Współpracują, żeby było więcej przeszczepów

Wojciech Grejciun
01.09.2010 aktualizacja: 2010-08-31 20:21
A A A Drukuj
Lekarz Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Przeszczepów jest za mało, nie możemy pozostawać w ogonie kraju - mówi wicewojewoda. Wczoraj spotkał się z dyrektorami warszawskich szpitali, by namawiać do transplantacji, i zapowiedział też, że o przeszczepach usłyszymy w szkole i od księdza
Historia sześcioletniego Tomka, który po zjedzeniu sromotnika dostał nową wątrobę, a także muzyka Nergala zmagającego się z białaczką poprawiła nastawienie Polaków do przeszczepów - tak od kilku tygodni przekonują lekarze. Pokazywać ma to też rosnąca liczba osób, które do portfela wkładają deklarację dawcy organów (można ją ściągnąć z <a href=”http://www.poltransplant.org.pl><b> www.poltransplant.org.pl </b></a>). To społeczne zainteresowanie przeszczepami, chcą też wykorzystać urzędnicy. Rozpoczęli wczoraj kolejny etap programu Partnerstwo dla Transplantacji. Polega on na współpracy rządu, samorządowców i lekarzy, by uzyskać jak największe poparcie dla idei przekazywania narządów. Kluczowi w tym programie mają być koordynatorzy, którzy w szpitalach przekonują rodzinę zmarłych do przeszczepów. Choć pracuje ich na Mazowszu około 70, to zdaniem transplantologów powinno być ich więcej, nie powinni też łączyć swoich funkcji z wieloma innymi zadaniami.

Wicewojewoda Dariusz Piątek, razem z prof. Wojciechem Rowińskim, krajowym konsultantem ds. transplantologii, spotkali się wczoraj w tej sprawie z dyrektorami stołecznych szpitali. Przekonywali ich, by tworzyli pełnoetatowe stanowiska koordynatorów przeszczepów. - Mamy sygnały, że w części szpitali tę pracę wykonują pielęgniarki. Lepiej powołać anestezjologów - uważa Piątek..

I dodał: - Zgłosiliśmy się do kuratorium oświaty. Chcemy, by młodzież w szkole dowiadywała się jak najwięcej o transplantacji - mówi.

Polska Unia Medycyny Transplantacyjnej, współtwórca programu, zamierza też rozpocząć cykl spotkań z kapelanami szpitali.

W 2009 roku pobrano w Polsce narządy od 420 zmarłych. To 11 dawców w przeliczeniu na milion mieszkańców. Na Mazowszu jest nawet gorzej - 8,3 (organy pobrano od 43 zmarłych dawców).

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy