Aleja gwiazd z DNA. Tak się zmieni ulica E. Plater

Dariusz Bartoszewicz
13.08.2010 aktualizacja: 2010-08-13 08:24
A A A Drukuj
Wizja ul. Emilii Plater z brzozowym zagajnikiem, a nawet ławkami pośrodku
ruchliwych jezdni materiały inwestora
  • Widok na łańcuch DNA z gabionów i brzóz
  • Wizja ul. Emilii Plater z brzozowym zagajnikiem, a nawet ławkami pośrodku
ruchliwych jezdni
  • Wizja ul. Emilii Plater z brzozowym zagajnikiem, a nawet ławkami pośrodku
ruchliwych jezdni
Zamiast parkingu między jezdniami Emilii Plater brzozy przeplatać się będą z murkami i ławkami jak łańcuch DNA. Remont ulicy już trwa, a projekt aranżacji tej przestrzeni ma dopiero powstać. Na razie jest koncepcja.
Szybki remont ul. Emilii Plater ma się skończyć do 1 września. Wydawało, że ulicę w sercu miasta znów urządzą drogowcy. Położą nowe dywaniki bitumiczne, po swojemu upiększą świat - jak na rondzie przy Rotundzie. Kolorowe donice na kwiaty, które ustawiono tam za milion złotych architekt prof. Stefan Kuryłowicz nazwał dobitnie: - Kompostowniki!

Tym razem ma być jednak światowo. W ratuszu ul. Emilii Plater określają roboczo Aleją Gwiazd Architektury, którzy przy tej ulicy budują (np. Daniel Libeskind). A taka nazwa zobowiązuje.

Oby nie cmentarne iglaki

Koncepcję aranżacji środkowego skrawka ziemi na ul. Emilii Plater zrobili projektanci z pracowni RS Architektura Krajobrazu. Ideę opisują tak: "Główną osnową kompozycji jest para przeplatających się ze sobą linii inspirowanych łańcuchem DNA". "Wzór całości ułożony został z dwóch skrajnych materiałów: roślinnego - zielona wstęga brzozowego zagajnika oraz mineralnego - metalowych siatek (gabionów) wypełnionych materiałem kamiennym z odzysku".

- Dostaliśmy zlecenie z miejskiego wydziału estetyki, ale ostatecznego projektu jeszcze nie ma. Myślę, że nasze DNA powstanie, ale kiedy, tego nie wiem - przyznaje Dorota Rudawa z Architektury Krajobrazu.

Przekonuje, że w tej koncepcji najważniejszy jest eko-przekaz. - Dość już postmodernistycznego urządzania przestrzeni publicznych, betonowania wszystkiego, stawiania cmentarnych iglaków czy innych drzewek w donicach - mówi. Namawia do recyklingu (kocie łby czy połamany bruk - do pojemników z drutu), sadzenia drzew lokalnych, które można kupić w szkółkach na obrzeżach Warszawy. Bo przywożenie innych gatunków, z odległych krajów Europy ciężarówkami, zaprzecza idei zrównoważonego rozwoju.

Dorota Rudawa: - Brzoza szybko rośnie, jest tania, pokazuje świetnie zmienność pór roku. To drzewo staje się symbolem rekultywacji, gdyż sadzi się je coraz częściej na hałdach czy wydmach. W tym przypadku chodzi o rekultywację "nieużytku miejskiego".

Przestrzenie między gabionami zostaną wypełnione kruszywem mineralnym w kolorze ziemi. Dzięki temu woda w czasie ulew ma łatwo wsiąkać w podłoże, co powinno uchronić ulicę i kanalizację burzową przed gwałtownym zalewaniem. - Marzą mi się plansze jak na pl. Poczdamskim w Berlinie, które wytłumaczą obieg wody w tym miejscu - mówi Rudawa.

Garaż w planach

- Kiedy zapadła decyzja, że nie będzie parkingu po środku ul. Emilii Plater, zarząd miasta uznał, że należy coś zrobić w tym miejscu. Bo stawianie słupków i donic z kwiatami jest już przestarzałą metodą kształtowania przestrzeni publicznych. Zlecenie było na tyle małe, że mogliśmy zamówić koncepcję bez konkursu, tak jest też szybciej - przekonuje Tomasz Gamdzyk, naczelnik miejskiego Wydziału Estetyki.

Jego zdaniem ZDM powinien "dalej poprowadzić sprawę i zamówić projekt wykonawczy łańcucha DNA". - ZDM podchodzi teraz dużo bardziej ambitnie do projektów miejskich. Chce żeby było ładnie - przekonuje naczelnik Gamdzyk.

Oryginalna aranżacja przestrzeni między remontowanymi jezdniami będzie rozwiązaniem tymczasowym - tylko na kilka lat. Docelowo pod Emilią Plater ma być budowany parking podziemny. - Nie można jednak czekać na docelowe rozwiązania w nieskończoność i wciąż mieć nieurządzone miasto. Kiedy zacznie się budowa parkingu podziemnego, gabiony można przenieść w inne miejsce, a brzozy przesadzić - uważa Tomasz Gamdzyk. Ma nadzieję, że tymczasowy łańcuch DNA uda się rozwinąć między wyremontowanymi jezdniami jeszcze w tym roku.

Podziel się

  • To może ktoś zajmie się reklamami i fastfoodem pis_to_pic 13.08.10, 09:29

    Jak ma wyglądać ładnie to te szpecące reklamy z pekinu powinny zniknąć. Drugasprawa to budy z fastfoodem koszmarki. Samo jedzenie sobie może zostać alenaprawdę buda może być dostosowana »

  • Dlaczego wybrano najbardziej uczulający gatunek ? mlopaci 13.08.10, 10:46

    Z rosnących w Polsce gatunków drzew, brzoza jest gatunkiem najbardziejuczulającym. Z 7 występujących w Polsce odmian brzozy, brzoza brodawkowatauczula najsilniej.Użycie tam brzozy »

  • planowanie po warszawsku flying-duffy 13.08.10, 10:52

    Jakie to typowe. Remont już trwa, a koncepcja dopiero się rodzi. Później po warszawsku trzeba bedzie zerwac jezdnie i wysadzic brzózki bo "ktoś" zapomni wymienic rury i kable. I tak moze »

Najnowsze wiadomości z Warszawy