"Deszcz? Nie akceptujemy, w Warszawie nigdy nie pada"

Michał Wojtczuk
20.08.2010 aktualizacja: 2010-08-20 10:49
A A A Drukuj
Ta wizualizacja jednego z osiedli na Polach Wilanowskich trafiła do szuflady - deweloper nie chciał na obrazku deszczu
  • Ta wizualizacja jednego z osiedli na Polach Wilanowskich trafiła do szuflady - deweloper nie chciał na obrazku deszczu
Nawałnice zalewające deszczem metro, ulewy tworzące gigantyczne jeziora na ulicach? To chyba jakaś pomyłka. W Warszawie przecież nie pada. Nigdy
Przynajmniej nie w tej Warszawie, którą możemy oglądać na wizualizacjach osiedli przedstawianych przez stołecznych deweloperów. Niebo zawsze jest na nich błękitne, domy rozświetlone słońcem.

- W ciągu ostatnich 30 lat w Warszawie średnio przez 146 dni rocznie padał deszcz lub śnieg. Rekordowy był 1970 r. - 186 dni z opadami. Obecny rok na pewno będzie się wyróżniać pod względem ilości opadów letnich - wylicza tymczasem Michał Kowalewski z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

- Czy na Białołęce pada deszcz? No, pada... - mówi zbity z tropu Radosław Bieliński z firmy Dom Development budującej wiele osiedli w tej dzielnicy. Na wizualizacji żadnej z tych inwestycji nie znajdziemy ani jednej kropelki. - Aaa, o to panu chodzi. Nawet się już nad tym nie zastanawiamy. Robimy wizualki słoneczne, bo wprawiają w dobry nastrój - wyjaśnia Bieliński.

- Wizualizacje mają wciągać, zachęcać, budzić dobre skojarzenia. Jak to zrobić, umieszczając na obrazku smutną warszawską szarugę? - pyta Dorota Flinkier z firmy Polnord budującej domy w Wilanowie.

- Zrobiliśmy kiedyś wizualizację osiedla na Polach Wilanowskich skąpanego w deszczu. Dodaliśmy zabawnego pana z parasolem. Rany, jak ten obrazek nie spodobał się deweloperowi. Poszedł do szuflady - wspomina Baltazar Brukalski z pracowni Hermanowicz Rewski Architekci. - Rynek dewelopersko-mieszkaniowy nie akceptuje deszczu. Ma być lipiec, zielona trawa, niebieskie niebo, wszystko musi być ostre.

Deszczową wizualizację przygotowali też architekci z pracowni JEMS, prezentując nowy budynek Akademii Sztuk Pięknych, który ma powstać przy Wybrzeżu Szczecińskim. Na ulicy widać kałuże, przed budynkiem przemyka para pod parasolem. - To było nie do końca zamierzone. Ta wizualizacja, o ile dobrze pamiętam, była potrzebna na szybko. Był listopad, architekci cyknęli zdjęcie, jakie dało się zrobić, i na jego podstawie zrobili obrazek. Nie posługujemy się nią w oficjalnej prezentacji projektu. Ale nie ma w nas purytanizmu wizualizacyjnego - zapewnia Wioletta Łabuda-Iwaniak, kierownik działu promocji ASP.

Nie tylko dni deszczowe nie istnieją w wizualizacjach. Bardzo rzadko deweloperzy pokazują swoje osiedla zimą, bo śnieg zaciera kontury budynku. Odpada też prawie cała jesień i wiosna, bo drzewa obdarzone bujnymi zielonymi koronami są strategicznie ważne dla deweloperów. Pozwalają zakryć mankamenty ich inwestycji, na przykład nieatrakcyjne sąsiedztwo albo ciasnotę podwórka. Klienta trzeba też trochę zaczarować, wszczepić mu myśl - jak robił to Leonardo DiCaprio w filmie "Incepcja" - że jak tylko się przeprowadzi, wszystko zmieni się w jego życiu na lepsze. Zacznie o siebie dbać, biegać, jeździć na rowerze, bawić się na placu zabaw z dziećmi - to wszystko robią wykreowani w komputerze ludzie z wizualizacji. No a jak tu biegać czy puszczać latawce w deszczu?

- Na większości wizualizacji świeci słońce, ludzie spędzają czas w miłych zakątkach przepięknych terenów zielonych okalających domy. Przed budynkami widać dobre samochody, uśmiechniętych przyszłych sąsiadów, wszyscy są szczęśliwi. Wizualizacje robi się po to, by sprzedać ludziom to, co chcieliby zobaczyć w miejscu, w którym spędzą wiele lat swojego życia. Dlatego nie ma tam miejsca na deszcz - podsumowuje Jacek Bajer z firmy Visual Effect przygotowującej wizualizacje dla deweloperów.

- Czy nam się to nie nudzi? Jasne, że się nudzi - mówi Baltazar Brukalski. - Ale takie wizualizacje trafiają do konsumentów. Każda reklama proszku do prania jest taka sama, każda guma do żucia jest taka sama, więc i każda wizualizacja domu jest taka sama. To taki sam towar.



Rozwiąż nasz FOTO QUIZ: Znasz te murale?



Podziel się

  • Genialny pomysł red. Wojtczuk! dorsai68 20.08.10, 10:04

    Od dziś wizualizujemy osiedla i domy w strugach deszczu, a kabriolety fotografujemy przysypane co najmniej 20 centymetrową warstwą śniegu. Oczywiście ze schowanym dachem. »

  • "Deszcz? Nie akceptujemy, w Warszawie nigdy nie... rorkdcr 20.08.10, 11:18

    Panu redaktorowi gratuluje i przyznaje nieprzechodni tytuł Eda Wooda polskiego dziennikarstwa.»

  • teksty o deszczu w Warsie i Sawie rozwalają pastor 20.08.10, 11:21

    kocham wszystkie teksty związane z deszczem w Warsie, czy też w Sawie. Najbardziej o zalaniach dwiema kroplami deszczu, które powodują zatopienie ulic, metra i Bóg wie czego jeszcze. Potem »

Najnowsze wiadomości z Warszawy