Przemysław Pasek wznawia rejsy po Wiśle

Dominika Olszewska
09.08.2010 aktualizacja: 2010-08-09 09:09
A A A Drukuj
Niedzielny rejs FOT. FILIP KLIMASZEWSKI / AG
Ratusz nie dał na nie pieniędzy, więc wycieczki będą płatne
Rejsy replikami drewnianych łodzi na Wiśle zaczęły się latem zeszłego roku. Krypy pływały z Portu Czerniakowskiego na Bielany i szybko stały się atrakcją turystyczną stolicy. Chętnych było tak wielu, że trzeba było się na nie zapisywać z dużym wyprzedzeniem. Wycieczki były bezpłatne, bo pieniądze dało miasto.

W tym roku rejsy krypą stanęły pod znakiem zapytania. Fundacja Ja Wisła chciała je organizować podczas projektu Przemiany, ale miasto z powodów formalnych odrzuciło jej wniosek. Nie miała więc pieniędzy na kupno benzyny czy wynajęcie sternika. Mimo to społecznicy zdecydowali się wznowić rejsy. Teraz jednak będą płatne.

- Nie będziemy na nich zarabiać. Pieniądze z biletów pokryją koszty benzyny, opłacenia kapitana, sternika i przewodnika - zapewnia szef Fundacji Przemysław Pasek.

Warszawiacy będą mogli pływać repliką drewnianej łodzi typu baciak o nazwie "Nieuchwytny". Takie krypy służyły przed wojną do przewozu piasku przez Wisłę.

Wczoraj odbył się pierwszy taki rejs: z portu Czerniakowskiego na Bielany i z powrotem. Na wycieczkę zgłosili się brytyjscy ekolodzy, którzy współpracują z polskim Centrum Ochrony Mokradeł. Miłośnicy przyrody przez ostatni tydzień kosili trawę na torfowisku Całowanie w Mazowieckim Parku Krajobrazowym. Po południu dziesięciu z nich wsiadło na "Nieuchwytnego" u podnóża klasztoru kamedułów w Lesie Bielańskim. Ekolodzy mimo zacinającego deszczu byli zachwyceni Wisłą.

- To niezwykłe, by rzeka w stolicy miała takie dzikie, piękne brzegi, na których żyje tyle ptaków. Dziwi mnie tylko to, że pływa tu tak mało statków - powiedział Jim z Anglii.

W tym roku miasto dotuje tylko wycieczki tramwajami wodnymi "Zefir" (z Podzamcza do Serocka) i "Wars" (z Podzamcza na Cypel Czerniakowski). Za każdy rejs ratusz płaci armatorowi odpowiednio 3,6 tys. i 570 zł. - Uznaliśmy, że rejsy po Wiśle promują Warszawę i komunikację miejską. Tu nie chodzi o zysk, tylko stworzenie atrakcji turystycznej - przekonuje Igor Krajnow, rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego.

- Rejsy Fundacji Ja Wisła to coś zupełnie innego niż wycieczki tramwajami wodnymi. Na statku jesteśmy daleko od przyrody i nurtu rzeki. A w drewnianej łodzi możemy dotknąć wody, podpłynąć do brzegu, by podglądać ptaki. Dlatego te rejsy są absolutnie wyjątkowe - uważa dr Marek Ostrowski, varawianista i członek fundacji Ja Wisła.

Bilet w jedną stronę na rejs krypą kosztuje 20 zł, w obie - 30 zł.

Więcej informacji o rejsach na stronie www.jawisla.pl

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy