Mimo zakazu tiry znów rozjeżdżają puszczę
06.08.2010
aktualizacja: 2010-08-05 23:29
- Kierowcy tirów mimo zakazu znów rozjeżdżają Puszczę Kampinoską. Boimy się o swoje życie i życie zwierząt - alarmują mieszkańcy okolicznych wsi. Policja jest bezradna
ZOBACZ TAKŻE
- Nie siedź w domu, idź na wycieczkę z przewodnikiem (17-12-10, 15:07)
- Wreszcie zakaz dla tirów w Kampinosie (08-01-10, 09:00)
- Tiry pędzą przez Kampinos. Ludzie grożą blokadami (16-10-09, 10:00)
Przez ponad dwa lata drogą łączącą Kazuń z Lesznem, która biegnie przez sam środek parku narodowego przejeżdżało tysiące ciężarówek. Tiry pojawiły się w puszczy po remoncie trasy, którą przeprowadził Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich (MZDW). Problem w tym, że wzdłuż drogi nie powstały chodniki, ścieżki rowerowe i ani jedno przejście dla zwierząt. Pod kołami zaczęli więc ginąć ludzie i zwierzęta.
Zrozpaczeni mieszkańcy założyli Komitet Obywatelski "Puszcza Kampinoska 2009" i zażądali od marszałka Adama Struzika wprowadzenia zakazu wjazdu tirów. Po tekstach "Gazety" marszałek uległ. W styczniu tego roku przy drodze pojawiły się znaki zakazu wjazdu dla ciężarówek i ograniczenia prędkości do 60 km/godz. W puszczy znów zapanował spokój. Niestety, po kilku miesiącach przerwy tiry znów wróciły na tę drogę.
- Przez jakiś czas był spokój. Ale policja pojawia się rzadko, więc kierowcy tirów z powrotem pędzą przez puszczę. Znowu boję się jeździć rowerem. Tak się nie da żyć - żali się Henryka Jackowska, mieszkanka wsi Kępiaste.
- Stoi znak, ale kierowcy nic sobie z tego nie robią. To kpina z prawa - dodaje Piotr Kochański, adwokat ze wsi Kępiaste.
Mieszkańcy wysłali dramatyczny list do marszałka Struzika, policji i władz gminy. Domagają się w nim fotoradarów, częstszych policyjnych kontroli i zbudowania wag dla tirów.
Ich żądania popiera Jerzy Misiak, dyrektor Kampinoskiego Parku Narodowego. Puszcza jest bowiem na liście rezerwatów biosfery UNESCO, została także włączona do chronionego prawem unijnym obszaru Natura 2000.
- Tiry to ogromne zagrożenie dla zwierząt. Dlatego tak bardzo walczyliśmy o spokój dla parku. Naiwnie myśleliśmy, że to koniec naszych problemów. Dziś wiem, jak bardzo się pomyliłem - tłumaczy Misiak.
- Wydaliśmy ok. 300 przepustek samochodom, które dowożą towar do okolicznych sklepów czy firm. Reszta tirów jeździ tam nielegalnie. Postawiliśmy znaki zakazu. Reszta należy do policji - tłumaczy zarządca drogi dyr. Marek Choiński z MZDW w Grodzisku Mazowieckim.
Ale policja jest bezradna. - Robimy co w naszej mocy. Policjanci doraźnie przeprowadzają kontrole. Mamy jednak za mało ludzi, by na stałe umieścić tam partol. Kierowców, których przyłapiemy na łamaniu przepisów, karzemy mandatami. To wszystko, co możemy zrobić - rozkłada ręce komisarz Ewelina Gromek-Oćwieja, z komendy w Starych Babicach.
Mieszkańcy nie kryją oburzenia. - To śmieszne tłumaczenia. Kto jak nie policja może uporać się z łamiącymi prawo kierowcami? Tragedia jest tylko kwestią czasu. Mamy prawo do bezpiecznego życia i będziemy o to walczyć do skutku - zapowiada Piotr Kochański.
Młoda żyrafa ma już imię. Zobacz galerię z "chrzcin"

Zrozpaczeni mieszkańcy założyli Komitet Obywatelski "Puszcza Kampinoska 2009" i zażądali od marszałka Adama Struzika wprowadzenia zakazu wjazdu tirów. Po tekstach "Gazety" marszałek uległ. W styczniu tego roku przy drodze pojawiły się znaki zakazu wjazdu dla ciężarówek i ograniczenia prędkości do 60 km/godz. W puszczy znów zapanował spokój. Niestety, po kilku miesiącach przerwy tiry znów wróciły na tę drogę.
- Przez jakiś czas był spokój. Ale policja pojawia się rzadko, więc kierowcy tirów z powrotem pędzą przez puszczę. Znowu boję się jeździć rowerem. Tak się nie da żyć - żali się Henryka Jackowska, mieszkanka wsi Kępiaste.
- Stoi znak, ale kierowcy nic sobie z tego nie robią. To kpina z prawa - dodaje Piotr Kochański, adwokat ze wsi Kępiaste.
Mieszkańcy wysłali dramatyczny list do marszałka Struzika, policji i władz gminy. Domagają się w nim fotoradarów, częstszych policyjnych kontroli i zbudowania wag dla tirów.
Ich żądania popiera Jerzy Misiak, dyrektor Kampinoskiego Parku Narodowego. Puszcza jest bowiem na liście rezerwatów biosfery UNESCO, została także włączona do chronionego prawem unijnym obszaru Natura 2000.
- Tiry to ogromne zagrożenie dla zwierząt. Dlatego tak bardzo walczyliśmy o spokój dla parku. Naiwnie myśleliśmy, że to koniec naszych problemów. Dziś wiem, jak bardzo się pomyliłem - tłumaczy Misiak.
- Wydaliśmy ok. 300 przepustek samochodom, które dowożą towar do okolicznych sklepów czy firm. Reszta tirów jeździ tam nielegalnie. Postawiliśmy znaki zakazu. Reszta należy do policji - tłumaczy zarządca drogi dyr. Marek Choiński z MZDW w Grodzisku Mazowieckim.
Ale policja jest bezradna. - Robimy co w naszej mocy. Policjanci doraźnie przeprowadzają kontrole. Mamy jednak za mało ludzi, by na stałe umieścić tam partol. Kierowców, których przyłapiemy na łamaniu przepisów, karzemy mandatami. To wszystko, co możemy zrobić - rozkłada ręce komisarz Ewelina Gromek-Oćwieja, z komendy w Starych Babicach.
Mieszkańcy nie kryją oburzenia. - To śmieszne tłumaczenia. Kto jak nie policja może uporać się z łamiącymi prawo kierowcami? Tragedia jest tylko kwestią czasu. Mamy prawo do bezpiecznego życia i będziemy o to walczyć do skutku - zapowiada Piotr Kochański.
Przeczytaj także: Marszałek obiecał: tiry nie będą jeździły przez puszczę
Młoda żyrafa ma już imię. Zobacz galerię z "chrzcin"

-
Bramki jak na autorstradzie
pis_to_pic
06.08.10, 10:45
Stworzyć bramki jak na autostradzie z automatycznym czytnikiem rejestracji. Jeśli jedzie samochód osobowy bramka jest otwarta, kiedy zbliża się tir bramkasię się zamyka. Jeśli przed bramka »
-
druga nazwa Polski to "nie da się"
pomysl.po.wypiciu
06.08.10, 11:23
proste, prawda?»
-
Mimo zakazu tiry znów rozjeżdżają puszczę
nowotka1
06.08.10, 21:09
Jeśli policja jest bezradna, to trzeba wziąć sprawy w swoje ręce. Co to, nie ma już starych bron? Przecież zawsze może taka spaść z przyczepy.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]




