Apel do rekonstruktorów: zabierzcie dzieci z barykad

Grzegorz Lisicki
27.07.2010 aktualizacja: 2010-07-26 22:38
A A A Drukuj
XX Bieg Powstania Warszawskiego Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Komentarz po XX Biegu Powstania Warszawskiego
Oglądałem fotorelację z XX Biegu Powstania Warszawskiego. Przy ujęciach z Karowej coś mnie jednak tknęło. Oto barykada, a na niej chłopiec celuje z karabinu w biegnących. Karabin większy od właściciela. Inna fotografia - z tyłu barykady przysiadła może pięcioletnia dziewczynka z jeszcze młodszym dzieckiem w pilotce. Posterunku pilnują najwyżej ośmioletni "powstańcy". Na oko cała załoga chodzi jeszcze do podstawówki. Dorosłych na placówce brak.

Czy tak wyglądało Powstanie? Rekonstrukcja z dziećmi na pierwszej linii frontu? Dzwonię do powstańców. Jacek Tomaszewski, prezes środowiska żołnierzy Batalionu "Parasol", nie zaprzecza: bywało, że i kilkunastoletnie dzieci brały udział w walkach, a 12-, 13-letni zawiszacy przenosili pocztę polową. - Ale nasz dowódca w Powstaniu kazał wyłapać dzieci kręcące się przy wojsku, stworzyć z nich oddział i trzymać je z dala od walki - opowiada. I ostro komentuje pomysły rekonstruktorów: - Dzieci na barykadzie to relikt lansowanej w PRL metody na ośmieszenie Powstania: że wymusiła je gorąca młodzież, a walczyły dzieci.

Podobne zdanie ma Edmund Baranowski, wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich, który w niedzielę dał sygnał do rozpoczęcia biegu. - Sytuacja z Karowej nie powinna mieć miejsca. Zasady były jasne: człowiek poniżej 15 lat broni do ręki nie bierze. W rekonstrukcje powinni bawić się ludzie na tyle świadomi historycznie i życiowo, że wiedzą, w czym biorą udział. Dzieci nie są - podkreśla.

Zadzwoniłem też do grupy rekonstrukcyjnej Radosław, która wystawiła nieletnią załogę barykady. Jej komendant Tomasz Karasiński nie chciał rozmawiać, argumentując, że dzieci w Powstaniu walczyły, a "Gazeta" to "wróg rekonstruktorów", który chce "wywołać niepotrzebne emocje".

Rekonstrukcje mają wywołać emocje, to i wywołują. Często dwuznaczne: rok temu o mały włos odbyłaby się uliczna inscenizacja powstania w getcie. "Zginą tylko cztery osoby" - uspokajali organizatorzy. Dwa lata temu po walkach na Mokotowie przeprowadzono pokazową egzekucję cywilów. Teraz dzieci, co "na tygrysy mają visy", a w tle gloryfikacja "pięknej" śmierci na barykadzie. Cóż za emocje dla kilkuletniego dziecka!

Podziel się

  • Apel do rekonstruktorów: zabierzcie dzieci z ba... j_karolak 27.07.10, 11:06

    "Podobne zdanie ma Edmund Baranowski, wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich, który w niedzielę dał sygnał do rozpoczęcia biegu. - Sytuacja z Karowej nie powinna mieć miejsca. Zasady »

Najnowsze wiadomości z Warszawy