Pikieta na Krakowskim: chcemy rakietę, a nie krzyż

Grzegorz Lisicki
31.07.2010 aktualizacja: 2010-07-31 16:22
A A A Drukuj
Jan Mazur z siostrą Marią obserwują start rakiety kosmicznej w niebiosa Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Happening "W hołdzie nauce polskiej" odbył się w piatek na Krakowskim Przedmieściu. Uczestnicy przeszli pod Polską Akademię Nauk, gdzie odpalili rakietę kosmiczną
Piątkowe popołudnie na Krakowskim Przedmieściu. Spacerowicze oglądają mobilizację pod krzyżem, gdzie niechlujnie ubrany mężczyzna wywija polską flagą. Przed kamerą TV bryluje kobieta w okularach, która pod Pałacem Prezydenckim koczuje już od wielu dni. Na chodniku przybywa wezwań - ich autorzy domagają się "wyjaśnienia ludobójstwa z 10 kwietnia" i żądają "zwrotu dokumentów, które przetrzymuje CIA". Naprzeciwko, przy Domu bez Kantów, przycupnęła grupka młodzieży w niebieskich podkoszulkach. Mają ze sobą wyciętą ze sklejki rakietę kosmiczną na drewnianym stojaku, do którego przyczepili tabliczkę: "Ta rakieta to apel studentek i studentów o zbudowanie tutaj polskiego centrum badań kosmicznych w hołdzie nauce polskiej, która zjednoczyła nas ponad wszelkimi podziałami".

Napis brzmi znajomo. - Tak, wzorowaliśmy się na napisie, który widnieje na krzyżu pod Pałacem Prezydenckim. Jesteśmy przeciw zawłaszczaniu przestrzeni publicznej przez symbole religijne. Zamiast pomnika wolimy coś pro publico bono - mówi organizator happeningu Jan Mazur, student UW. Są z nim jego koledzy i koleżanki studenci z Politechniki i Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Badania kosmiczne to dobry trop - w marcu podczas kongresu PiS jego członkowie dyskutowali m.in. o badaniach kosmicznych jako szansie na rozwój Polski. Dziś entuzjazm do lotów w przestworza jest w tej partii mizerny. Ale o planach podboju kosmosu pamiętają studenci, którzy o godz. 16.30 rozpoczęli odliczanie do startu rakiety - w uroczystym marszu przeniesiono ją spod Pałacu Prezydenckiego pod Pałac Staszica, gdzie mieści się PAN. Jan Mazur wetknął w rakietę sztuczne ognie, po czym zapalono je przy dźwiękach muzyki otwierającej film "Odyseja kosmiczna 2001" i statek kosmiczny, ciągnąc za sobą ognisty warkocz, "poszybował" w przestworza. - Rakieta zostanie tutaj do momentu, aż w Polsce powstanie centrum badań kosmicznych. Będziemy przy niej czuwać - zapowiedział organizator happeningu.

Śródmieście

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy