SLD sprzedaje legendarną siedzibę przy ul. Rozbrat
07.09.2010
aktualizacja: 2010-09-07 11:53
Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
Zarząd krajowy Sojuszu Lewicy Demokratycznej podjął decyzję o wystawieniu na sprzedaż siedziby partii przy ul. Rozbrat w Warszawie
ZOBACZ TAKŻE
- Janik: Nasza nowa siedziba nie ma tego ducha co Rozbrat (12-04-12, 16:41)
- Zaskakujący zwrot w sprzedaży centrali SLD przy Rozbrat (29-04-11, 10:00)
- Siedziba SLD przy Rozbrat sprzedana (07-12-10, 18:15)
- Napieralski za sprzedażą całości siedziby SLD (26-11-10, 21:00)
- SLD sprzedaje swoją siedzibę. Najwyższa oferta wynosi aż 40 mln zł (29-09-10, 19:41)
- Pięciu chętnych do kupna siedziby SLD przy Rozbrat (29-09-10, 13:38)
- Najbardziej koszerny napój? Coca-cola. Nowa restauracja (07-09-10, 09:00)
- Zmiana statystyki uratuje dotacje z UE? (07-09-10, 07:00)
- Prezydent będzie się tłumaczyć z religii w szkołach (06-09-10, 17:40)
- Czym pachnie kampania Wojciecha Olejniczaka? (02-09-10, 10:00)
- Czesław Bielecki kandydatem PiS na prezydenta Warszawy? (01-09-10, 10:00)
- Przeszkolą kandydatki do wyborów samorządowych (31-08-10, 12:00)
SERWISY
- Powołaliśmy komisję, która opracuje treść ogłoszenia o zamiarze sprzedaży nieruchomości. Powinno zostać opublikowane za kilka tygodni - mówi Tomasz Kalita, rzecznik SLD.
- To piękna część miasta - zachwala Marek Rojszyk, SLD-owski wiceprzewodniczący Rady Warszawy. - Mogę sobie tam wyobrazić na przykład luksusowy hotel.
Liczącą prawie 4 tys. m kw działkę partia kupiła od stołecznego ratusza w 2002 r, płacąc 20 mln zł. Teraz jest ona w wieczystym użytkowaniu Sojuszu. Stoją na niej dwa budynki - siedziba partii, w której gabinet ma m.in. szef partii Grzegorz Napieralski i stary hotel, który dziś pełni rolę internatu dla działaczy spoza Warszawy. Oba budynki powstały w latach 60., lata świetności mają już za sobą.
Jednak część działaczy Sojuszu jest silnie związana z gmachem przy Rozbrat i nie chce się z nim rozstawać. Dlatego zarząd partii dopuszcza też możliwość sprzedaży tylko części z internatem. W efekcie ogłoszenie o sprzedaży ma zawierać bardzo ogólną treść bez np. ceny wywoławczej. -Jesteśmy otwarci na propozycje. Nie upieramy się przy pozostaniu w budynku, w grę wchodzi też przeprowadzka - mówi Tomasz Kalita.
Sojusz chce sprzedać Rozbrat, bo potrzebuje pieniędzy na przyszłoroczną kampanię wyborczą przed wyborami do Sejmu. Ciągle spłaca też kredyty zaciągnięte na ostatnie kampanie.
SLD nie jest jedyną partią, która chce zarobić na warszawskich nieruchomościach. Pięć lat temu Polskie Stronnictwo Ludowe sprzedało hektarową działkę przy Grzybowskiej, na której stał zbudowany ze składek tej partii tzw. złoty biurowiec. Za 72 mln zł kupiła ją firma Dom Development i kilka miesięcy temu oddała tu do użytku apartamentowiec. Z kolei trzy lata temu dwie działki przy Nowogrodzkiej, gdzie mieści się m.in. obecna siedziba Prawa i Sprawiedliwości za 34 mln sprzedała spółka powiązana z tą partią.
Choć o możliwości sprzedaży nieruchomości przy Rozbrat mówi się od miesięcy, SLD nie składał w stołecznym ratuszu wniosku o wydanie tzw. warunków zabudowy określających jak duże budynki możnaby zbudować na miejscu siedziby i hotelu. Jedynie ogólne wskazówki daje studium zagospodarowania miasta, określające, że to teren usług, na którym zabudowa nie powinna przekraczać wysokości 12 metrów. W studium tuż obok siedziby SLD zaplanowano miejsce na stację trzeciej linii metra. Ta inwestycja jest jednak tak odległa w czasie (jej budowa raczej nie zacznie się w ciągu najbliższych dwóch dekad), że możliwe jest, że będzie miała inny przebieg.
- To piękna część miasta - zachwala Marek Rojszyk, SLD-owski wiceprzewodniczący Rady Warszawy. - Mogę sobie tam wyobrazić na przykład luksusowy hotel.
Liczącą prawie 4 tys. m kw działkę partia kupiła od stołecznego ratusza w 2002 r, płacąc 20 mln zł. Teraz jest ona w wieczystym użytkowaniu Sojuszu. Stoją na niej dwa budynki - siedziba partii, w której gabinet ma m.in. szef partii Grzegorz Napieralski i stary hotel, który dziś pełni rolę internatu dla działaczy spoza Warszawy. Oba budynki powstały w latach 60., lata świetności mają już za sobą.
Jednak część działaczy Sojuszu jest silnie związana z gmachem przy Rozbrat i nie chce się z nim rozstawać. Dlatego zarząd partii dopuszcza też możliwość sprzedaży tylko części z internatem. W efekcie ogłoszenie o sprzedaży ma zawierać bardzo ogólną treść bez np. ceny wywoławczej. -Jesteśmy otwarci na propozycje. Nie upieramy się przy pozostaniu w budynku, w grę wchodzi też przeprowadzka - mówi Tomasz Kalita.
Sojusz chce sprzedać Rozbrat, bo potrzebuje pieniędzy na przyszłoroczną kampanię wyborczą przed wyborami do Sejmu. Ciągle spłaca też kredyty zaciągnięte na ostatnie kampanie.
SLD nie jest jedyną partią, która chce zarobić na warszawskich nieruchomościach. Pięć lat temu Polskie Stronnictwo Ludowe sprzedało hektarową działkę przy Grzybowskiej, na której stał zbudowany ze składek tej partii tzw. złoty biurowiec. Za 72 mln zł kupiła ją firma Dom Development i kilka miesięcy temu oddała tu do użytku apartamentowiec. Z kolei trzy lata temu dwie działki przy Nowogrodzkiej, gdzie mieści się m.in. obecna siedziba Prawa i Sprawiedliwości za 34 mln sprzedała spółka powiązana z tą partią.
Choć o możliwości sprzedaży nieruchomości przy Rozbrat mówi się od miesięcy, SLD nie składał w stołecznym ratuszu wniosku o wydanie tzw. warunków zabudowy określających jak duże budynki możnaby zbudować na miejscu siedziby i hotelu. Jedynie ogólne wskazówki daje studium zagospodarowania miasta, określające, że to teren usług, na którym zabudowa nie powinna przekraczać wysokości 12 metrów. W studium tuż obok siedziby SLD zaplanowano miejsce na stację trzeciej linii metra. Ta inwestycja jest jednak tak odległa w czasie (jej budowa raczej nie zacznie się w ciągu najbliższych dwóch dekad), że możliwe jest, że będzie miała inny przebieg.
-
Kupili czy wieczyste użytkowanie
framberg
07.09.10, 18:18
Wieczyste użytkowanie to chyba wieczysta dzierżawa. Konkretnie 99 lat. A kupno to w efekcie własność.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]



