Konserwator zabytków wciąż na stanowisku
31.08.2010
aktualizacja: 2010-08-31 14:59
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Barbara Jezierska nadal jest wojewódzkim konserwatorem zabytków. Choć wojewoda Jacek Kozłowski już w czwartek ogłosił jej odwołanie, na dymisję nie wyraził jeszcze zgody wiceminister kultury Piotr Żuchowski.
ZOBACZ TAKŻE
- Jezierska zostaje na stanowisku. Dzięki ministrowi (28-09-10, 18:55)
- Głos w obronie wojewody: "zabytki umierają" (06-09-10, 17:20)
- Front obrony konserwatora: społecznicy, naukowcy (06-09-10, 10:00)
- Listy w obronie konserwator: wojewoda też jest winny (03-09-10, 13:55)
- Społecznicy murem za konserwator zabytków (02-09-10, 11:00)
- Dymisja konserwator zabytków: inwestorzy już się cieszą (30-08-10, 10:00)
- Właściciele zabytków bronią odwołanego konserwatora (28-08-10, 21:57)
- Ruch w obronie konserwatora. Wstawią się u ministra (28-08-10, 14:00)
- Pan minister nie miał możliwości zapoznać się z wnioskiem wojewody. Jest w delegacji. W biurze będzie we wtorek - usłyszeliśmy wczoraj w Centrum Informacyjnym Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Bez akceptacji wiceministra Żuchowskiego, który jest też generalnym konserwatorem zabytków, wojewoda nie może odwołać wojewódzkiego konserwatora. A decyzję Jacek Kozłowski już podjął. Na czwartkowej konferencji prasowej przedstawił swoje zarzuty wobec Barbary Jezierskiej. Skrytykował ją za: zbyt późny wpis do rejestru zabytków praskiej parowozowni (w wyniku czego obiekt ten został zburzony), brak spójnej polityki ochrony zabytków na Mazowszu oraz złą współpracę z innymi instytucjami - zwłaszcza nadzorem budowlanym i Biurem Stołecznego Konserwatora Zabytków. Wojewoda ma też zastrzeżenia do współpracy Barbary Jezierskiej z organizacjami społecznymi.
Tymczasem właśnie społecznicy stanęli w obronie pani konserwator. Kilka stowarzyszeń zapowiedziało wystąpienie do wiceministra Żuchowskiego, aby nie podpisywał dymisji.
- Byłby to skandal. Pani Jezierska natychmiast reaguje na każdy nasz wniosek, gdy zagrożone są zabytki na Woli - mówi Antoni Lewandowski ze Stowarzyszenia Obywatelskiego "Chłodna - Oś Saska".
- Można mówić, że pani Jezierska nie wpisała na czas parowozowni do rejestru. Ale to żadna sztuka teraz się na niej wyżywać, gdy nie dało się pieniędzy na działanie urzędu konserwatora. Wyrzucenie pani Jezierskiej z pracy nie ocali ani jednej cegły. Przyjdzie następny konserwator i potknie się o kolejny obiekt typu parowozownia - twierdzi Janusz Owsiany, wiceprzewodniczący Związku Stowarzyszeń Praskich.
"Wyrażamy nadzieję, iż Ministerstwo Kultury (...) nie przychyli się do wniosku wojewody mazowieckiego i podejmie decyzję o pozostawieniu na stanowisku niezależnego, mądrego i rzetelnego urzędnika" - napisali w liście do wiceministra Żuchowskiego członkowie stowarzyszenia Domus Polonorum zrzeszającego prywatnych właścicieli obiektów zabytkowych.
Bez akceptacji wiceministra Żuchowskiego, który jest też generalnym konserwatorem zabytków, wojewoda nie może odwołać wojewódzkiego konserwatora. A decyzję Jacek Kozłowski już podjął. Na czwartkowej konferencji prasowej przedstawił swoje zarzuty wobec Barbary Jezierskiej. Skrytykował ją za: zbyt późny wpis do rejestru zabytków praskiej parowozowni (w wyniku czego obiekt ten został zburzony), brak spójnej polityki ochrony zabytków na Mazowszu oraz złą współpracę z innymi instytucjami - zwłaszcza nadzorem budowlanym i Biurem Stołecznego Konserwatora Zabytków. Wojewoda ma też zastrzeżenia do współpracy Barbary Jezierskiej z organizacjami społecznymi.
Tymczasem właśnie społecznicy stanęli w obronie pani konserwator. Kilka stowarzyszeń zapowiedziało wystąpienie do wiceministra Żuchowskiego, aby nie podpisywał dymisji.
- Byłby to skandal. Pani Jezierska natychmiast reaguje na każdy nasz wniosek, gdy zagrożone są zabytki na Woli - mówi Antoni Lewandowski ze Stowarzyszenia Obywatelskiego "Chłodna - Oś Saska".
- Można mówić, że pani Jezierska nie wpisała na czas parowozowni do rejestru. Ale to żadna sztuka teraz się na niej wyżywać, gdy nie dało się pieniędzy na działanie urzędu konserwatora. Wyrzucenie pani Jezierskiej z pracy nie ocali ani jednej cegły. Przyjdzie następny konserwator i potknie się o kolejny obiekt typu parowozownia - twierdzi Janusz Owsiany, wiceprzewodniczący Związku Stowarzyszeń Praskich.
"Wyrażamy nadzieję, iż Ministerstwo Kultury (...) nie przychyli się do wniosku wojewody mazowieckiego i podejmie decyzję o pozostawieniu na stanowisku niezależnego, mądrego i rzetelnego urzędnika" - napisali w liście do wiceministra Żuchowskiego członkowie stowarzyszenia Domus Polonorum zrzeszającego prywatnych właścicieli obiektów zabytkowych.
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Nowy outlet na Białołęce. Największy w Warszawie
- Walentynkowy wtorek w Warszawie [NA ZYWO]
- Tutaj wyjdziesz z metra. Dokładne lokalizacje [ZDJĘCIA]
- Walentynki w Warszawie w restauracjach i klubach. Dla par i singli
- Chcą wykurzyć dziuplę z kawą. Sfałszowanym podpisem
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Nowe tanie loty z Modlina. Osiem kierunków od 99 zł
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?




