Kabaty: metro śmierdzi, mieszkańcy mają już tego dość

Krzysztof Śmietana
04.08.2010 aktualizacja: 2010-08-04 13:12
A A A Drukuj
Protest mieszkańców Kabat, w tle baza metra, od której bucha smród Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
  • Protest mieszkańców Kabat, w pobliżu bazy metra, od której bucha smród
  • Protest mieszkańców Kabat, w tle baza metra, od której bucha smród
"Metro nas truje" - z takim transparentem protestowało wczoraj blisko 200 mieszkańców Kabat. Mają dość gryzącego smrodu podkładów unoszącego się znad rozbudowującej się bazy pierwszej linii.
Jak niedawno pisaliśmy, nieprzyjemny zapach męczy ludzi już od ponad pół roku. Podczas ostatnich upałów stał się już nie do zniesienia. Niektórzy narzekają, że doprowadza to bólu głowy i alergii.

Nieprzyjemna woń pochodzi z drewnianych podkładów kolejowych, które układane są podczas rozbudowy bazy metra. Powiększony układ torowy ma służyć pociągom, które mają kursować drugą linią, a na noc zjeżdżać na Kabaty. Mieszkańcy obawiają się, że impregnowane olejem kreozotowym podkłady mogą być szkodliwe dla zdrowia, nawet rakotwórcze. - Żądamy natychmiastowego zawieszenia rozbudowy bazy w obecnej technologii - mówił Michał Probulski, główny organizator protestu, który kilka dni temu uruchomił stronę internetową metronastruje.pl. Wczoraj zbierał podpisy z żądaniami do władz Metra. Niektórzy proponowali, by sprawą zainteresować prokuraturę. Padły też propozycje zablokowania bramy bazy, jeśli postulaty mieszkańców pozostaną bez echa.

Paweł Siedlecki z biura prasowego Metra Warszawskiego przyznaje, że zapach z podkładów może być uciążliwy dla mieszkańców. - Na pewno jednak nie jest szkodliwy dla zdrowia. Impregnowane podkłady mają wszelkie atesty - zaznacza. Twierdzi, że uciążliwości powinny się zniknąć we wrześniu, bo wtedy skończy się rozbudowa torów. - Mieszkańcy nie powinni czuć zapachu z podkładów, bo zostaną przysypane tłuczniem - zapewnia. Według niego nie można tam zastosować betonowych podkładów, bo przy rozjazdach najlepsze są drewniane.

Niektórzy mieszkańcy Kabat znają już te wyjaśnienia i wcale ich one uspokajają. Nie wierzą, że smród zniknie. Problem znany jest też w urzędzie Ursynowa. - Poprosiliśmy o kontrolę tej inwestycji przez odpowiednie instytucje m.in. sanepid i Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, który ma przedstawić swoje stanowisko po 4 sierpnia - zapowiada rzeczniczka dzielnicy Monika Beuth-Lutyk.

Ursynów

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy