Pobili bolszewika pod Ossowem. Zobacz zdjęcia
15.08.2010
aktualizacja: 2010-08-15 20:19
Pod Ossowem jak co roku Polacy przegonili bolszewika i poległ ks. Skorupka. W 90. rocznicę Bitwy Warszawskiej był też nowy akcent - odsłonięto kwaterę grobów 22 bolszewickich żołnierzy.
ZOBACZ TAKŻE
- Zbezczeszczenie pomnika zamiast pojednania (16-08-10, 01:00)
- "Wojna światów 1920": Piłsudski i Lenin oko w oko (16-08-10, 09:00)
- Trójwymiarowa Bitwa Warszawska Jerzego Hoffmana (31-05-10, 22:37)
- Pod Ossowem jak co roku zwycięstwo [ZDJĘCIA] (14-08-11, 21:00)
- Koliber z PiS-em przypominają o rocznicy 17 września (17-09-10, 06:00)
- Spełniło się marzenia chorego chłopca. Został Batmanem (15-08-10, 22:08)
- Piknik z wojskiem: czołgi, marynarze i lotnicy (15-08-10, 21:07)
- Odjazd w 90. rocznicę Bitwy Warszawskiej (05-08-10, 16:12)
- Pod Warszawą będzie pomnik żołnierzy bolszewickich (03-08-10, 09:00)
W tym roku aura była łaskawa dla uczestników rekonstrukcji historycznej na polach Ossowa. Poprzednie rekonstrukcje kończyły się zazwyczaj gromadną ucieczką widzów przed burzą, która rokrocznie psuła imprezę. W sobotę był upał, obyło się bez grzmotów. Od rana po łące, gdzie odbywała się impreza, biegały konie dosiadane przez kawalerzystów - odbywały się Mistrzostwa Polski Formacji Kawaleryjskich. Widzowie oklaskiwali ułanów w oczekiwaniu na zaplanowaną na godz. 13 bitwę.
Jej rozpoczęcie zwiastowali nadciągający w naszą stronę bolszewicy. Zakładają obóz tuż obok nas ubrani w stylu, z którego słynęła Armia Czerwona: brudne, niechlujne mundury, spiczaste albo futrzane czapki z czerwoną gwiazdą, baranie skóry, karabiny na parcianych paskach. Zegarków nie mieli nawet oficerowie i kręcący się tu i ówdzie czekiści w skórzanych znoszonych płaszczach. Buty mieli wszyscy.
- Polacy też je mieli. Armia, która pierwsza ubrała wojsko w buty, wygrała wojnę - mówi Paweł Rozdżestwieński, carski oficer w służbie rewolucji październikowej. Armia Czerwona przyszła prosto z planu filmowego "Bitwy Warszawskiej 1920". To statyści rekonstruktorzy, którzy na co dzień odtwarzają wojsko polskie z 1939 r. i powojenne.
- Smirna! W dwuszeregi strojsie! - pada rozkaz, powiewa czerwony sztandar z sierpem i pługiem i napisem: "Za swabodu, wsiego mira i ch...". - Takie hasła były, spisaliśmy ze starych zdjęć - mówi Rozdżestwieński. Zajeżdża zaprzęgnięta w trojkę taczanka z maksimem - pulemiotem, czyli karabinem maszynowym. Rozpoczyna się rekonstrukcja - na pola wchodzą chłopi z kosami. Koszą trawę przy trzech domkach z tektury, które później wylecą w powietrze lub spłoną - to "wieś" Ossów, gdzie toczyły się walki.
Chłopi rozmawiają "starożytną" polszczyzną - ich kwestie do mikrofonu czytają aktorzy. To na ich polu wojsko polskie kazało kopać okopy. Nagle wybuchy - nadciągają bolszewicy! Strzelanina, dym, Polacy się cofają. Lektor ogłasza, że zapada noc. Z głośników podniosłym tonem ks. Ignacy Skorupka zagrzewa wojsko do walki.
Po chwili już jest rano i do ataku ruszają Polacy. Strzelanina, płoną chaty. Na czele ksiądz Skorupka, prowadzi wojsko. Pada strzał, postać osuwa się powoli na ziemię. Jeszcze "wyprostowuje się z uśmiechem niebiańskiego szczęścia" - jak ogłasza lektor - i ostatecznie kona. Jednak zwycięstwo już jest pewne - Rosjanie uciekają, "rannych" Polacy dobijają kolbami. Znów wygraliśmy! Widzowie się rozchodzą.
Tylko nieliczni odwiedzają znajdującą się kilkaset metrów dalej mogiłę 22 czerwonoarmistow poległych pod Ossowem. W piątek odsłonięto tu granitowy postument. Przy pomniku spotykamy trzyosobowy poczet sztandarowy, który składał hołd leżącym tu ludziom. To Stowarzyszenie Spadkobierców Polskich Kombatantów. - To byli ludzie, Słowianie i żołnierze. Trzeba czcić te szczątki. Dobrze, że po tylu latach możemy się wznieść ponad płytkie myślenie - powiedział reporterowi "Gazety" Tadeusz Kowalczyk ze stowarzyszenia.
Kilka godzin później do Ossowa przyjechał prezydent Bronisław Komorowski. Złożył kwiaty pod pomnikiem ks. Skorupki i wziął udział w mszy odprawionej przez prymasa Polski abp. Kowalczyka w niewielkim kościele ukrytym między drzewami.
Jej rozpoczęcie zwiastowali nadciągający w naszą stronę bolszewicy. Zakładają obóz tuż obok nas ubrani w stylu, z którego słynęła Armia Czerwona: brudne, niechlujne mundury, spiczaste albo futrzane czapki z czerwoną gwiazdą, baranie skóry, karabiny na parcianych paskach. Zegarków nie mieli nawet oficerowie i kręcący się tu i ówdzie czekiści w skórzanych znoszonych płaszczach. Buty mieli wszyscy.
- Polacy też je mieli. Armia, która pierwsza ubrała wojsko w buty, wygrała wojnę - mówi Paweł Rozdżestwieński, carski oficer w służbie rewolucji październikowej. Armia Czerwona przyszła prosto z planu filmowego "Bitwy Warszawskiej 1920". To statyści rekonstruktorzy, którzy na co dzień odtwarzają wojsko polskie z 1939 r. i powojenne.
- Smirna! W dwuszeregi strojsie! - pada rozkaz, powiewa czerwony sztandar z sierpem i pługiem i napisem: "Za swabodu, wsiego mira i ch...". - Takie hasła były, spisaliśmy ze starych zdjęć - mówi Rozdżestwieński. Zajeżdża zaprzęgnięta w trojkę taczanka z maksimem - pulemiotem, czyli karabinem maszynowym. Rozpoczyna się rekonstrukcja - na pola wchodzą chłopi z kosami. Koszą trawę przy trzech domkach z tektury, które później wylecą w powietrze lub spłoną - to "wieś" Ossów, gdzie toczyły się walki.
Chłopi rozmawiają "starożytną" polszczyzną - ich kwestie do mikrofonu czytają aktorzy. To na ich polu wojsko polskie kazało kopać okopy. Nagle wybuchy - nadciągają bolszewicy! Strzelanina, dym, Polacy się cofają. Lektor ogłasza, że zapada noc. Z głośników podniosłym tonem ks. Ignacy Skorupka zagrzewa wojsko do walki.
Po chwili już jest rano i do ataku ruszają Polacy. Strzelanina, płoną chaty. Na czele ksiądz Skorupka, prowadzi wojsko. Pada strzał, postać osuwa się powoli na ziemię. Jeszcze "wyprostowuje się z uśmiechem niebiańskiego szczęścia" - jak ogłasza lektor - i ostatecznie kona. Jednak zwycięstwo już jest pewne - Rosjanie uciekają, "rannych" Polacy dobijają kolbami. Znów wygraliśmy! Widzowie się rozchodzą.
Tylko nieliczni odwiedzają znajdującą się kilkaset metrów dalej mogiłę 22 czerwonoarmistow poległych pod Ossowem. W piątek odsłonięto tu granitowy postument. Przy pomniku spotykamy trzyosobowy poczet sztandarowy, który składał hołd leżącym tu ludziom. To Stowarzyszenie Spadkobierców Polskich Kombatantów. - To byli ludzie, Słowianie i żołnierze. Trzeba czcić te szczątki. Dobrze, że po tylu latach możemy się wznieść ponad płytkie myślenie - powiedział reporterowi "Gazety" Tadeusz Kowalczyk ze stowarzyszenia.
Kilka godzin później do Ossowa przyjechał prezydent Bronisław Komorowski. Złożył kwiaty pod pomnikiem ks. Skorupki i wziął udział w mszy odprawionej przez prymasa Polski abp. Kowalczyka w niewielkim kościele ukrytym między drzewami.
-
"rannych" Polacy dobijają kolbami
abalys
15.08.10, 18:35
nic dodać nic ująć»
-
Żydzi polscy pokładali duze nadzieje w ZSRR
poborowy102
15.08.10, 19:27
wtedy. Zauważcie, ze i dziś,gdy są opisy tej bitwy w GW, wyczuwa się rozgoryczenie i żal. Choć to dziwne, bo przecież Wyborcza sporo zuyskała po 89.»
-
Pobili bolszewika pod Ossowem. Zobacz zdjęcia
marc4n
15.08.10, 19:43
Redaktor ledwo ukrywa żal z powodu zwycięstwa Polski, a mogło być tak pięknie...komunizm ponad dwie dekady wcześniej. To jakaś paranoja, i tak wielu ludzi czyta GW i nie widzi w tym nic »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]








