Nowy sposób na zwiedzanie Warszawy - prosto z kanapy

Olga Mędrzejewska
23.07.2010 aktualizacja: 2010-07-23 11:15
A A A Drukuj
Pałac Kultury i Nauki - symbol Warszawy Fot. Wojciech Surdziel / AG
Zapaleńcy stworzyli wideoprzewodnik po stolicy. Nie znajdziesz w nim utartych szlaków, znanych budowli. Możesz za to zjeść ruskie w barze mlecznym i stoczyć wojnę na poduszki
Grupa zapaleńców tworzy w sieci warszawski wideoprzewodnik. Raz na dwa tygodnie wrzucają na stronę www.onlywarsaw.com.

- Zaczęło się od couchsurfingu, czyli strony internetowej, która pozwala na wyszukiwanie bezpłatnych noclegów na całym świecie. Ludzie oferują je we własnych domach - opowiada Gosia Korzeniecka. - Poznaliśmy w ten sposób mnóstwo osób. Narzekali, że nie ma w sieci ciekawej stron w języku angielskim, która zbierałyby najważniejsze informacje o Warszawie. Takich, które pokazałaby miasto i jego mieszkańców z innej niż tylko Starówka perspektywy. Pomyśleliśmy: nie ma? Spróbujmy stworzyć własną!



W grupie znaleźli się: dziennikarz, anglistka, operator kamery. Początkowo kręcili filmy amatorską kamerą cyfrową. Dziś mają do dyspozycji profesjonalny sprzęt. Choć swój przewodnik kierują głównie do zagranicznych turystów, grono ich odbiorców powiększa się o ludzi z całej Polski, którzy ściągają do stolicy za pracą. - Miłym zaskoczeniem był dla nas odzew ze strony Polonii - mówi Krzysztof Pacuła, współautor projektu. - Okazało się, że ludzie potrzebują świeżego spojrzenia na miasto.

Filmy trwają od kilkudziesięciu sekund do kilku minut. Pokazują miejsca dobrze znane w niecodzienny sposób - jeśli Pałac Kultury, to w londyńskiej mgle, jeśli Plac Zamkowy, to oglądany przez ogromną bańkę mydlaną. Przypominają zapomniane. Odkrywają nowe. Są filmy o wymianie ciuchów, bitwie na poduszki, fali powodziowej. Obok miejsc i zdarzeń utrwalają ludzi (pucybut, uliczna orkiestra), którzy tworzą atmosferę miasta. Krzysztof: - Chcemy pokazać różnorodność Warszawy. Mieszkam tu od urodzenia, a i tak miasto co chwila mnie zaskakuje.



W przyszłości chcą uporządkować przewodnik. Ma powstać tematyczna seria np. Warszawa nocą. Filmy nadal będą powstawać spontanicznie. - Zauważamy coś na mieście, pojawia się zarys koncepcji, chwytamy za kamerę i projekt już żyje własnym życiem - wyjaśnia Gosia.

Stąd różnorodność form filmowej narracji: od kilkudziesięciosekundowych migawek miejskich po fabularyzowaną opowieść z życia barów mlecznych i ich fanów - zagranicznych turystów.

To właśnie obcokrajowcy mają największy wpływ na to, co pojawia się w przewodniku. Podsuwają tematy. - Dla nich ciekawa jest Praga, architektura socrealistyczna, blokowiska - opowiada Gosia. - Zdarza się, że to od nich dowiadujemy się o nowych miejscach w Warszawie. Tak było np. z grającym pomnikiem na Pradze. Po premierze filmu w internecie dostaliśmy dużo maili od warszawiaków: "Wow! To my mamy taki pomnik?".



Przeczytaj także: Monstrualny pasożyt już oszpecił pl.Defilad



Wycieczka śladami gejowskich miejsc w Warszawie. Zobacz galerię zdjęć


Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy