Tak dla wyburzenia dobudówki przy Hali Mirowskiej

Jerzy S. Majewski
05.08.2010 aktualizacja: 2010-08-04 21:29
A A A Drukuj
Hala Mirowska Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
  • Jerzy S. Majewski
W środę pisaliśmy o tym jak będzie wyglądał remont Hali Mirowskiej. Dziś komentuje go Jerzy S.Majewski
Hale Mirowskie mają być odrestaurowane! Jednak nie tak, jak chcieliby tego obrońcy zabytków. Stołeczny konserwator zabytków podjął decyzję, by pozostawić ogromny, przeszklony wykusz w fasadzie, który oszpecił zachodnia halę - tę od strony al. Jana Pawła II.

Smuci mnie to! Na Żoliborzu, Ochocie, Mokotowie pod panierką ze styropianu znika uroda dziesiątek kamienic i budynków z lat 30. Na Muranowie styropian zabija kolejne bloki w stylu socrealizmu. Istny estetyczny horror! Te domy tracą urodę przy bezczynności stołecznego konserwatora, który za każdym razem dowodzi, że niewiele może. Za to w przypadku neoromańskiej Hali Mirowskiej czy eklektycznej fasady kamienicy przy Foksal 11 konserwator zajmuje twardą, otrodoksyjną postawę i mówi nie! W obydwu przypadkach broni wytworów modernizmu wątpliwej wartości

W przypadku fasady kamienicy przy Foksal można jeszcze toczyć dyskusje. Wygładzona elewacja z lat 30, choć ponura, jest dziełem znanego architekta, a widoczne na niej ślady po kulach to świadek historii. Tymczasem w przypadku Hali Mirowskiej nie widzę żadnego uzasadnienia dla pozostawienia biedamodernistycznego wykusza. Może i jest on świadkiem swojej epoki, ale przede wszystkim to przykład barbarzyńskiej interwencji w strukturę neoromańskiej budowli. Aroganckiej przebudowy dokonanej w czasach, gdy sztuka przełomu XIX i XX wieku nie była ceniona i lekką ręką w Warszawie burzono wszystko, co powstało w dobie belle epoque. Decyzja o pozostawieniu wykusza to uhonorowanie architektonicznego beztalencia i "dorobku" burzymurków z czasów Gomułki i Gierka.

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy