Wysocy spotkali się na balu. "Wreszcie w szpilkach"

Marta Krzeptowska
01.08.2010 aktualizacja: 2010-08-01 15:45
A A A Drukuj
Bal wysokich w Proximie Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
  • Bal wysokich w Proximie
  • Bal wysokich w Proximie
  • Bal wysokich w Proximie
  • Bal wysokich w Proximie
Przebojowi, ambitni i nieprzyzwoicie wysocy - tak mówią o sobie uczestnicy sobotniego IV Ogólnopolskiego Balu Wysokich, którzy w tym roku bawili się w Warszawskim klubie Proxima.
W imprezie wzięło udział prawie 170 osób z całej Polski. Selekcja na bramce wpuszczała jedynie tych w odpowiednim rozmiarze. Panie 180 cm., panowie 190 cm. - Wirujące suknie, długie nogi i gigantyczne szpilki. - Na taki luksus nie każda z nas może sobie pozwolić na co dzień. Ten wieczór jednak należy do nas - skomentowała swoje czarne obcasy jedna z balowiczek.

Im wyżej, tym lepiej. To hasło przyświecało Forumowiczom Klubu Wysokich, którzy imprezę zorganizowali. Najwyżsi Justyna 197cm. i Grzegorz 217cm. nie czuli się osamotnieni. Niższe panie stawały na palcach, panowie prostowali plecy. Każdy centymetr dodawał uroku. - Bo facet powinien być duży, mieć duży samochód i duży dom - śmiała się Ania, kolejna z uczestniczek balu.

- Nasz wzrost budzi respekt. Mamy większą siłę przebicia, moc przekonywania i chęć do życia - tłumaczyła siatkarka Helena Malangiewicz.

Sobotni bal to tylko jedna z okazji do wspólnej zabawy dla Wysokich. Forum zrzesza prawie 1800 członków. W ciągu roku ponadprzeciętni spotykają się w mniejszych grupach. Organizowane są spływy kajakowe, wyjazdy i wiele innych imprez. - Mamy swoje miejsca. Wspieramy się nawzajem. To nie tylko zabawa. Jeśli któreś z nas ma kłopoty, pomagamy. Jesteśmy jak rodzina - opowiadała Basia Zajączkowska.

O problemach z ponadprogramowym wzrostem balowicze rozmawiali niechętnie. Nieliczni marudzili nad małym wyborem obuwia w sklepach i brakiem dużych łóżek. - Brakuje też spodni. Dlatego chodzimy w sukienkach. - zakończyła temat Basia.

W trakcie imprezy wybrano najmilszych uczestników. Swoje dyplomy odebrali również "najbardziej popaprani forumowicze". W nagrodę otrzymali od organizatorów komplet żółtych papierów. Wysocy bawili się do upadłego. - Tu nie ma znaczenia kto kim jest. Bawią się finansiści, żeglarze, architekci i studenci. To co nas łączy, to ponadprzeciętny wzrost - powiedział jeden z organizatorów Michał Miśta.



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy