Trzy tiry eksponatów. Kopernik nad Wisłą prawie gotowy
24.08.2010
aktualizacja: 2010-08-23 21:56
Do Centrum Nauki "Kopernik" przy Wybrzeżu Kościuszkowskim przyjechały w poniedizałek trzy tiry z Holandii z eksponatami, które złożą się na wystawę dla najmłodszych - galerię "Bzzz!". Dzieci w wieku od dwóch do sześciu lat będą w niej poznawać "świat przyrody, jego tajemnice i ciekawostki".
Dziennikarz Polskiego Radia zapatrzył się jednak na coś innego - na dziwaczne urządzenie przypominające maszynę do losowania. Nad przezroczystą kulą z plastiku z napisem "Tata" są piłeczki białe i pomarańczowe, nad podobną oznaczoną "Mama" - tylko białe. Kręcimy korbą. I czytamy: "Płeć dziecka jest określona już w momencie zapłodnienia. Decyduje o niej komplet genów leżących na tzw. chromosomie płciowym. Komórki jajowe kobiety zawierają zawsze chromosom X, plemniki X albo Y. Gdy połączą się dwa chromosomy X, na świat przyjdzie dziewczynka, jeśli X spotka się z Y - chłopiec, o płci dziecka decyduje więc materiał genetyczny od ojca".
Za maszyną do losowania płci dziecka widać figurę ciężarnej kobiety. Na ekranie będzie można oglądać, jak wygląda i "rośnie" dziecko w jej brzuchu. Opis przypomina, że płeć dziecka "to zwykle loteria". Szanse na chłopca są nieco większe, bo rodzi się ich 106 na 100 dziewczynek.
Budynek już prawie gotowy
Gmach Kopernika nad Wisłą nieopodal Biblioteki Uniwersyteckiej prawie gotowy. Wreszcie zaczął się montaż wystaw w środku. W pierwszym etapie będzie ich sześć: Korzenie Cywilizacji, galeria dla najmłodszych Bzzz!, Strefa Światła, Człowiek i Środowisko oraz Świat w Ruchu. Zwiedzający mają nie tylko oglądać eksponaty, ale też ich dotykać, przeprowadzać eksperymenty i bawić się, by lepiej zrozumieć otaczający świat i prawa nauki.
Otwarcie Centrum Nauki było planowane na wrzesień. - Fala powodziowa na Wiśle wstrzymała budowę na trzy tygodnie, trzeba było ewakuować maszyny. Potem udało się zmontować ok. 20 proc. wystaw, ale dalsze prace uniemożliwiło wieszanie pod sufitem tzw. cygar akustycznych, które mają tłumić hałas - mówił niedawno "Gazecie" Robert Firmhofer, dyrektor Kopernika.
Teraz widać prawdziwe przyspieszenie.
Łoże dla twardzieli
W poniedziałek przed południem trzy tiry przywiozły z Holandii eksponaty, z których zostanie zbudowana galeria Bzzz! na 320 m kw. - Jest przeznaczona dla dzieci w wieku od dwóch do sześciu lat, które wspólnie z rodzicami czy opiekunami poznają tajemnice przyrody, zwłaszcza rodzimą faunę i florę. Poczują, że np. lis brzydko pachnie, a fiołki, mięta czy igły sosnowe - ładnie. Eksploracja będzie się odbywać z udziałem wielu zmysłów: wzroku, słuchu, węchu, dotyku - wyjaśnia Maja Wasyluk, koordynatorka wystawy.
Dzieci dowiedzą się, jak widzi świat mucha, a jak pies. Fascynująco zapowiada się blisko 20-metrowej długości wąski basen z wodą, z kołem młyńskim, śrubą Archimedesa, sztucznymi wirami i urządzeniami, które pozwolą na budowanie minizapór. Koncepcję i projekt galerii opracowali Karolina Perrin i Łukasz Wesołowski. 40 eksponatów wykonała holenderska firma Bruns.
Kształtów zaczyna nabierać wystawa Człowiek i Środowisko. W części Miejska Dżungla ze ściany wystaje już przód prawdziwego samochodu osobowego, są żeliwne słupki drogowe, posadzka z kostki betonowej, widać schody. - Tutaj każdy będzie mógł usiąść na wózku inwalidzkim i zobaczyć, jak ciężko pokonać różne przeszkody niepełnosprawnym. Problemem staje się otwarcie zwykłych drzwi (za wysoko klamka), wjechanie przez próg - opowiada Aneta Prymaka z działu prasowego Centrum Kopernika.
Przez Miejską Dżunglę pełną schodków będzie się też można przebijać z wózkiem dla dzieci. Prymaka: - Mam nadzieję, że trafią do nas architekci projektujący nasze miasto.
Ciekawy eksperyment można przeprowadzić na meblu wielkości łoża małżeńskiego. Jego prawa połowa jest "pościelona" drewnianymi kulami, przy lewej sterczy wajcha. Po jej przesunięciu ta część mebla zamienia się w łoże fakira najeżone gwoździami. Co za paradoks! Na szpikulcach leży się wygodniej niż na kulach. Należy jednak pamiętać, by najpierw się umościć i dopiero potem przekręcić wajchę. W Koperniku niewinnie brzmiące pytanie: "Którą część łóżka wybierasz, kochanie?", jest bardzo podchwytliwe.
Dynda i jednak się kręci
Nie wszystkie eksponaty przyjeżdżają z Zachodu (dziś część z nich do galerii Strefa Światła dotrze transportem z Niemiec, z firmy Kurt Huttinger). Ok. 10 proc. powstało siłami własnymi - w dziale produkcji i eksploatacji Centrum Nauki "Kopernik".
- Ćwierćtonowe wahadło Foucaulta to nasze dzieło - mówi z dumą Zasław Adamaszek, jeden z konstruktorów wielkiej kuli z metalu poruszającej się na stalowej lince. - Urządzenie odzwierciedla rzeczywiste zjawisko fizyczne, czyli pozorny obrót płaszczyzny ruchu wahadła względem Ziemi. Choć, jak wiemy, to nie ono, tylko ona się kręci.
Pełen obrót wahadła w Koperniku (360 st.) ze względu na położenie geograficzne Warszawy trwać będzie 32 godz. Co blisko 8 min wahadło powali młoteczek, który upadając, wyda metaliczny dźwięk, co ma przypominać, że "jednak się kręci". - Na biegunie wahadło "obróciłoby się" w cyklu 23 godz. i 56 min, na równiku nie byłoby żadnego obrotu - tłumaczy Adamaszek.
Montaż wystaw i wszystkich eksponatów potrwa jeszcze pięć-sześć tygodni. Otwarcie Kopernika późną jesienią.
Za maszyną do losowania płci dziecka widać figurę ciężarnej kobiety. Na ekranie będzie można oglądać, jak wygląda i "rośnie" dziecko w jej brzuchu. Opis przypomina, że płeć dziecka "to zwykle loteria". Szanse na chłopca są nieco większe, bo rodzi się ich 106 na 100 dziewczynek.
Budynek już prawie gotowy
Gmach Kopernika nad Wisłą nieopodal Biblioteki Uniwersyteckiej prawie gotowy. Wreszcie zaczął się montaż wystaw w środku. W pierwszym etapie będzie ich sześć: Korzenie Cywilizacji, galeria dla najmłodszych Bzzz!, Strefa Światła, Człowiek i Środowisko oraz Świat w Ruchu. Zwiedzający mają nie tylko oglądać eksponaty, ale też ich dotykać, przeprowadzać eksperymenty i bawić się, by lepiej zrozumieć otaczający świat i prawa nauki.
Otwarcie Centrum Nauki było planowane na wrzesień. - Fala powodziowa na Wiśle wstrzymała budowę na trzy tygodnie, trzeba było ewakuować maszyny. Potem udało się zmontować ok. 20 proc. wystaw, ale dalsze prace uniemożliwiło wieszanie pod sufitem tzw. cygar akustycznych, które mają tłumić hałas - mówił niedawno "Gazecie" Robert Firmhofer, dyrektor Kopernika.
Teraz widać prawdziwe przyspieszenie.
Łoże dla twardzieli
W poniedziałek przed południem trzy tiry przywiozły z Holandii eksponaty, z których zostanie zbudowana galeria Bzzz! na 320 m kw. - Jest przeznaczona dla dzieci w wieku od dwóch do sześciu lat, które wspólnie z rodzicami czy opiekunami poznają tajemnice przyrody, zwłaszcza rodzimą faunę i florę. Poczują, że np. lis brzydko pachnie, a fiołki, mięta czy igły sosnowe - ładnie. Eksploracja będzie się odbywać z udziałem wielu zmysłów: wzroku, słuchu, węchu, dotyku - wyjaśnia Maja Wasyluk, koordynatorka wystawy.
Dzieci dowiedzą się, jak widzi świat mucha, a jak pies. Fascynująco zapowiada się blisko 20-metrowej długości wąski basen z wodą, z kołem młyńskim, śrubą Archimedesa, sztucznymi wirami i urządzeniami, które pozwolą na budowanie minizapór. Koncepcję i projekt galerii opracowali Karolina Perrin i Łukasz Wesołowski. 40 eksponatów wykonała holenderska firma Bruns.
Kształtów zaczyna nabierać wystawa Człowiek i Środowisko. W części Miejska Dżungla ze ściany wystaje już przód prawdziwego samochodu osobowego, są żeliwne słupki drogowe, posadzka z kostki betonowej, widać schody. - Tutaj każdy będzie mógł usiąść na wózku inwalidzkim i zobaczyć, jak ciężko pokonać różne przeszkody niepełnosprawnym. Problemem staje się otwarcie zwykłych drzwi (za wysoko klamka), wjechanie przez próg - opowiada Aneta Prymaka z działu prasowego Centrum Kopernika.
Przez Miejską Dżunglę pełną schodków będzie się też można przebijać z wózkiem dla dzieci. Prymaka: - Mam nadzieję, że trafią do nas architekci projektujący nasze miasto.
Ciekawy eksperyment można przeprowadzić na meblu wielkości łoża małżeńskiego. Jego prawa połowa jest "pościelona" drewnianymi kulami, przy lewej sterczy wajcha. Po jej przesunięciu ta część mebla zamienia się w łoże fakira najeżone gwoździami. Co za paradoks! Na szpikulcach leży się wygodniej niż na kulach. Należy jednak pamiętać, by najpierw się umościć i dopiero potem przekręcić wajchę. W Koperniku niewinnie brzmiące pytanie: "Którą część łóżka wybierasz, kochanie?", jest bardzo podchwytliwe.
Dynda i jednak się kręci
Nie wszystkie eksponaty przyjeżdżają z Zachodu (dziś część z nich do galerii Strefa Światła dotrze transportem z Niemiec, z firmy Kurt Huttinger). Ok. 10 proc. powstało siłami własnymi - w dziale produkcji i eksploatacji Centrum Nauki "Kopernik".
- Ćwierćtonowe wahadło Foucaulta to nasze dzieło - mówi z dumą Zasław Adamaszek, jeden z konstruktorów wielkiej kuli z metalu poruszającej się na stalowej lince. - Urządzenie odzwierciedla rzeczywiste zjawisko fizyczne, czyli pozorny obrót płaszczyzny ruchu wahadła względem Ziemi. Choć, jak wiemy, to nie ono, tylko ona się kręci.
Pełen obrót wahadła w Koperniku (360 st.) ze względu na położenie geograficzne Warszawy trwać będzie 32 godz. Co blisko 8 min wahadło powali młoteczek, który upadając, wyda metaliczny dźwięk, co ma przypominać, że "jednak się kręci". - Na biegunie wahadło "obróciłoby się" w cyklu 23 godz. i 56 min, na równiku nie byłoby żadnego obrotu - tłumaczy Adamaszek.
Montaż wystaw i wszystkich eksponatów potrwa jeszcze pięć-sześć tygodni. Otwarcie Kopernika późną jesienią.
-
Trzy tiry eksponatów. Kopernik nad Wisłą prawie...
mer-llink
24.08.10, 16:41
Przepraszam za mą ignorancję, ale co to znaczy, ze wzmiankowane w końcówce artykułu wahadło "obróci się"? Hę?»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]








