Ratusz: nie ma zgody na pomnik Lecha Kaczyńskiego
- Jest już tablica smoleńska. A gdzie obrońcy krzyża? (24-07-10, 13:00)
- Kapliczka katyńsko-smoleńska stoi już od 2 miesięcy (16-08-10, 10:00)
- Krzyż do św. Anny (22-07-10, 01:00)
- Kancelaria prezydenta to nie miejsce dla polityków (PiS) (06-08-10, 10:00)
- Pomnik Lecha Kaczyńskiego? PiS chciałoby, ale się boi (14-04-11, 06:00)
- Pomnik - wszystkim tak, prezydentowi nie (14-10-10, 01:00)
- Większość Polaków nie chce pomnika Kaczyńskiego w stolicy (13-10-10, 13:28)
- Rozpoczęła się budowa kwatery smoleńskiej na Powązkach (26-08-10, 12:21)
- Hurra! Ratusz uruchamia darmowe Wi-Fi w centrum Warszawy (04-08-10, 19:05)
- Awantura o pomnik Kaczyńskiego przełożona na jesień (30-07-10, 09:00)
- Powykrzywiane twarze niemowląt. Kontrowersyjny pomnik nienarodzonych (29-07-10, 06:57)
- Będą bronić krzyża do końca. Choćby miała lać się krew (21-07-10, 14:53)
- Petycja o usunięcie krzyża. Zebrali 4 tys. podpisów (21-07-10, 09:00)
- Jaki pomnik przed pałacem - obelisk utkany z dłoni? (07-08-10, 10:00)
Kilka dni temu zastępca stołecznej konserwator zabytków Artur Zbiegieni powiedział "Gazecie", że o pomnik przed Pałacem Prezydenckim może wystąpić jedynie Kancelaria Prezydenta RP. - Tylko władający zabytkiem może do nas wnioskować o zgodę na dokonanie w nim jakiejś zmiany - mówił Zbiegieni. A kancelaria w sprawie upamiętnień milczy.
Propozycja przedwczesna
Jak się okazuje, pierwsze weto w sprawie upamiętnienia ma już za sobą stołeczny ratusz. Tam już w kwietniu o pamięć Lecha Kaczyńskiego upomniał się brat Bolesław Bogucki z Archikonfraterni Literackiej przy katedrze św. Jana Chrzciciela. W "prośbie spontanicznej" do ekipy Hanny Gronkiewicz-Waltz zaproponował, by zmarłego prezydenta upamiętnić na pl. Piłsudskiego.
O zmarłym prezydencie brat Bogucki pisał: "On jest z rodu tych, co wyrastali z dziedzictwa Krzyża i Orła Białego. Kochał Boga i Ojczyznę, merytorycznie wydobywał z zaniedbania jej duchową wielkość. Takich ludzi, takich prezydentów dawno Polska nie miała".
Dokonał też charakterystyki samego placu: "Tu mocniej biją polskie serca, tu pochylamy głowy z szacunku dla tego co Boskie i polskie, tu w sercu rodzi się pamięć, a myśl w modlitwie unosi się do Boga. Taka jest nadal polska dusza".
W lipcu ratusz odmówił. Dyrektor biura architektury Marek Mikos i jego podwładny Tomasz Gamdzyk tłumaczyli bratu Boguckiemu, że na placu są już trzy inne upamiętnienia, czyli Grób Nieznanego Żołnierza, płyta prymasa Stefana Wyszyńskiego oraz papieski krzyż.
Czytamy: "Mimo ogromu straty poniesionej przez Naród propozycję kolejnego upamiętnienia uważamy za nieco przedwczesną i zarazem nieuzasadnioną z punktu widzenia zagospodarowania przestrzennego tego placu " - zauważyli.
Najpierw komitet i finansowanie, potem decyzja
Wczoraj, jak podał PAP, do ratusza dotarła kolejna korespondencja. Tym razem "Warszawianie i przyjaciele Warszawy" - kilka tysięcy osób podpisanych pod inicjatywą - domagają się uczczenia pamięci Lecha Kaczyńskiego "na jednym z głównych placów stolicy".
W liście do Hanny Gronkiewicz-Waltz oprócz ścieżki kariery publicznej i dokonań Lecha Kaczyńskiego znalazła się też garść refleksji. Czytamy m.in.: "Dzięki niemu stolica Polski odzyskała swoją prawdziwą bohaterską przeszłość oraz dawne piękno" (...) Jako prezydent RP przywrócił nam, Polakom, pamięć i dumę z polskości. (...) Jesteśmy przekonani, że nie ma męża stanu czasów współczesnych bardziej godnego pomnika w Warszawie" (...).
Jarosław Jóźwiak, wicedyrektor gabinetu prezydent Warszawy, studzi zapały. Tłumnie podpisanych pod inicjatywą "Warszawian i przyjaciół Warszawy" stołeczni urzędnicy nie traktują jako komitetu budowy pomnika. - Autorzy inicjatywy muszą się formalnie zawiązać, wskazać konkretną lokalizację, zgłosić inicjatywę do rady miasta, zaproponować projekt oraz zapewnić mu finansowanie - wylicza dyrektor. - Tak też odpowiemy na inicjatywę.
Inny urzędnik ratusza dodaje: - Urząd miasta jest złym adresem. W chwili śmierci Lech Kaczyński był przecież prezydentem Polski, a nie Warszawy, więc starania o zbudowanie mu pomnika należałoby rozpocząć w Radzie Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Poza tym trzeba byłoby złamać zasadę pięciu lat, które powinny upłynąć od śmierci do upamiętnienia w przestrzeni miasta.
Pomnik lub płyta "dla zgody narodowej"
Wtorek przyniósł także inne inicjatywy. Ich adresatem była już Kancelaria Prezydenta RP. Ruch Obywatelski "Solidarni 2010" zaapelował o "pozostawienie krzyża pod Pałacem Prezydenckim do czasu postawienia w tym miejscu pomnika upamiętniającego tragiczną śmierć naszych rodaków wraz z prezydentem prof. Lechem Kaczyńskim pod Smoleńskiem".
"Solidarnych" nie zniechęciła opinia stołecznej konserwator, która w liście do Kancelarii pisała m.in., że "wprowadzenie na stałe w przestrzeń zabytkową nowych elementów nie jest uzasadnione".
Opinię wyraziło także Stowarzyszenie Rodzin Katyńskich 2010. Domaga się umieszczenia przed Pałacem "trwałego znaku pamięci, pomnika-płyty". Chce, by "dla zgody narodowej" prezydent elekt Bronisław Komorowski ogłosił publicznie taką decyzję "jeszcze przed przeniesieniem krzyża".
Komentarz:
Już nie ma na co czekać
Kiedy już zniknie krzyż spod Pałacu Prezydenckiego - a ciągle jeszcze trudno wyobrazić sobie, jak to się stanie - pozostanie jeszcze bój o pomnik.
Nie trzeba być historykiem sztuki ani architektem. Wystarczy stanąć na Krakowskim Przedmieściu i popatrzyć na Pałac Namiestnikowski, by zrozumieć, że o żadnym nowym pomniku w tym miejscu nie ma mowy. Chyba żeby zabrać stąd księcia Poniatowskiego.
To nie zamyka oczywiście sporu o pomnik, bo może on przecież stanąć gdzie indziej. Gdzie? To też oczywiście będzie przedmiotem awantury. Nie wiadomo nawet, czyj ma to być pomnik. Prezydenta czy wszystkich ofiar smoleńskiej katastrofy?
Kolejne ruchy i stowarzyszenia "im. 10 kwietnia" nie zaprzestaną obywatelskich akcji. W tej sprawie nie będzie spokoju, bo jest ona sztandarem politycznym Prawa i Sprawiedliwości. A im bardziej zawłaszczana jest ona przez jedną partię, tym bardziej dystansują się od niej wszyscy pozostali - choć przecież wszyscy mają swoje ofiary smoleńskie. Milczą PO i SLD, milczy Kancelaria Prezydenta, milczy warszawski ratusz.
Nie można bez końca zasłaniać się pismami konserwatora zabytków czy procedurami obowiązującymi w mieście. Trzeba po prostu jak najszybciej wmurować w ścianę Pałacu Prezydenckiego tablicę upamiętniającą ofiary katastrofy. Należy to zrobić z PiS-em lub bez niego - nie wolno im oddawać monopolu na pamięć.
PiS-owi nie tyle zresztą chodzi o sam pomnik, ile o to, by o niego walczyć. A ofiarom katastrofy się przecież należy oddać cześć.
Seweryn Blumsztajn
-
Ja proponuję również...
manekin1
28.07.10, 10:58
...pomnik Jaruzelskiego. Wszak TEŻ był Prezydentem, czyż nie? I Bieruta, chyba TEŻ się należy... »
-
Ratusz: nie ma zgody na pomnik Lecha Kaczyńskiego
asd-53
28.07.10, 15:47
Kaczynski nie zasluguje na zaden pomnik ,niczego szczegolnego dla Polski nie dokonal, oprocz jednego siania niezgody i dzielenia Polakow. Historia jeszcze go oceni i obawiam sie, ze ocena ta»
-
Ratusz: nie ma zgody na pomnik Lecha Kaczyńskiego
buryk-ocur
28.07.10, 18:14
Decyzja stołecznego Ratusza jest zdecydowanie słuszna. Nie był ani wielki ani zasłużony dla Polski aby budować pomniki ku czci l.Kaczyńskiego. Jeżeli są ludzie, którzy chcą codziennie »
- Walentynkowy wtorek w Warszawie [NA ZYWO]
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Tutaj wyjdziesz z metra. Dokładne lokalizacje [ZDJĘCIA]
- Walentynki w Warszawie w restauracjach i klubach. Dla par i singli
- O co biega z Narodowym? Wazelina, lukier i kłamstwa
- Chcą wykurzyć dziuplę z kawą. Sfałszowanym podpisem
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Nowe tanie loty z Modlina. Osiem kierunków od 99 zł
- Warszawa 40 lat temu. Niby taka sama, ale... [zdjęcia]
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?
- Deweloper: "oaza luksusu". Mieszkańcy idą do sądu






odtwórz

