Jest już tablica smoleńska. A gdzie obrońcy krzyża?

Tomasz Urzykowski
24.07.2010 aktualizacja: 2010-07-23 21:10
A A A Drukuj
Katedra Polowa Wojska Polskiego. Szklana urna z ziemią pobraną z miejsca katastrofy samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
Przed Pałacem Prezydenckim trwa awantura o krzyż, a w Katedrze Polowej WP przy ulicy Długiej powstało właśnie pierwsze w Warszawie trwałe upamiętnienie wszystkich ofiar katastrofy z 10 kwietnia.
To wysoka na 4,3 metry tablica z wypolerowanej na błysk kwasoodpornej stali. Umieszczono ją w Kaplicy Katyńskiej, na prawo od wejścia, w sąsiedztwie płyt wypełnionych tysiącami nazwisk polskich oficerów zamordowanych w 1940 r. przez NKWD. Na nowej tablicy również są nazwiska - w porządku alfabetycznym, jedno pod drugim, z datą urodzin i funkcją pełnioną przed śmiercią. Wymieniono na niej wszystkich uczestników tragicznego lotu sprzed trzech miesięcy.

- To pierwsze w Warszawie zbiorowe upamiętnienie tych ofiar - zaznacza Adam Siwek z Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, która w katastrofie 10 kwietnia straciła swojego sekretarza Andrzeja Przewoźnika.

Inicjatorem powstania tablicy był proboszcz Katedry Polowej WP ks. płk Robert Mokrzycki. Ufundowała ją Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, a zaprojektował warszawski rzeźbiarz Marek Moderau, twórca kilkudziesięciu pomników i ponad stu tablic pamiątkowych. Niedawno jego praca wygrała konkurs na projekt kwatery smoleńskiej na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

- Kaplica jest trudnym pomieszczeniem i ta sytuacja wymusiła kształt tej tablicy. Odpowiednie jej wkomponowanie zależało od talentu artysty - mówi Adam Siwek.

Marek Moderau sprostał zadaniu. Wykorzystał jedyny wolny fragment ściany - wąski wysoki pas przy wejściu, vis-a-vis ołtarza. Przykrył go lśniącą stalową blachą, która już występuje w tym pomieszczeniu (za ołtarzem), a liternictwo zaczerpnął z pozostałych tablic. W ten sposób umiejętnie związał nowe upamiętnienie z istniejącą przestrzenią i treścią kaplicy. Nowa tablica ma niezwykle oszczędną formę. Jedynym elementem odróżniającym ją od innych jest wstawiona w jej środek szklana urna z ziemią pobraną z miejsca upadku prezydenckiego samolotu. Obok niej artysta umieścił napis: "Pamięci 96 ofiar katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem 10.04.2010 - polskiej delegacji udającej się na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej".

Tablica powstała bez rozgłosu. Nie pielgrzymują do niej obrońcy krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego.

- Nawet nie wiedziałem, że tam coś takiego powiesili - przyznaje Edward Mizikowski z Ruchu 10 Kwietnia 2010 Roku.

Nie wiadomo też, kiedy zostanie odsłonięta i poświęcona.

- Ona jeszcze do wczoraj nie była gotowa i na razie nie ma czego nagłaśniać. W przyszłym tygodniu ksiądz proboszcz wróci z urlopu i wtedy zdecyduje o terminie poświęcenia - słyszymy w kancelarii Katedry Polowej WP.

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy