Spacer z Chopinem dotarł do obrońców krzyża
05.09.2010
aktualizacja: 2010-09-05 16:13
Chopin dostał pierścionek od cara Rosji, jego serce przemyciła do Polski siostra w słoju ze spirytusem, a uczył go McCartney - tego można się było dowiedzieć podczas spaceru szlakiem Chopina z naszym redakcyjnym kolegą Jerzym Majewskim. Wycieczka zakończyła się spotkaniem z pikietującymi w obronie krzyża.
ZOBACZ TAKŻE
- Wielkie święto fortepianów: wkrótce Konkurs Chopinowski (27-09-10, 10:00)
- Który projekt trafi na ścianę w centrum? Zagłosuj (07-09-10, 20:03)
- Mały łysy Chopin przyjechał do Ogrodu Saskiego (07-09-10, 13:00)
- Wielokulturowy kolaż na Pradze - czyli KULmixTURA (05-09-10, 19:01)
- Centrum Chopinowskie zalane wodą, przeciekają dachy (04-09-10, 13:00)
- Wyprawa w czasy Chopina (04-09-10, 09:00)
- W sobotę muzyka Chopina opanuje Krakowskie Przedmieście (01-09-10, 12:15)
- Na osiedlowym boisku grali (w) Chopina (31-08-10, 23:00)
- Na śniadanie zjadłam salceson z jajecznicą i kajzerką, potem przekąska - pan Majewski, na obiad - koncert Chopina i na kolację też Chopin - opowiadała koleżankom o swoim planie dnia pani Władysława. Miała w czym wybierać. W sobotę Krakowskie Przedmieście rozbrzmiewało Chopinem. Chopina słychać było pod pomnikiem Kopernika i na placu Zamkowym, na balkonie Pałacu Kazimierzowskiego, na dziedzińcu UW i w filii Fabryki Trzciny. A także w Kordegardzie i na czternastu ławeczkach chopinowskich. Wielki nos kompozytora witał idących na koncert przez bramę UW.
- W każdym miejscu, po którym stąpamy, stanęła noga Chopina- zaczął spacer Jerzy Majewski. Tłum kilkuset warszawiaków zgromadził się przed ławeczką chopinowską w Ogrodzie Saskim. - Jest tu napisane, że do tego Pałacu Saskiego - Majewski pokazał na pałac, którego nie ma - Chopin przeprowadził się z Żelazowej Woli. To nieprawda! Chopin mieszkał wpierw tam, gdzie jest księgarnia Prusa.
Jednak i Majewski raz się pomylił, mówiąc, że Chopin dostał od pewnej śpiewaczki pierścionek. - Od niej dostał zegarek! Sama widziałam! - krzyczała pani Leokadia, emerytka. Kocha Chopina i na szlak chopinowski wyszła już dwudziesty raz. - To moja ulubiona wycieczka, a chodzę na wszystkie. Zaczynam poranek muzyką Chopina i znam na pamięć jego listy. Myślę, że kiedyś go znałam - żartowała pani Leokadia. Mało kto wiedział, że języka angielskiego uczył Chopina Irlandczyk McCartney (oczywiście nie ten z Beatlesów), że kiedy umarł Staszic, Chopin podbiegł do jego trumny i urwał kawałek sukna, że od cara Rosji dostał pierścionek, który sprzedał, gdy tonął w długach, i że serce Chopina było przemycone do Polski w słoju ze spirytusem.
Nieprzewidzianym chyba do końca zwieńczeniem wycieczki był ważny na trasie chopinowskiej przystanek przed Pałacem Prezydenckim, gdzie trwa pikieta broniących krzyża.
Strażnicy miejscy nie zareagowali, gdy Majewski z mikrofonem stanął nieopodal czuwających i opowiadał o kompozytorze. Pikieta odpowiedziała pieśnią religijną "Mój mistrzu". Jedna z czuwających stanęła przed utworzonym na barierkach "ołtarzem" z krzyży i plakatów i zaczęła dyrygować. Inni podchodzili do spacerowiczów i namawiali, by przyłączyli się do wspólnej modlitwy. Obok grała włączana przez przechodniów ławeczka Chopina. Jakby tego było mało, na chodnik wmaszerowała akurat, dzwoniąc dzwonkami i waląc w bębny, rozśpiewana grupa wyznawców Kriszny. - Hare Kriszna, Hare Kriszna! - ich słowa mieszały się z refrenem obrońców "Panie, zmiłuj się". Przekrzykując zamieszanie, Majewski przez tubę wydał komendę: - Uciekamy! I tak zakończył opowieść.
Spacerowicze rozeszli się do kiosków, gdzie kupowali: książki o Chopinie, płyty, pocztówki z Chopinem, medaliki z Chopinem i jego popiersia. Nowym hitem jest odlew dłoni Chopina. Kosztuje 99 zł. Z taką dłonią szła dziesięcioletnia dziewczynka. - Mamy w domu fortepian, tam ją postawimy, może nam zagra - objaśniał jej dziadek.
- W każdym miejscu, po którym stąpamy, stanęła noga Chopina- zaczął spacer Jerzy Majewski. Tłum kilkuset warszawiaków zgromadził się przed ławeczką chopinowską w Ogrodzie Saskim. - Jest tu napisane, że do tego Pałacu Saskiego - Majewski pokazał na pałac, którego nie ma - Chopin przeprowadził się z Żelazowej Woli. To nieprawda! Chopin mieszkał wpierw tam, gdzie jest księgarnia Prusa.
Jednak i Majewski raz się pomylił, mówiąc, że Chopin dostał od pewnej śpiewaczki pierścionek. - Od niej dostał zegarek! Sama widziałam! - krzyczała pani Leokadia, emerytka. Kocha Chopina i na szlak chopinowski wyszła już dwudziesty raz. - To moja ulubiona wycieczka, a chodzę na wszystkie. Zaczynam poranek muzyką Chopina i znam na pamięć jego listy. Myślę, że kiedyś go znałam - żartowała pani Leokadia. Mało kto wiedział, że języka angielskiego uczył Chopina Irlandczyk McCartney (oczywiście nie ten z Beatlesów), że kiedy umarł Staszic, Chopin podbiegł do jego trumny i urwał kawałek sukna, że od cara Rosji dostał pierścionek, który sprzedał, gdy tonął w długach, i że serce Chopina było przemycone do Polski w słoju ze spirytusem.
Nieprzewidzianym chyba do końca zwieńczeniem wycieczki był ważny na trasie chopinowskiej przystanek przed Pałacem Prezydenckim, gdzie trwa pikieta broniących krzyża.
Strażnicy miejscy nie zareagowali, gdy Majewski z mikrofonem stanął nieopodal czuwających i opowiadał o kompozytorze. Pikieta odpowiedziała pieśnią religijną "Mój mistrzu". Jedna z czuwających stanęła przed utworzonym na barierkach "ołtarzem" z krzyży i plakatów i zaczęła dyrygować. Inni podchodzili do spacerowiczów i namawiali, by przyłączyli się do wspólnej modlitwy. Obok grała włączana przez przechodniów ławeczka Chopina. Jakby tego było mało, na chodnik wmaszerowała akurat, dzwoniąc dzwonkami i waląc w bębny, rozśpiewana grupa wyznawców Kriszny. - Hare Kriszna, Hare Kriszna! - ich słowa mieszały się z refrenem obrońców "Panie, zmiłuj się". Przekrzykując zamieszanie, Majewski przez tubę wydał komendę: - Uciekamy! I tak zakończył opowieść.
Spacerowicze rozeszli się do kiosków, gdzie kupowali: książki o Chopinie, płyty, pocztówki z Chopinem, medaliki z Chopinem i jego popiersia. Nowym hitem jest odlew dłoni Chopina. Kosztuje 99 zł. Z taką dłonią szła dziesięcioletnia dziewczynka. - Mamy w domu fortepian, tam ją postawimy, może nam zagra - objaśniał jej dziadek.
-
Spacer z Chopinem dotarł do obrońców krzyża
ergo12
05.09.10, 16:49
Byłem i widziałem to,kiedy zwiedzajacy podeszli do miejsca zajętego przez tych katotalibów, natychmiast jeden z tych pilnujacych tego krzyża,taki niewielki człowieczek o twarzy kryminalisty »
-
Spacer z Chopinem dotarł do obrońców krzyża
ju-li1
05.09.10, 17:48
Redakcja mogłaby przynajmniej pisać "obrońców krzyża", w cudzysłowie! Gdyż tonie są żadni obrońcy nie tylko krzyża, ale niczego. To są oszołomy, którzybezczeszczą krzyż.»
-
Po tym, jak go "własny" naród potrafia spłycać...
ubiquitousghost88
05.09.10, 18:11
...i rozmieniać na drobne widać wyraźnie, ile w nim tak na prawdę było Polaka.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]






