Koszmar weekendowych powrotów: wasze opinie
28.07.2010
aktualizacja: 2010-07-27 20:16
Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
Po poniedziałkowym tekście o koszmarze powrotów do Warszawy z weekendowych wyjazdów czytelnicy "Gazety" opisują, jak wygląda ich przeprawa przez zatłoczone rogatki, i podpowiadają rozwiązania, które pomogłyby rozładować korki.
SONDAŻ
Czekam na nowe trasy
Dziękuję za zainteresowanie tematem niedzielnych korków na trasach wjazdowych do stolicy. Na niektórych wlotówkach to, niestety, chleb powszedni. Mieszkam na południe od Warszawy i jestem skazany na codzienne dojazdy samochodem do pracy w mieście. Wjazd od strony Krakowa i Katowic poza okresem wakacyjnym stoi od wczesnych godzin rannych do późnego popołudnia niezależnie od tego, czy są to godziny szczytu, czy też nie. Zmiana cyklu świateł niewiele tu pomoże, kilkaset metrów dalej są następne skrzyżowania (cztery na odcinku 400-500 m), które i tak zablokują ruch. Kto zna okolicę, próbuje objeżdżać Janki i Raszyn bocznymi drogami, na których też jest tłoczno. A i tak koniec końców dociera się bądź do zatłoczonych Al. Jerozolimskich przed Łopuszańską bądź do al. Krakowskiej. Jedynym sensownym wyjściem jest budowa nowych tras wlotowych. To jednak nie protesty ludzi blokują ich budowę, jak sugeruje w tekście pani wicedyrektor GDDKiA, a źle przygotowana dokumentacja przez urzędników wydających odpowiednie decyzje.
Artur Ciągło
Politycy, dość obietnic!
Bez zmian strukturalnych i politycznych niewiele zdziałamy, żeby rozładować korki na wylotówkach. Dzisiejszy system wyborczy pozwala politykom składać obietnice bez pokrycia, by przetrwać kolejną kadencję z pożytkiem dla siebie, swych mocodawców, środowisk czy kolesi. Dlatego bezwłocznie należy podziękować za wyjątkową pracę marszałkowi Mazowsza i jego kolegom.
Na trasach wyjazdowych niewielkim kosztem można zainstalować system włączający zielone światło (np. po minucie oczekiwania) dla samochodów podjeżdżających z drogi podporządkowanej. Poza budową nowych tras należy zmodernizować istniejące drogi dojazdowe. Np. poprzez dobudowanie trzeciego pasa ruchu w Raszynie, gdzie wystarczy zburzyć trzy rudery na odcinku 200 m.
Wiesław Nowak
Dodatkowy pas do wjazdu
Z zaciekawieniem przeczytałem artykuł "Odkorkujcie wjazdy" i spieszę z pewną propozycją. Odpowiedź na postawione pytanie: "Co można by poprawić?", nasuwa się sama, gdy ogląda się zdjęcie dołączone do tekstu. Widać na nim, że pod koniec weekendu blokują się oba pasy wlotowe do Warszawy, a trzy pasy wylotowe są puste. Proponuję, by po południu w niedziele do późnego wieczora udostępniać lewy pas ruchu trasy wylotowej z Warszawy dla samochodów wjeżdżających do stolicy od strony Janek. Tym pasem można by jechać prosto i skręcać w lewo. Żeby to przeprowadzić, wystarczą odpowiednie znaki i informacje na drodze, a na początek odpowiednie instrukcje dla warszawskich kierowców oraz pachołki drogowe odcinające trzeci pas ruchu jezdni wylotowej. Co więcej, taki system można wykorzystać w piątek po południu w drugą stronę (np. na trasach na północ od Warszawy). Zaletą jest niewielki koszt oraz to, że system można wprowadzić bardzo szybko i z niewielkim wsparciem policji. To działa np. na trasach wokół Waszyngtonu od poniedziałku do piątku. Obawiam się tylko, że u nas instytucje, które takimi sprawami się zajmują, znajdą powody, by tego rozwiązania nie wprowadzać.
Jacek Kuźnicki
Dziękuję za zainteresowanie tematem niedzielnych korków na trasach wjazdowych do stolicy. Na niektórych wlotówkach to, niestety, chleb powszedni. Mieszkam na południe od Warszawy i jestem skazany na codzienne dojazdy samochodem do pracy w mieście. Wjazd od strony Krakowa i Katowic poza okresem wakacyjnym stoi od wczesnych godzin rannych do późnego popołudnia niezależnie od tego, czy są to godziny szczytu, czy też nie. Zmiana cyklu świateł niewiele tu pomoże, kilkaset metrów dalej są następne skrzyżowania (cztery na odcinku 400-500 m), które i tak zablokują ruch. Kto zna okolicę, próbuje objeżdżać Janki i Raszyn bocznymi drogami, na których też jest tłoczno. A i tak koniec końców dociera się bądź do zatłoczonych Al. Jerozolimskich przed Łopuszańską bądź do al. Krakowskiej. Jedynym sensownym wyjściem jest budowa nowych tras wlotowych. To jednak nie protesty ludzi blokują ich budowę, jak sugeruje w tekście pani wicedyrektor GDDKiA, a źle przygotowana dokumentacja przez urzędników wydających odpowiednie decyzje.
Artur Ciągło
Politycy, dość obietnic!
Bez zmian strukturalnych i politycznych niewiele zdziałamy, żeby rozładować korki na wylotówkach. Dzisiejszy system wyborczy pozwala politykom składać obietnice bez pokrycia, by przetrwać kolejną kadencję z pożytkiem dla siebie, swych mocodawców, środowisk czy kolesi. Dlatego bezwłocznie należy podziękować za wyjątkową pracę marszałkowi Mazowsza i jego kolegom.
Na trasach wyjazdowych niewielkim kosztem można zainstalować system włączający zielone światło (np. po minucie oczekiwania) dla samochodów podjeżdżających z drogi podporządkowanej. Poza budową nowych tras należy zmodernizować istniejące drogi dojazdowe. Np. poprzez dobudowanie trzeciego pasa ruchu w Raszynie, gdzie wystarczy zburzyć trzy rudery na odcinku 200 m.
Wiesław Nowak
Dodatkowy pas do wjazdu
Z zaciekawieniem przeczytałem artykuł "Odkorkujcie wjazdy" i spieszę z pewną propozycją. Odpowiedź na postawione pytanie: "Co można by poprawić?", nasuwa się sama, gdy ogląda się zdjęcie dołączone do tekstu. Widać na nim, że pod koniec weekendu blokują się oba pasy wlotowe do Warszawy, a trzy pasy wylotowe są puste. Proponuję, by po południu w niedziele do późnego wieczora udostępniać lewy pas ruchu trasy wylotowej z Warszawy dla samochodów wjeżdżających do stolicy od strony Janek. Tym pasem można by jechać prosto i skręcać w lewo. Żeby to przeprowadzić, wystarczą odpowiednie znaki i informacje na drodze, a na początek odpowiednie instrukcje dla warszawskich kierowców oraz pachołki drogowe odcinające trzeci pas ruchu jezdni wylotowej. Co więcej, taki system można wykorzystać w piątek po południu w drugą stronę (np. na trasach na północ od Warszawy). Zaletą jest niewielki koszt oraz to, że system można wprowadzić bardzo szybko i z niewielkim wsparciem policji. To działa np. na trasach wokół Waszyngtonu od poniedziałku do piątku. Obawiam się tylko, że u nas instytucje, które takimi sprawami się zajmują, znajdą powody, by tego rozwiązania nie wprowadzać.
Jacek Kuźnicki
-
Aleja Krakowska w Raszynie
dobroslawa2
28.07.10, 10:22
Dlaczego nie wykona się trzeciego pasa na wlocie do Warszawy? Kiedy zrobi się porządek z całym otoczeniem tej ulicy? Ten cały wjazd, ochydne budyneczki, pstrokacizna reklamowa, rynsztoki, »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]



