Olejniczak traci poparcie SLD w Warszawie. Zrezygnuje?

Jan Fusiecki, Iwona Szpala
12.08.2010 aktualizacja: 2010-08-11 20:41
A A A Drukuj
Wojciech Olejniczak Fot. Piotr Bernaś / AG
Stołeczni działacze SLD chcą nakłonić Wojciecha Olejniczaka, by zrezygnował z kandydowania na prezydenta Warszawy. - Przygotowaliśmy koronkowy plan - zapewniają .
Start Wojciecha Olejniczaka w wyborach na prezydenta stolicy namaściły oficjalnie organizacje SLD wszystkich szczebli, z zarządem krajowym włącznie. Na tym jednak kończą się jego atuty.

Lęk

W sondażach opinii były lider Sojuszu wypada blado, co w szeregach warszawskich radnych i powiązanych z lewicą urzędników wzbudza coraz większą panikę. Kandydat na prezydenta zaczął wadzić swoim niedawnym protektorom. Od jesieni 2009 r., gdy forsowali Wojciecha Olejniczaka, w partii zasadniczo zmienił się układ sił. Grzegorz Napieralski obronił stanowisko na szefa SLD i zdobył zaskakująco dobry wynik w kampanii prezydenckiej.

Frakcja Olejniczaka, której szpicę stanowiła część działaczy rządzących w warszawskim Sojuszu, znalazła się w politycznej defensywie. Zmieniła się także mapa przed jesiennymi wyborami samorządowymi. O przetrwanie na scenie politycznej zamierza walczyć SdPl. Liderzy tego ugrupowania zaproponowali SLD wspólną listę lewicy z Dariuszem Rosatim albo Markiem Borowskim w roli konkurenta Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Warszawski Sojusz nie może dać jasnej odpowiedzi, bo miejsce blokuje Wojciech Olejniczak. Jednocześnie w partyjnej centrali Sojuszu przy Rozbrat nie mają wątpliwości, że w przeciwnym razie SdPl wystartuje samodzielnie. To oznacza, że Wojciech Olejniczak będzie musiał się jednocześnie zmagać z kandydatką PO i mocnym lewicowym nazwiskiem z SdPl.

Lęk warszawskich działaczy budzi też ich krajowy szef Grzegorz Napieralski. Po kampanii prezydenckiej rozpoczął rozprawę z przeciwnikami we własnej partii. Na rozliczeniowej liście przewodniczącego Wojciech Olejniczak zajmuje jedno z czołowych miejsc. - Wyobrażam sobie, co po słabym wyniku zrobi Napieralski: to będzie jatka, polecą wszyscy, którzy za nim stali - nie kryje jeden z działaczy warszawskiego SLD.

Co gorsza, przewodniczący stołecznym szeregom nie pomaga. Zlekceważony przez lokalnych liderów, którzy w 2009 r. wbrew jego opinii zdecydowali się wystawić Olejniczaka, zostawił Warszawę samą sobie.

Ferment

Strach przed utratą wpływów i reakcją przewodniczącego mimo wakacji zmobilizował SLD. - Mamy ferment w szeregach - przyznaje Ireneusz Tondera z władz mazowieckiego Sojuszu.

Ustaliliśmy, że powstał kuluarowy plan zdetronizowania Wojciecha Olejniczaka. - Jest koronkowy - informują działacze. Pierwszym ruchem ma być dowartościowanie działaczy ze Śródmieścia (skupiają blisko połowę SLD w Warszawie). To środowisko Napieralskiemu sprzyja od lat, jest twierdzą obecnego przewodniczącego nigdy niezdobytą przez stronników Olejniczaka i jego wiernego współpracownika Tomasza Sybilskiego, lidera warszawskiego SLD. - Dotąd izolowani ludzie ze Śródmieścia dostaną ofertę wejścia do stołecznych władz - wyjaśnia nam jeden z działaczy.

Nadzieja

Kolejnym rozdziałem tego scenariusza jest, jak mówią w SLD, "namawianie Wojtka do rezygnacji ze starań o warszawską prezydenturę". Miejsce ma zwolnić dla Dariusza Rosatiego. - Lewica pójdzie wtedy jednym komitetem, a osoba profesora daje nadzieję na pozyskanie głosów części elektoratu PO - tłumaczy nam jeden z działaczy Sojuszu.

Sam Rosati na razie nie składa politycznych deklaracji. Mówi, że polityka go interesuje, stąd "nie wyklucza zaangażowania w warszawską kampanię samorządową". - Przez pięć lat byłem eurodeputowanym wybranym z Warszawie. Rozważę zaangażowanie w najbliższe wybory, ale na pewno nie chcę w nich uczestniczyć jako polityk tylko jednej partii - mówi prof. Rosati.

- Profesora możemy przekonać do startu tylko wtedy, gdy złożymy mu ofertę poparcia przez wszystkie ugrupowania ulokowane na lewo od Platformy - mówi Wojciech Filemonowicz, lider SdPl.

- To trudne, ale jeszcze możliwe. Jeśli ten skomplikowany poród się nie uda, lewicę czeka spektakularna klęska - mówią warszawscy działacze SdPl.

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy