Milanówek - miasto krówek. Konkurs Polska je, je, je!

Maciej Nowak
19.08.2010 aktualizacja: 2010-08-18 20:38
A A A Drukuj
Warszawiacy to farciarze, warszawiakom to się powodzi! Dlaczego? To proste! Bo w podwarszawskim Milanówku produkowane są najlepsze krówki w Polsce. A kto krówek nie lubi? Nie ma takich! Co nie znaczy, że krówka krówce równa. Wręcz przeciwnie. Krówki potrafią podzielić Polaków równie gwałtownie jak krzyż pod Pałacem Prezydenckim.
Frakcje krówkowe są trzy. Jedna preferuje krówki ciągutki, które po włożeniu do ust skutecznie zalepiają szczęki i są postrachem stomatologów. Bezbłędnie wyciągają plomby z zębów i implanty z dziąseł. Stronnictwo drugie uznaje wyłącznie krówki twarde i kruszące się. Są jeszcze ugodowcy, którzy domagają się cukierków ciągnących w środku i kruchych na zewnątrz. Krówki z Milanówka godzą wszystkich: świeża krówka jest mordoklejką, krówka po kilku tygodniach sezonowania staje się sucha, a więc i krucha. Gdzieś pośrodku powinni zacząć je pogryzać umiarkowani centryści.

Milanówek - miasto krówek - takim hasłem reklamowym od kilku lat oficjalnie posługują się władze podwarszawskiego miasta ogrodu. Wszystko zaczęło się od Feliksa Pomorskiego, przedwojennego poznańskiego cukiernika, który w okresie okupacji osiadł w Milanówku. Zorganizował tu zakład produkcji krówek, który w okresie stalinowskim został upaństwowiony jako filia ZPC 22 lipca, d. E. Wedel. Feliks Pomorski nie poddał się i w stróżówce swojej milanowskiej willi wznowił chałupniczą produkcję cukierków, którą po jego śmierci przejął syn Ludwik, a obecnie kontynuuje kolejne pokolenie. Już po roku 1989 filia Wedla została sprywatyzowana, a córka żony Ludwika założyła jeszcze jedną firmę zajmującą się krówkami. W efekcie w Milanówku działają aż trzej ważni producenci krówek.

Krówka to tak naprawdę dobrze znana w cukiernictwie masa kajmakowa konfekcjonowana w formie cukierków. Przyrządza się ją poprzez gotowanie mleka z cukrem, masłem i syropem ziemniaczanym, aż osiągnie ciągliwą konsystencję i złocisty kolor. Ludzie w moim wieku pamiętają zapewne, że przysmakiem naszego dzieciństwa było skondensowane i słodzone mleko w puszce gotowane przez kilka godzin. Gdy się było mało uważnym, puszka potrafiła eksplodować. Zdarzyło się to również i mi, a potem przez kilka dni zlizywałem ze ścian i sprzętów w kuchni słodką, krówkową tapetę.

Głosuj na kultową stołeczną potrawę i produkt!
Przyślij SMS i wygraj jedną z 75 atrakcyjnych nagród
Wśród tych, którzy wezmą udział w plebiscycie i wyślą SMS-a rozlosujemy: * 15 tosterów, 10 blenderów, 10 mikserów (sprzęt kuchenny marki Zelmer) * 40 kuponów do restauracji SALAD STORY, każdy o wartości 50 zł
Aby wziąć udział w głosowaniu, przyślij SMS-a na numer 71007 o treści: PRODUKT.WA. lub POTRAWA.WA.numer nominacji imię nazwisko, np. PRODUKT.WA.02 Jan Kowalski Na wasze SMS-y czekamy do 27 sierpnia Koszt SMS-a to 1 zł netto (+22 % VAT czyli 1,22 zł brutto). Jedna osoba może oddać jeden głos w każdej kategorii. Wyniki głosowania opublikujemy 30 sierpnia w stołecznym wydaniu "Gazety ". Szczegóły i regulamin konkursu na www.gazeta.pl/plebiscyt.

Numery produktów:
1. Pańska skórka 2. Wuzetka 3. Pączki od Bliklego 4. Torcik wedlowski 5. Krówki z Milanówka
Numery potraw
1. Cynaderki z kaszą gryczaną 2. Flaki kokilkowe warszawskie z pulpetami 3. Pyzy 4. Tatar z anchois 5. Zupa pho



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy