Porywacz autobusu na Białołęce wpadł na stacji metra
15.08.2010
aktualizacja: 2010-08-15 16:36
fot. KSP
Mężczyzna, który w ubiegły piątek pchnął nożem kompana od kieliszka, zagroził kierowcy autobusu, a kilka godzin wcześniej dokonał rozboju na Białołęce został zatrzymany przez policjantów z metra. Sąd zadecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny.
ZOBACZ TAKŻE
- Poszukiwany za rozbój wpadł w supermarkecie (28-08-10, 20:18)
- Wpadł fałszywy bratanek. Miał na koncie 17 przestępstw (17-08-10, 12:40)
- Uratowali pijanego mężczyznę, który wpadł do wody (16-08-10, 14:12)
- Afrykańska metoda oszustwa dotarła do Polski (12-08-10, 17:16)
- Profesjonalna plantacja w mieszkaniu w bloku [wideo] (12-08-10, 13:53)
- Międypokoleniowy narkobiznes: babcia i wnuczek złapani (06-08-10, 07:00)
25-letni Łukasz M. był poszukiwany od minionego piątku przez całą stołeczną policję. Mężczyzna zbiegł po tym, jak sterroryzował nożem kierowcę autobusu i pchnął nożem swojego znajomego. Jak się okazało nie tylko te przestępstwa miał na swoim koncie. Kilka godzin wcześniej był współsprawcą rozboju, do którego doszło na przystanku autobusowym "Henryków" na Białołęce. Łukasz M. został zatrzymany przez policyjnych wywiadowców z komisariatu metra. Zwrócił uwagę funkcjonariuszy, bo nerwowo się zachowywał. Przy legitymowaniu okazało się, że to poszukiwany przez północnopraskich policjantów sprawca kilku przestępstw.
Przypomnijmy, w miniony piątek w autobusie MZA, który jechał z Legionowa doszło do sprzeczki pomiędzy kilkoma osobami. Łukasz M. wyciągnął nóż kuchenny. Najpierw wymachiwał nim, a później ugodził dwukrotnie swojego kolegę. Ranny opuścił autobus na przystanku przy Obrazkowej. Wszyscy pasażerowie również wysiedli widząc, co się dzieje. 25-latek podbiegł do kierowcy autobusu i zagroził mu nożem, każąc się odwieźć na pętlę Żerań. Kierowca spełnił jego żądanie.
Policjanci z Pragi ustalili, że do sprzeczki w autobusie doszło z powodu pieniędzy. Kilka godzin wcześniej grupa napadła na pasażera czekającego na przystanku przy ul. Modlińskiej. Zrabowano dokumenty, telefon komórkowy i pieniądze.
Przypomnijmy, w miniony piątek w autobusie MZA, który jechał z Legionowa doszło do sprzeczki pomiędzy kilkoma osobami. Łukasz M. wyciągnął nóż kuchenny. Najpierw wymachiwał nim, a później ugodził dwukrotnie swojego kolegę. Ranny opuścił autobus na przystanku przy Obrazkowej. Wszyscy pasażerowie również wysiedli widząc, co się dzieje. 25-latek podbiegł do kierowcy autobusu i zagroził mu nożem, każąc się odwieźć na pętlę Żerań. Kierowca spełnił jego żądanie.
Policjanci z Pragi ustalili, że do sprzeczki w autobusie doszło z powodu pieniędzy. Kilka godzin wcześniej grupa napadła na pasażera czekającego na przystanku przy ul. Modlińskiej. Zrabowano dokumenty, telefon komórkowy i pieniądze.
-
Re: Porywacz autobusu na Białołęce wpadł na stacj
darvv
15.08.10, 18:04
Bardzo dobrze się stało. Teraz sprayem na mordzie powinien sobie wypisać: Jestem debilem!»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


