Policja szykuje się na Euro 2012. Ma być bezpiecznie

Piotr Machajski
06.09.2010 aktualizacja: 2010-09-05 21:02
A A A Drukuj
Pokaz policyjnych koni w stadninie na terenie PGR Bródno Fot. Adam Kozak / Agencja Gazeta
Prokuratorzy i sędziowie postawieni w stan pogotowia, opróżnione cele na przyjęcie chuliganów, zmienione przepisy. Tak ma być w czasie Euro 2012. Warszawska policja i wymiar sprawiedliwości razem przygotowują się do mistrzostw.
Choć nie chcemy na mistrzostwach zamieszek, policjanci, prokuratorzy i sędziowie muszą zakładać, że tam, gdzie przyjeżdżają tysiące kibiców, może dojść do burd. Teraz specjalny zespół zastanawia się nad tym, jak dobrze się przygotować na taką ewentualność.

Pomysł jego powołania rzucił prok. Andrzej Janecki, szef Prokuratury Okręgowej w Warszawie, mając na uwadze problem, jaki zrodził się po zatrzymaniu przed dwoma laty 753 osób przed derbami Polonia - Legia. Postawienie zarzutów kilkuset podejrzanym przebiegło sprawnie. Ale rozpoznanie tej sprawy przez sąd może zająć lata, bo z powodu zawiłej procedury (choć nie tylko) postępowanie rozrosło się do gigantycznych rozmiarów. W związku z oskarżeniem 688 osób (reszta była nieletnia) sąd dostanie łącznie ok. 1,5 mln dokumentów. Pisaliśmy o tym obszernie w "Gazecie".

Najpierw trzeba zmienić prawo

Janecki w maju zadzwonił do mł. insp. Roberta Bałdysa, zastępcy komendanta stołecznego. Zaczęli zastanawiać się nad tym, co będzie, gdy w 2012 r. dojdzie do zamieszek o podobnej skali. Jak poradzić sobie z zatrzymaniem i postawieniem przed sądem kilkuset chuliganów (w dodatku być może niemówiących po polsku)?

Po kilku rozmowach udało się stworzyć zespół, który ma wyliczyć problemy i ustalić, jak je rozwiązywać.

W jego skład weszli sędziowie, prokuratorzy i policjanci oraz dziekan okręgowej rady adwokackiej. Co prawda wcześniej specjalny komitet ds. bezpieczeństwa na Euro 2012 powołał premier, ale jeden z członków zespołu warszawskiego podkreśla: - Tu spotykają się praktycy znający sprawy z bliska.

Na pierwszy ogień poszły pomysły na zmianę prawa. - Proces legislacyjny jest żmudny, te propozycje były najpilniejsze - mówi prok. Dariusz Korneluk, szef praskiej prokuratury okręgowej.

Żeby nie zabrakło tłumaczy

Powstał dokument, który zespół wysłał wiceministrowi sprawiedliwości (członkowi rządowego komitetu ds. bezpieczeństwa Euro 2012). Proponuje w nim kilka najpilniejszych zmian, m.in. w ustawie o policji, kpk, kodeksie karnym, bezpieczeństwie imprez masowych. Oto przykłady: •  dopuszczenie możliwości, by w sprawach chuligańskich z dużą liczbą zatrzymanych mogły zapadać wyroki także w innych sądach niż właściwe miejscowo. Teraz, jeśli w Śródmieściu zatrzymanych zostanie 500 osób, wszystkie musi osądzić sąd śródmiejski, co w tzw. postępowaniu przyspieszonym jest niewykonalne; •  wprowadzenie kar nie tylko za wtargnięcie na płytę boiska (grożą za to trzy lata więzienia), ale także za wdarcie się siłą na teren stadionu. Rok temu policja zatrzymała chuliganów z Gdańska na stadionie Polonii, którzy weszli siłą na trybuny, ale nie na murawę. Postawiła im zarzut „naruszenia miru domowego”, za co jest łagodniejsza kara (tylko do roku więzienia); •  wprowadzenie kary za złamanie zakazu stadionowego; •  wprowadzenie dla organizatora imprezy masowej obowiązku zapewnienia obecności tłumacza języków obcych, jeśli potwierdzono obecność przynajmniej 100 obcokrajowców mówiących danym językiem; •  stworzenie przepisu, który pozwoli na płacenie tłumaczom za „gotowość do pracy”, tak by podczas zatrzymania np. kilkuset obcokrajowców tłumaczy nie zabrakło, gdyż w przeciwnym razie nie będzie można zatrzymanych postawić przed sądem w trybie przyspieszonym.

Członkowie zespołu będą się teraz przyglądać problemom organizacyjno-logistycznym: jak zapewnić konwoje dla ewentualnych zatrzymanych, jak przygotować wolne miejsca w celach, ilu prokuratorów i sędziów wyznaczyć na dodatkowe dyżury podczas mistrzostw itd.

Na Pradze już się szkolą

Do tej pory wybrykami chuliganów zajmowały się służby ze Śródmieścia, bo to tam mieszczą się stadiony stołecznych klubów. Ale Stadion Narodowy jest na terenie Pragi-Południe, stąd obecność w zespole prokuratorów i sędziów zza Wisły. Szkolą się też funkcjonariusze z komendy rejonowej przy Grenadierów, bo brakuje im doświadczenia.

Policja chce również, by sędziowie i prokuratorzy lepiej poznali specyfikę środowiska chuliganów. Prezentacje na ten temat przygotowuje już wydział do walki z przestępczością pseudokibiców. Komenda stołeczna jako pierwsza i na razie jedyna w Polsce utworzyła taki wydział.

Jego funkcjonariusze mają pracować jak ich koledzy ścigający przestępczość zorganizowaną. Mogą werbować informatorów i zakładać podsłuchy (za zgodą sądu), śledzą też internetowe fora stadionowych bandytów.

- Podkreślam, że nas interesują kibole, nie kibice - zaznacza Robert Bałdys. - Prawdziwy kibic jest naszym sojusznikiem. To dla niego pracujemy.

I dodaje: - Prace zespołu odbywają się w kontekście Euro 2012, ale efekty odczujemy też w przyszłości.

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy