Nie przeniosą krzyża. Manifestacja będzie pokojowa
09.08.2010
aktualizacja: 2010-08-09 17:38
Prawie pięć tysięcy osób zapowiedziało się na wieczornym spotkaniu pod krzyżem pod Pałacem Prezydenckim. Mobilizują się też obrońcy krzyża. Akcję ma zabezpieczać kilkuset policjantów.
ZOBACZ TAKŻE
- Kilka tysięcy osób w proteście przeciwko krzyżowi (10-08-10, 02:00)
- Akcja Krzyż w oparach absurdu. Relacja na żywo (09-08-10, 19:00)
- Nawałnica nie wystraszyła "obrońców" krzyża [ZDJĘCIA] (06-08-10, 22:31)
- "Przenieście krzyż do kościoła". "On gada jak nawiedzony" (08-08-10, 16:43)
- Przeciwnik krzyża: Moje zdjęcia z bronią to działalność artystyczna (08-08-10, 12:54)
- Ranek pod krzyżem: jest wieniec, prezes i grupka osób (10-08-10, 08:58)

Organizatorzy akcji Krzyż zapowiedzieli po południu, że nie będą chcieli wynieść krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego, ale staną po drugiej strony ulicy i tam będą w pokojowy sposób manifestować.
Po południu w ratuszu odbyło się spotkanie, na którym ustalano szczegóły zabezpieczenia dzisiejszej manifestacji. Obrońców krzyża i zwolenników jego usunięcia ma oddzielać "pas ziemi niczyjej". Obydwie grupy mają zostać oddzielone barierkami. Wieczorną akcję przed Pałacem Prezydenckim ma zabezpieczać kilkuset policjantów.
Obrońców krzyża na dzisiejszy wieczór mobilizuje Radio Maryja. Komunikat wzywający do obrony krzyża stacja o. Rydzyka nadała w poniedziałek przed południem. - Drodzy rodacy, drodzy warszawiacy. Brońcie krzyża od Giewontu do Bałtyku - powiedział Jan Paweł II. Pilnie zapraszamy wszystkich, którzy tylko mogą, szczególnie mężczyzn, dzisiaj, 9 sierpnia do Warszawy na godzinę 20 w obronie krzyża przed Pałacem Prezydenckim. Na godzinę 23 bojówki lewicowe, przeciwnicy krzyża planują go zabrać - mówi mężczyzna, który został przedstawiony przez prowadzącego audycję redemptorystę jako "pan Robert". - W sposób godny i pokojowy, trwając na modlitwie będziemy bronić krzyża, a także pamięci tych, którzy zginęli 10 kwietnia. Nie bądźmy obojętni! Nie dajmy się sprowokować ani zastraszyć. Poinformujmy i zaprośmy rodzinę, znajomych i przyjaciół. Tych, którzy nie mogą być fizycznie, gorąco prosimy o nieustanne wsparcie modlitewne. Do zobaczenia przy krzyżu.
Do godz. 17 udział w dzisiejszej Akcji Krzyż organizowanej przez Dominika Tarasa pod Pałacem Prezydenckim zapowiedziało ponad 4700 osób.
Jak poinformował rzecznik Ratusza Marcin Ochmański, miasto szykuje się do zabezpieczenia demonstracji. Według niego, wydarzenie będzie zabezpieczać stołeczna policja i straż miejska.
Jak powiedział rzecznik komendy stołecznej policji Maciej Karczyński, policjanci są przygotowani na to, by zabezpieczać demonstrację i czuwać nad bezpieczeństwem zarówno osób, które nie chcą przeniesienie krzyża spod Pałacu Prezydenckiego jak i tych, którzy zbiorą się w nocy z poniedziałku na wtorek, by przeciw temu zaprotestować. - Wierzymy, że zgodnie z deklaracjami organizatorów, manifestacja przebiegnie pokojowo - powiedział rzecznik, dodając, że policjanci zareagują na każde naruszenie prawa.
Przedstawiciele Społecznego Komitetu Obrony Krzyża wydali przed Pałacem Prezydenckim oświadczenie w związku z planowaną w nocy manifestacją. "Jako osoby zaangażowane w obronę krzyża, jesteśmy zaniepokojeni eskalacją przemocy wobec osób składających hołd ofiarom katastrofy smoleńskiej" - napisano w oświadczeniu, które odczytał Krzysztof Plewka. Według obrońców krzyża, od wielu lat w Polsce trwa "proces polegający na wyszydzaniu i wykluczaniu ogromnej grupy społecznej".
"Podział Polaków na tzw. osoby postępowe i ciemnogród ma za zadanie ośmieszyć poglądy patriotyczno-prawicowe, praktycznie uniemożliwiając dialog społeczny" - napisano w oświadczeniu. Według obrońców krzyża, dotychczas pod ich adresem wyrażano agresję słowną, a teraz jest to również agresja fizyczna "przy aprobacie władzy". "Grupy pijanych młodych ludzi atakują i poniżają w sposób wulgarny osoby skupione wobec krzyża i przeżywające żałobę" - napisano."Żądamy stanowczej decyzji o odwołaniu zapowiedzianej demonstracji (...) i żądamy zapewnienia bezpieczeństwa publicznego" - napisali obrońcy krzyża.
O godz. 14.40 obecność pod krzyżem zapowiedziało już ponad cztery tysiące osób. Wpisują się w profilu "Akcja krzyż" założonym na Facebooku przez Dominika Tarasa. Tam namawia warszawiaków, by dziś o godz. 23 przyszli pod pałac. - Ulegając obrońcom krzyża, państwo dało przyzwolenie na to, co się tam teraz dzieje. Też chcemy się trochę pośmiać z tej sytuacji. Dlatego dziś o północy zaczynamy wielkie modły. Każdy będzie modlił się do tego, co przyniesie - mówi Dominik Taras.
Taras w piśmie do prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz napisał: "Celem zgromadzenia jest wyrażenie społecznego sprzeciwu wobec lokalizacji krzyża oraz dezaprobaty dla koczujących przed Pałacem Prezydenckim, wraz z żądaniami natychmiastowego jego usunięcia". Zgodę otrzymał: - Jeśli ktoś zgłasza nam manifestację pokojową, nie możemy odmówić - mówi "Gazecie" Jarosław Jóźwiak, wiceszef gabinetu prezydent Warszawy.
Marcin Ochmański ze stołecznego Ratusza, dodał że trzy dni temu do urzędu miasta wpłynął wniosek o rejestrację poniedziałkowej manifestacji. Poinformowano w nim, że ma w niej uczestniczyć od 100 do tysiąca osób, i ma mieć charakter pokojowy, ale "nie gwarantuje spokojnego przebiegu zgromadzenia ze względu na stronę przeciwną sporu". Organizator napisał we wniosku, że celem zgromadzenia jest wyrażenie społecznego sprzeciwu wobec lokalizacji krzyża oraz dezaprobaty dla koczujących przed Pałacem Prezydenckim, wraz z żądaniami natychmiastowego jego usunięcia.
Kontrmanifestacja nie podoba się środowiskom prawicowym. Piotr Strzembosz, polityk Prawicy Rzeczpospolitej i radny sejmiku wojewódzkiego, napisał do ratusza wniosek o formalne cofnięcie zgody na dzisiejsze zgromadzenie. - Pragnę zauważyć że - według posiadanej przez mnie wiedzy - organizator zawarł we wniosku stwierdzenie, że "nie gwarantuje spokojnego przebiegu" - pisze Strzembosz w swoim wniosku.
Z kolei szef zespołu ds. katastrofy smoleńskiej Antoni Macierewicz (PiS) zawiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez Dominika Tarasa. Poseł w piśmie do prokuratora generalnego podkreśla m.in., że Taras mógł dopuścić się przestępstwa polegającego na zorganizowaniu zgromadzenia publicznego, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób. Hannie Gronkiewicz-Waltz Macierewicz zarzuca, że jako prezydent Warszawy, nie dopełniła ciążących na niej obowiązków i nie wydała zakazu zgromadzenia publicznego zorganizowanego przez Tarasa, którego odbycie może zagrażać życiu lub zdrowiu ludzi, co - jak napisał - "sprowadza powszechne zagrożenie bezpieczeństwa publicznego".
-
Szykuje się wielki protest pod krzyżem
magic3
09.08.10, 15:18
Pis-uary mogą jutro demonstrować, a inni nie - oto moralność Kalego i obrazniedoszłego ( dzięki Bogu ) państwa pis.»
-
To jest konflikt zastępczy
w.i.l
09.08.10, 16:16
Kto z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku podemonstruje w sprawie krzyża, łyknie już bez prostestu kolejne POdwyżki podatków, opłat i cen.I o to chodzi, i o to chodzi... »
-
Szykuje się wielki protest pod krzyżem
devojce
09.08.10, 16:43
Ale przecież to ci tak zwani obrońcy krzyża eskalują przemoc. Co ten koleśgada? Kto atakował straż miejską 3 sierpnia? No przecież oni sami.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]





