W rocznicę Powstania zawyją syreny i zabrzmią dzwony

Dominika Olszewska
30.07.2010 aktualizacja: 2010-08-01 16:05
A A A Drukuj
Godzina W na rondzie de Gaulle'a w 2009 r. Fot. Alina Gajdamowicz / AG
  • Godzina W w na pl. Zamkowym w 2006 r.
1 sierpnia w Godzinę W wszędzie będzie słychać wycie syren - obiecują urzędnicy. A kuria zachęca proboszczów, by uderzyli w dzwony


"Niech 1 sierpnia o godz. 17 syreny przypomną godzinę wybuchu Powstania Warszawskiego, a miasto niech zatrzyma się w ciszy, tak samo dumne jak 66 lat temu" - napisali wczoraj w liście powstańcy i prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Miasto stanie na minutę. Na głównych skrzyżowaniach ma być wstrzymany ruch, metro nie ruszy ze stacji. W ruch pójdą wszystkie syreny należące do stołecznego systemu obrony cywilnej. - Nie ma szans, by w tym roku ktoś mógł przegapić Godzinę W. Nie powtórzy się scenariusz sprzed dwóch lat - zapewnia Marek Kujawa, wicedyrektor miejskiego biura bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego, bo w zeszłym roku urzędnicy zmobilizowani przez "Gazetę" w lipcu przeprowadzili solidny przegląd syren.

Czytelnicy skarżyli nam się bowiem, że nie było ich słychać w wielu miejscach Woli, Ursynowa czy Mokotowa. W stolicy mamy tylko 25 nowoczesnych syren elektronicznych, a z 372 elektromechanicznych, którymi zarządza wojewoda, działa zaledwie 247. Dlatego w miejscach, gdzie sygnał alarmowy nie dochodzi, 1 sierpnia harcerze uruchomią przenośne syreny na korbę. - Są już gotowe na Godzinę W. Powinny zawyć w każdej dzielnicy, więc nie będzie żadnych białych plam - zapowiada Tomasz Pietrasieński z biura prasowego wojewody.

Oprócz syren w Godzinę W warszawiacy usłyszą też kościelne dzwony. - Abp Kazimierz Nycz tak jak rok temu poprosił wszystkich proboszczów, by ich dźwięk rozlegał się w całej Warszawie - powiedział "Gazecie" ks. Rafał Markowski, rzecznik warszawskiej kurii. - Nie ma innej możliwości. Wszystkie nasze dzwony zabrzmią w Godzinę W - zapowiada ks. Bogdan Bartołd, proboszcz archikatedry św. Jana Chrzciciela.

Powstańcy nie kryją radości. - Przez całe lata zabiegaliśmy, by w tym momencie stolica na chwilę zamierała, ale bez dźwięku syren i dzwonów to niemożliwe. Teraz warszawiacy będą wiedzieli, kiedy przystanąć i oddać hołd ofiarom Powstania - mówi Tadeusz Filipkowski ze Światowego Związku Żołnierzy AK.

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy