Mazowsze na gwałt szuka pieniędzy na janosikowe

Dominika Olszewska
07.09.2010 aktualizacja: 2010-09-07 21:36
A A A Drukuj
Zbieranie podpisów w ramach akcji Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Władze Mazowsza na gwałt szukają pieniędzy na wypłatę tzw. janosikowego. O tym, czy ten podatek w ogóle zapłacą, zdecydują za tydzień
SERWISY
Kasa naszego regionu świeci pustkami. Z powodu kryzysu gospodarczego w tym roku gwałtownie spadły dochody samorządu województwa, głównie z podatku dochodowego od osób prawnych (CIT).

Jakby tego było mało, Mazowsze musi zapłacić w tym roku rekordowe janosikowe: 940 mln zł (78 mln zł miesięcznie) tytułem obowiązkowej opłaty wyrównawczej na rzecz biednych regionów.

Władze województwa chciały pożyczyć pieniądze na janosikowe od Ministerstwa Finansów. Chodzi o 313 mln zł, czyli tyle ile jeszcze w tym roku województwo musi oddać do budżetu państwa.

Resort finansów jednak odmówił, bo pieniądze pożycza samorządom tylko w wyjątkowych sytuacjach i na znacznie mniejsze kwoty.

W ciągu ostatnich sześciu lat MF udzieliło zaledwie 10 pożyczek na łączną sumę 56 mln zł. Np. pomoc od resortu finansów otrzymała gmina Kolno z województwa warmińsko-mazurskiego. W 2004 r. pożyczyła 2,5 mln zł. Kredyt już spłaciła.

- Budowaliśmy wtedy oczyszczalnię ścieków. Poszło na nią tyle pieniędzy, że nie starczyło na ZUS dla pracowników. Byliśmy w dramatycznej sytuacji. Ten kredyt nas uratował - tłumaczy Henryk Duda, wójt gminy Kolno.

Gdy władze Mazowsza usłyszały od ministerstwa "nie", zagroziły, że janosikowego nie zapłacą. - Prawo mówi wprost: janosikowe jest obowiązkowe. Jeśli Mazowsze nie wpłaci go na czas, będzie miało naliczane ustawowe odsetki - zapowiada Magdalena Kobos, rzeczniczka resortu finansów.

Urzędnicy województwa nie kryją oburzenia. - Przecież to absurd. Jak można karać nas za to, że nie mamy pieniędzy? Jeśli nie wpłacimy janosikowego, naliczą nam kary nawet 20 tys. zł dziennie. Gdzie tu sprawiedliwość? - pyta Marta Milewska, rzeczniczka urzędu marszałkowskiego.

Suchej nitki na janosikowym nie zostawiają eksperci. - To relikt przeszłości. Już dawno powinien zostać zlikwidowany - uważa Andrzej Voigt, szef Izby Gospodarczej Ziemi Mazowieckiej.

Jego zdaniem Mazowsze i Warszawa mają przed sobą ogromne inwestycje. - Dlatego oddawanie gigantycznych sum innym regionom to nieporozumienie. To opóźnia rozwój naszego województwa. Stolica jest bogata, ale wiele podwarszawskich gmin to trzeci świat - uważa Andrzej Voigt.

Mazowsze musi wpłacić kolejną ratę janosikowego już w przyszłym tygodniu. - Szukamy pieniędzy. Za tydzień władze województwa podejmą ostateczną decyzję: czy płacimy janosikowe, czy nie - mówi Marta Milewska.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy