Dane z urzędów wyciekają do banków. Jak to możliwe?

Małgorzata Zubik
30.07.2010 aktualizacja: 2010-07-29 18:54
A A A Drukuj
Świeżo upieczeni przedsiębiorcy nie mogą wyjść ze zdumienia - ledwo zarejestrują firmę, a już w skrzynkach pocztowych zastają stosy ofert banków, biur rachunkowych, ubezpieczycieli. O przeciek informacji oskarżają urzędników.
SERWISY
Pani Anna niedawno założyła własną działalność gospodarczą. Sprawę załatwiała w urzędzie Śródmieścia. Wniosek o wpis do ewidencji działalności gospodarczej złożyła tam 19 lipca. - Ku mojemu zdziwieniu już dwa dni później znalazłam w skrzynce pocztowej list z ofertą biura rachunkowego - opisuje czytelniczka "Gazety". - Uznałam to za przypadek, ale w kolejnych dniach nadchodziły następne. Dodam, że przez dwa lata mieszkania pod tym adresem nie dostawałam tego typu korespondencji. Przy udzielaniu zgody na wysyłkę materiałów marketingowych podaję inny adres.

Jak to się mogło stać? Dla pani Anny sprawa jest prosta: - Moje dane, nazwisko i adres zostały przekazane tym firmom po złożeniu wniosku o wpis do ewidencji. Karygodnym jest fakt udostępniania takich informacji przez urząd dzielnicy. Może się mylę, ale w takich miejscach nasze dane powinny być wyjątkowo chronione - ocenia pani Anna. Podobne sytuacje zdarzają się nie tylko w Śródmieściu, mamy też sygnały z Woli i z Włoch.

Jak to możliwe, że dane wyciekają z urzędów? Okazuje się, że "wycieki" są nie tylko zmorą przedsiębiorców, ale i urzędników. - Faktycznie, mamy z tym problem - potwierdza Urszula Majewska, rzeczniczka Śródmieścia. - Dostajemy telefony z pytaniami, jak to się dzieje, że dane osobowe trafiają do firm. Padają nawet oskarżenia o sprzedaż informacji. W przekonaniu o wyciekach utwierdza część osób to, że dostają oferty, zanim jeszcze odbiorą z urzędu pismo o nadaniu numeru ewidencyjnego działalności gospodarczej.

Okazuje się, że urzędnicy, owszem, ujawniają informacje, ale w inny sposób, niż podejrzewają przedsiębiorcy. Ratusz prowadzi elektroniczną Ewidencję Działalności Gospodarczej na stronie internetowej urzędu miasta. - Znowelizowana ustawa o działalności gospodarczej z 2009 r. stawia wymóg jawności - przypomina Urszula Majewska. - Informacje trzeba przesłać do systemu najpóźniej dzień po przyjęciu wniosku od przedsiębiorcy. Urząd nie przekazuje natomiast informacji w celach komercyjnych, nawet nie ujawniamy, ile firm w jakim okresie się rejestruje.

Źródło informacji dla firm zabiegających o nowych klientów to wyszukiwarka przedsiębiorców. By uzyskać informacje zawarte w systemie, trzeba jednak coś wiedzieć: znać nazwę firmy, nazwisko, adres. Albo numer ewidencyjny. I to on jest przepustką do cennych informacji dla banków, ubezpieczycieli czy księgowych. - Firmy są bardzo aktywne w zdobywaniu informacji - opowiada Urszula Majewska. - Wystarczy tylko śledzić numeracje wcześniejszych i kolejnych wpisów.

Sprawdzamy przez internet przykładowy numer 505134. Na ekranie wyskakuje firma, nazwisko, adres, rodzaj działalności i data jej rozpoczęcia - 1 kwietnia. Po wpisaniu numeru o jeden wyższego mamy taksówki osobowe, jeszcze jeden wyżej i pojawia się długa lista obszarów działalności: od sprzedaży mięsa, ryb, skorupiaków i mięczaków, po produkcję sucharów i herbatników. Podwyższamy numer o kilka tysięcy i wyskakuje nowy dom seniora - założony 1 czerwca. Można klikać i klikać.

Śródmieście

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy