Przesłanie powstańców na placu Krasińskich
01.08.2010
aktualizacja: 2010-08-01 23:09
W trakcie sobotnich uroczystości pod pomnikiem Powstania Warszawskiego na placu Krasińskich prymas arcybiskup Józef Kowalczyk apelował o budowanie Polski na drodze dialogu.
ZOBACZ TAKŻE
- Znów awantura w Godzinę "W". Tłum buczał (02-08-10, 07:39)
- Rocznica zdobycia PAST-y: "jakby wchodzili do piekła" (20-08-10, 20:50)
- Sztafeta dotarła na Kopiec. Ogień będzie płonął 63 dni (01-08-10, 23:32)
- Politechnika na nieznanych powstańczych zdjęciach (01-08-10, 09:00)
- Godzina W na pl. Powstańców [zdjęcia] (01-08-10, 18:54)
- Powstańcze kalendarium do obejrzenia na Rotundzie (01-08-10, 21:31)
- Kolejka do Muzeum Powstania Warszawskiego: "Warto" (01-08-10, 16:08)
Ogromna konstrukcja wznosiła się ponad placem Krasińskich. Stanowiła tło - najpierw dla mszy świętej, apelu poległych, potem zaś widowiska "Sztandary 44" w reżyserii Romana Kołakowskiego.
- Na pl. Powstańców jestem już po raz trzeci, ale tym razem czuję się zawiedziony stosunkowo niewielką liczbą ludzi. Myślę, ze to efekt zmęczenia tym martyrologiczno-patriotycznym festiwalem, jaki trwa od kwietnia - zdradził nam 25-letni Tomek z Wrocławia. Dodał, że choć czuje już pewne znużenie, to postanowił, że co roku będzie uczestniczył w uroczystościach. -To dlatego, że w Powstaniu zginął mój pradziadek - mówił.
- Gdy staję co roku w tym miejscu, znów oddaję się uniesieniom sprzed 66 lat, kiedy podjęcie otwartej walki ze znienawidzonym wrogiem dawało poczucie wolności - mówił generał Zbigniew Ścibor-Rylski, prezes Związku Powstańców Warszawskich. Generał podkreślał, że z perspektywy 66 lat od wybuchu Powstania Warszawskiego mamy pełne prawo do głoszenia zróżnicowanych poglądów i ocen zrywu powstańczego.
Kiedy do mikrofonu podszedł marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna, spod transparentu "A kto zarobił na tej Polskiej krwi" rozległy się rachityczne buczenia. - W 1944 r. Warszawa umierała w samotności, ale powstańcy mieli poczucie, że Warszawa w tym czasie staje się stolicą wolnego świata. Chcielibyśmy, aby i dziś można było powiedzieć o Warszawie, że jest stolicą wolnego świata - mówił marszałek, a plac rozgrzmiał oklaskami.
Do dialogu polityków wzywał arcybiskup Kowalczyk. Przypomniał Prymasa Tysiąclecia kardynała Stefana Wyszyńskiego, który wytrwale uczył, czym było Powstanie, jak należy je oceniać, jakie wnioski wyciągnąć dla przyszłych pokoleń. - Kościół od początku modlił się za wszystkich powstańców bez różnicy światopoglądów i barwy politycznej. Także za tych, którzy z prawego brzegu Wisły usiłowali przyjść Powstaniu z pomocą. Dziś o tym mówi się mało - mówił arcybiskup Kowalczyk.
- Można zniszczyć miasto, ale nie jego ducha. I to ten duch, pragnienie przetrwania dało nam wymierny efekt. Dziś członkostwo Polski w Unii Europejskiej i NATO jest spełnieniem pragnień pokolenia powstańców - mówiła z kolei prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz Waltz. Jej słowa wzbudziły pomruk niezadowolenia pod transparentem, gdzie właśnie trwało zbieranie podpisów o zwołanie międzynarodowej komisji do spraw wyjaśnienia katastrofy katyńskiej.
Plac zapełnił się przed godziną 21, gdy zapadł już mrok. Wielka konstrukcja stojąca tuż obok pomnika Powstania Warszawskiego zamieniła się w scenę widowiska poetyckiego "Sztandary 44", w którym wystąpili m.in.: Wiktor Zborowski. Jan Nowicki i Ewa Błaszczyk. Scenariusz powstał na kanwie autentycznych zdarzeń, wspomnień świadków Powstania, dokumentów, pamiętników i listów. Osią narracji była konspiracyjna pielgrzymka na Jasną Górę w sierpniu 1944 r., a stacje pielgrzymkowe to m.in. dzielnice walczącej Warszawy.
- Na pl. Powstańców jestem już po raz trzeci, ale tym razem czuję się zawiedziony stosunkowo niewielką liczbą ludzi. Myślę, ze to efekt zmęczenia tym martyrologiczno-patriotycznym festiwalem, jaki trwa od kwietnia - zdradził nam 25-letni Tomek z Wrocławia. Dodał, że choć czuje już pewne znużenie, to postanowił, że co roku będzie uczestniczył w uroczystościach. -To dlatego, że w Powstaniu zginął mój pradziadek - mówił.
- Gdy staję co roku w tym miejscu, znów oddaję się uniesieniom sprzed 66 lat, kiedy podjęcie otwartej walki ze znienawidzonym wrogiem dawało poczucie wolności - mówił generał Zbigniew Ścibor-Rylski, prezes Związku Powstańców Warszawskich. Generał podkreślał, że z perspektywy 66 lat od wybuchu Powstania Warszawskiego mamy pełne prawo do głoszenia zróżnicowanych poglądów i ocen zrywu powstańczego.
Kiedy do mikrofonu podszedł marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna, spod transparentu "A kto zarobił na tej Polskiej krwi" rozległy się rachityczne buczenia. - W 1944 r. Warszawa umierała w samotności, ale powstańcy mieli poczucie, że Warszawa w tym czasie staje się stolicą wolnego świata. Chcielibyśmy, aby i dziś można było powiedzieć o Warszawie, że jest stolicą wolnego świata - mówił marszałek, a plac rozgrzmiał oklaskami.
Do dialogu polityków wzywał arcybiskup Kowalczyk. Przypomniał Prymasa Tysiąclecia kardynała Stefana Wyszyńskiego, który wytrwale uczył, czym było Powstanie, jak należy je oceniać, jakie wnioski wyciągnąć dla przyszłych pokoleń. - Kościół od początku modlił się za wszystkich powstańców bez różnicy światopoglądów i barwy politycznej. Także za tych, którzy z prawego brzegu Wisły usiłowali przyjść Powstaniu z pomocą. Dziś o tym mówi się mało - mówił arcybiskup Kowalczyk.
- Można zniszczyć miasto, ale nie jego ducha. I to ten duch, pragnienie przetrwania dało nam wymierny efekt. Dziś członkostwo Polski w Unii Europejskiej i NATO jest spełnieniem pragnień pokolenia powstańców - mówiła z kolei prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz Waltz. Jej słowa wzbudziły pomruk niezadowolenia pod transparentem, gdzie właśnie trwało zbieranie podpisów o zwołanie międzynarodowej komisji do spraw wyjaśnienia katastrofy katyńskiej.
Plac zapełnił się przed godziną 21, gdy zapadł już mrok. Wielka konstrukcja stojąca tuż obok pomnika Powstania Warszawskiego zamieniła się w scenę widowiska poetyckiego "Sztandary 44", w którym wystąpili m.in.: Wiktor Zborowski. Jan Nowicki i Ewa Błaszczyk. Scenariusz powstał na kanwie autentycznych zdarzeń, wspomnień świadków Powstania, dokumentów, pamiętników i listów. Osią narracji była konspiracyjna pielgrzymka na Jasną Górę w sierpniu 1944 r., a stacje pielgrzymkowe to m.in. dzielnice walczącej Warszawy.
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]







