Pies bezdomnych pogryzł rowerzystkę: A co nam zrobicie?

Piotr Machajski
26.08.2010 aktualizacja: 2010-08-25 21:04
A A A Drukuj
Little, pies Chihuahua należący do Liz Newton, jest (nie)szczęśliwym posiadaczem trzech głów, jednej własnej i dwóch halloweenowych... (Boston, USA) Fot. Lisa Poole AP
Pies bezdomnych koczujących pod Lasem Kabackim pogryzł we wtorek po południu rowerzystę
SERWISY
- Od jakiegoś roku obserwuję dzikie obozowisko bezdomnych przy torach w Lasku Kabackim w Warszawie od strony ul. Pileckiego. Nie każdemu się poszczęściło w życiu, a że nic mi te osoby nie zrobiły, do tej pory pozostawiałem to bez komentarza - mówi nasz czytelnik (dane do wiadomości redakcji). Ale we wtorek wydarzyło się coś, co sprawiło, że postanowił zabrać głos.

Razem z kolegą jechali do lasu rowerami. Przejeżdżali akurat obok obozowiska bezdomnych, którzy przez ostatni rok dorobili się kilku starych samochodowych foteli i góry śmieci. Nagle jeden z dwóch psów puszczonych bez smyczy skoczył na kolegę naszego czytelnika i go ugryzł. Rany nie były poważne, ale konieczna była wizyta w szpitalu i zastrzyki.

Informacje o pogryzieniu potwierdza policja.

- Rzeczywiście takie zdarzenie miało miejsce - informuje Edyta Adamus z zespołu prasowego Komendy Stołecznej. - Właścicielka psa nie ma stałego miejsca zamieszkania, więc nie mogliśmy ukarać jej mandatem. Skierowaliśmy wniosek o ukaranie do sądu.

Chodzi o art. 77 kodeksu wykroczeń: "Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 zł albo karze nagany".

- Gdy czekaliśmy na przyjazd policji, bezdomni naśmiewali się z kolegi i zapewniali, że oni jako bezdomni są bezkarni. Nic nie zapłacą, bo nic nie mają, a sam piesek to przecież taki łagodny i nawet rękę podaje - relacjonuje nasz czytelnik. I dodaje: - Zależy mi na nagłośnieniu tej sprawy, bo trzeba coś zrobić z tym problem. Wydaje mi się, że policja i straż miejska znają sprawę, ale są bezsilni. Jeśli więcej osób mieszkających w okolicy ma podobny problem, czyli nie może spokojnie wyjść na spacer z dziećmi albo pojechać na rower, to może trzeba zainteresować tematem władze dzielnicy? - pyta.

Według naszych informacji policja nie odnotowała dużej liczby zgłoszeń o bezdomnych, którzy mieszkając pod lasem, przeszkadzają okolicznym mieszkańcom.

Radny Daniel Głowacz, szef dzielnicowej komisji bezpieczeństwa, obiecuje jednak zająć się sprawą, choć od innej strony. - Być może zamiast nasyłać na tych ludzi kolejne patrole, trzeba podejść do nich humanitarnie. Poinformuję o tej sytuacji nasz ośrodek pomocy społecznej. Może da się tym ludziom jakoś pomóc - mówi Daniel Głowacz.

Podziel się

  • Pies bezdomnych pogryzł rowerzystkę: A co nam z... slawekm7 26.08.10, 09:53

    Popieram zrobienie porządku w tym miejscu. Trzeba spalić obozowisko, bo wzasadzie ponieważ jest nielegalne to go tam niema. Albo zatrudnić hycla botaki pies przy zidiociałym panu to groźna »

  • Wyborcza jak zwykle postępowa three-gun-max 26.08.10, 12:53

    W nagłówku rowerzystka dalej okazuje się, że rowerzysta. Jakiś "postępowy" transwestyta?»

  • Pies bezdomnych pogryzł rowerzystkę: A co nam z... asir-czarny-sznaucer-olbrzym 26.08.10, 22:14

    Po przeczytaniu wszystkich waszych wcześniejszych postów można stwierdzić że część piszących te bzdury jest o wiele gorsza od tych bezdomnych. Nawet na miano podludzi nie zasługuje. Ci co »

Najnowsze wiadomości z Warszawy