Dziś odpowiedź obrońców: pójdą z procesją pod krzyż

k
10.08.2010 aktualizacja: 2010-08-10 12:38
A A A Drukuj
Krzyż nadal stoi przed Pałacem Prezydenckim Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Wieczorem obrońcy krzyża też chcą pokazać, że jest ich dużo. Spotykają się pod katedrą i przejdą pod Pałac Prezydencki. Za to SLD zbiera podpisy na pl. Konstytucji.
Po wtorkowym gorącym wieczorze dziś znowu szykuje się dzień pełen krzyżowych emocji. Od godz. 17 na pl. Konstytucji politycy lewicy będą zbierać podpisy pod apelem w obronie Konstytucji.

Lewica już wcześniej apelowała do Hanny Gronkiewicz-Waltz. W liście wystosowanym przez jej członków pod nieudanej próbie usunięcia krzyża we wtorek 3 sierpnia politycy pisali m.in. "Oto Państwo Polskie i Warszawski Samorząd ugięły się przed terrorem kilkusetosobowej grupy ludzi, którym nie wystarczył autorytet pasterzy Kościoła Katolickiego. Fanatyków nieszanujących praw Rzeczypospolitej zarówno konstytucyjnych, jak i lokalnych. Ludzi o nienawistnych oczach i ściśniętych ustach, którzy bez chwili wahania potrafili podnieść rękę na drugiego człowieka, którzy na kompromis i próbę dialogu zareagowali niezrozumiałą agresją i odruchami często wykraczającymi ponad standardy normalności". Tekst zakończyli apelem do PO i Hanny Gronkiewicz-Waltz o rozwiązanie problemu krzyża: "bez jasnego i czytelnego sygnału, że w Polsce i Warszawie nie ma miejsca na anarchię i terror mniejszości, nasza samorządność i demokracja będą tylko pustymi słowami".

O godz. 20 pokazać się chcą obrońcy krzyża. Zgłosili w ratuszu przemarsz spod archikatedry św. Jana pod Pałac Prezydencki. Po mszy świętej przejdą przez pl. Zamkowy i Krakowskim Przedmieściem.

Dziś mijają cztery miesiące od katastrofy w Smoleńsku, uczestnicy przemarszu chcą oddać pod Pałacem hołd zmarłej parze prezydenckiej. - We wniosku zadeklarowano udział ok. 1000 osób. Z rozmów z organizatorami wynika jednak, że może ich być nieco mniej - mówi Dariusz Dąbrowski z wydziału imprez masowych. Przemarsz jest zgłoszony formalnie jako zgromadzenie publiczne, a nie uroczystość religijna, będzie więc ochraniany przez policję.

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy