Uciekał kradzioną terenówką. Rozbił trzy radiowozy
23.07.2010
aktualizacja: 2010-07-23 16:28
Zarzuty m.in. paserstwa i narażenia policjantów na utratę zdrowia lub życia usłyszał 35-letni Jacek O., zatrzymany po pościgu w podwarszawskim Izabelinie; mężczyzna podczas ucieczki skradzionym kilka dni wcześniej w Austrii autem uszkodził trzy radiowozy.
ZOBACZ TAKŻE
- Ogłoszenia na słupach: Tu grasuje złodziej (23-07-10, 14:05)
- W wypadku pod Warszawą zginęły dwie osoby. Utrudnienia (23-07-10, 17:56)
- Groźny wypadek za Jankami. Zablokowana wylotówka (23-07-10, 16:05)
- To oni napadli na Wietnamczyków. Jeden w mundurze (23-07-10, 12:59)
- Kłamał i wyłudzał pieniądze. Ale czy zabił? (23-07-10, 08:00)
Policja zatrzymała Jacka O. ps. Kalafior w czwartek po południu w lesie koło Izabelina nieopodal Warszawy; w akcji uczestniczył policyjny helikopter. Teraz mężczyźnie może grozić do 10 lat więzienia.
Jak poinformowała w piątek Anna Kędzierzawska z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji, funkcjonariusze z wydziału dw. z przestępczością samochodową otrzymali informację, że we wtorek na terenie Austrii skradziono toyotę rav4.
"Wszystko wskazywało na to, że auto zmierza w stronę Warszawy i najprawdopodobniej w okolicach miasta ma być przekazane paserom. Policjanci, którzy przygotowali zasadzkę, podejrzewali, że sprawcy mogą mieć broń" - powiedziała Kędzierzawska.
W czwartek w okolicach miejscowości Laski policjanci dostrzegli podejrzane auto. "Toyota jechała z dużą prędkością w stronę Izabelina. Samochód był ubezpieczany przez jadący w bliskiej odległości skuter, którego kierujący miał za zadanie ostrzegać o ewentualnej kontroli policji" - powiedziała Kędzierzawska.
Poszukiwane auto miało już założone polskie tablice rejestracyjne. "Jak ustalono, nie zostały one nigdy wydane przez wydział komunikacji. W związku z tym podjęto decyzję o zatrzymaniu kierowców. Mężczyzna prowadzący toyotę nie reagował na polecenie funkcjonariuszy. Jechał z dużą prędkością prosto na blokujących drogę policjantów. Funkcjonariusze w ostatnim momencie zdążyli odskoczyć na pobocze" - relacjonowała Kędzierzawska.
Jak dodała, kierowca ominął blokadę i wymuszając pierwszeństwo uderzył w jeden z radiowozów. "Pomimo uszkodzeń kierowca toyoty kontynuował ucieczkę. Jechał z ogromną prędkością, narażając innych kierowców na drodze. W trakcie drugiej próby zatrzymania spowodował kolizję z kolejnymi dwoma radiowozami" - powiedziała Kędzierzawska. W pewnym momencie kierowca toyoty wjechał w las i na jednej z leśnych alejek stracił panowanie nad samochodem i uderzył w drzewo.
W samochodzie znaleziono fałszywe polskie dokumenty rejestracyjne.
Kilkadziesiąt minut później w Warszawie zatrzymano kierującego skuterem. Był to brat Jacka O. - 28-letni Jarosław. On także usłyszał zarzut paserstwa. Obaj mężczyźni są znani policji z kradzieży, włamań, rozbojów i fałszerstw.
Jak poinformowała w piątek Anna Kędzierzawska z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji, funkcjonariusze z wydziału dw. z przestępczością samochodową otrzymali informację, że we wtorek na terenie Austrii skradziono toyotę rav4.
"Wszystko wskazywało na to, że auto zmierza w stronę Warszawy i najprawdopodobniej w okolicach miasta ma być przekazane paserom. Policjanci, którzy przygotowali zasadzkę, podejrzewali, że sprawcy mogą mieć broń" - powiedziała Kędzierzawska.
W czwartek w okolicach miejscowości Laski policjanci dostrzegli podejrzane auto. "Toyota jechała z dużą prędkością w stronę Izabelina. Samochód był ubezpieczany przez jadący w bliskiej odległości skuter, którego kierujący miał za zadanie ostrzegać o ewentualnej kontroli policji" - powiedziała Kędzierzawska.
Poszukiwane auto miało już założone polskie tablice rejestracyjne. "Jak ustalono, nie zostały one nigdy wydane przez wydział komunikacji. W związku z tym podjęto decyzję o zatrzymaniu kierowców. Mężczyzna prowadzący toyotę nie reagował na polecenie funkcjonariuszy. Jechał z dużą prędkością prosto na blokujących drogę policjantów. Funkcjonariusze w ostatnim momencie zdążyli odskoczyć na pobocze" - relacjonowała Kędzierzawska.
Jak dodała, kierowca ominął blokadę i wymuszając pierwszeństwo uderzył w jeden z radiowozów. "Pomimo uszkodzeń kierowca toyoty kontynuował ucieczkę. Jechał z ogromną prędkością, narażając innych kierowców na drodze. W trakcie drugiej próby zatrzymania spowodował kolizję z kolejnymi dwoma radiowozami" - powiedziała Kędzierzawska. W pewnym momencie kierowca toyoty wjechał w las i na jednej z leśnych alejek stracił panowanie nad samochodem i uderzył w drzewo.
W samochodzie znaleziono fałszywe polskie dokumenty rejestracyjne.
Kilkadziesiąt minut później w Warszawie zatrzymano kierującego skuterem. Był to brat Jacka O. - 28-letni Jarosław. On także usłyszał zarzut paserstwa. Obaj mężczyźni są znani policji z kradzieży, włamań, rozbojów i fałszerstw.
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]







