Przyszli do Anny German w rocznicę śmierci

Grzegorz Lisicki
26.08.2010 aktualizacja: 2010-08-25 20:01
A A A Drukuj
Fani Anny German nad jej grobem Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
W rocznicę śmierci znanej piosenkarki przez cały dzień wielbiciele jej piosenek odwiedzali jej grób na Woli.
Pierwsi fani Anny German pojawili się na Cmentarzu Ewangelicko-Reformowanym przy Żytniej w południe.

- Skrzyknęliśmy się na Facebooku i Naszej-klasie - opowiadała Elżbieta Skrabucha z małej miejscowości pod Milejowem w woj. lubelskim. Razem z nią przyjechały Danuta Mikołajczyk z Dąbrowy Górniczej, Maria Schabek z Kłudzka w Świętokrzyskiem, przyjaciel rodziny piosenkarki Jacek Kucza i Krzysztof Ryzelewski - obaj z Warszawy.

Na skromnym nagrobku zmarłej w 1982 r. Anny German złożyli kwiaty, a później wspominali młodość, którą przeżyli z utworami piosenkarki.

- Kilka minut temu byli tu również syn i mąż pani Anny - opowiadał Jacek Kucza. Na grobie zostawili znicze i ułożone z kwiatów serce. Znajome pana Jacka bardzo przeżyły to spotkanie z rodziną ukochanej artystki.

Danuta Mikołajczyk z czarnej reklamówką wyjęła album z wycinkami o swojej idolce, które zbierała jako nastolatka. - Na oko ma ze 40 lat - mówiła, pokazując pożółkłe strony wypełnione wycinkami z pism. Były tam wywiady, dziesiątki zdjęć i notatki prasowe dokumentujące największe sukcesy Anny German, która występowała w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Australii, we Francji, w Portugalii, we Włoszech, na Węgrzech, w Mongolii, ZSRR i innych krajach demokracji ludowej. Święciła tam triumfy, śpiewając aż w siedmiu językach głosem, który do dziś jest legendą europejskiej muzyki rozrywkowej. Anna German wygrała festiwale m.in. w Monte Carlo, San Remo, Neapolu, Cannes, Sopocie, Opolu, Kołobrzegu i Zielonej Górze.

- Pamiętam, że robiłam z mamą obiad, gdy radio zaczęło grać jej piosenki jedna po drugiej, a spiker oznajmił, że Anna German zmarła w szpitalu na Szaserów. Popłakałam się - wspomina pani Danuta.

- Ale my pamiętamy o niej - mówi Krzysztof Ryzelewski, który działa w warszawskim studiu muzyczno-wokalnym im. Anny German. Młodzież ćwiczy tam śpiew i techniki aktorskie. - Wzięliśmy Annę na patrona po to, by dzieciaki wiedziały, że istniał w naszym kraju ktoś tak utalentowany - mówi Krzysztof.



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy