Mazowsze nie dostało kredytu. Nie zapłaci janosikowego?

Dominika Olszewska
07.09.2010 aktualizacja: 2010-09-07 09:23
A A A Drukuj
Zbieranie podpisów w ramach akcji Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
- Jest ryzyko, że nie zapłacimy tego podatku - powiedział w poniedziałek o tzw. janosikowym marszałek Mazowsza Adam Struzik (PSL). Ministerstwo Finansów stanowczo odmówiło udzielenia kredytu na jego spłatę
Janosikowe to obowiązkowy podatek, który bogate samorządy muszą przekazywać na rzecz biedniejszych regionów. W tym roku zamożne do niedawna Mazowsze musi oddać budżetowi państwa ogromną kwotę 940 mln zł. Z powodu kryzysu kasa województwa świeci pustkami, a wysokość janosikowego ustala się na podstawie dochodów sprzed dwóch lat, gdy wpływy do kasy samorządu były znacznie większe.

W tym roku gwałtownie spadły wpływy z podatków dochodowych od osób prawnych (CIT). A to właśnie one stanowią przeszło 80 proc. dochodów budżetu regionalnego samorządu. Na janosikowe z budżetu Mazowsza miałaby więc pójść aż co trzecia złotówka.

Marszałek Struzik (PSL) ogłosił załamanie finansów województwa i zaskarżył niekorzystne dla Mazowsza przepisy w Trybunale Konstytucyjnym. - Sprawa do dziś stoi w miejscu, a Mazowsze każdego miesiąca musi wpłacać do budżetu państwa 78 mln zł - mówi Marta Milewska, rzeczniczka urzędu marszałkowskiego.

Żeby ratować budżet, władze naszego regionu poprosiły o pożyczkę resort finansów. Chodzi o ponad 313 mln zł. To suma, jaką Mazowsze musi wpłacić z tytułu janosikowego do końca roku. W liście marszałka Struzika do ministra Jacka Rostowskiego czytamy: "Pożyczka z budżetu państwa jest jedynym pozostającym narzędziem uratowania sytuacji finansowej Mazowsza w bieżącym roku budżetowym". - Skarbiec jest pusty. Teraz uratować nas może tylko pomoc ministerstwa - alarmował podczas wczorajszych obrad sejmiku mazowieckiego marszałek Struzik.

Jednak Ministerstwo Finansów nie może przyznać tak dużego kredytu. - Pożyczamy pieniądze samorządom tylko w wyjątkowych sytuacjach. Chodzi o gminy, które stoją na skraju przepaści finansowej - usłyszeliśmy od Magdaleny Kobos, rzeczniczki resortu finansów. Przypomina ona, że w ciągu kilku ostatnich lat takie wsparcie dostało zaledwie kilka gmin. - Mazowsze nie spełnia wymogów prawnych, dlatego na razie nie może liczyć na pożyczkę. W dodatku ministerstwo w tym roku na ratowanie zagrożonych samorządów może przeznaczyć tylko 30 mln zł, a Mazowsze domaga się aż 313 mln zł - dodaje Magdalena Kobos.

- W takim razie jest duża szansa, że nie będziemy płacić janosikowego. Po prostu nie mamy z czego - rozkłada ręce marszałek Struzik.

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy