Wkrótce w Warszawie Igrzyska. Tysiące chętnych do pomocy
09.09.2010
aktualizacja: 2010-09-08 20:00
Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Do pomocy przy Europejskich Letnich Igrzyskach Olimpiad Specjalnych zgłosiło się trzy tysiące wolontariuszy: licealiści, studenci, pracujący i emeryci. - Bez nich nie byłoby tej imprezy - mówią w Centrum Wolontariatu
ZOBACZ TAKŻE
- Zaczynają się Igrzyska. Powitajcie ich i kibicujcie (18-09-10, 09:00)
- W sobotę start olimpiady: Przybijmy zawodnikom piątki (17-09-10, 13:00)
- Ogień Nadziei już w Polsce. W sobotę początek igrzysk (15-09-10, 22:00)
- Co robią Ukrainki, które mieszkają w Warszawie? Śpiewają (12-09-10, 10:00)
- Nagroda dla dziennikarza Gazety w konkursie "Tak pomagam" (11-09-10, 09:00)
- Już za 8 dni w Warszawie święto przyjaźni i tolerancji (10-09-10, 10:00)
- Takiej imprezy w Warszawie jeszcze nie było (23-08-10, 09:00)
- Cyberigrzyska w Warszawie. Światowy poziom (22-08-10, 09:00)
- Wielkie igrzyska na Legii. To będzie impreza roku (17-08-10, 21:21)
Jeszcze niedawno pisaliśmy o problemach z rekrutacją wolontariuszy. Igrzyska wystartują w Warszawie już w sobotę 18 września i potrwają tydzień. Organizatorzy z fundacji ELIOS 2010 szacowali, że potrzeba ponad dwóch tysiący wolontariuszy: do rozdawania posiłków, prac biurowych, opieki nad niepełnosprawnymi sportowcami, pomocy w wiosce olimpijskiej, w hotelach, w których zatrzymają się zawodnicy. Zgłaszali się nawet obcokrajowcy, ale było mało chętnych warszawiaków. Przyjezdnym trzeba byłoby zapewnić noclegi w Warszawie, a budżet imprezy jest i tak już bardzo nadwerężony.
- Pod koniec sierpnia coś się przełamało - cieszy się Agnieszka Kasicka z Centrum Wolontariatu, studentka psychologii. - W ciągu kilku dni zgłosiło się ponad 500 osób! Byłam optymistką, wierzyłam, że znajdziemy wystarczająco dużo ludzi do pomocy, ale nie sądziłam, że w tak krótkim czasie zgłosi się tak wielu.
Zgłaszali się wszyscy: niezależnie od wieku i wykształcenia. Ostatnio dopisali warszawiacy. - Cały przekrój społeczeństwa: dużo licealistów, studentów. Ale i tacy, którzy pracują. By pomagać przy igrzyskach, biorą specjalnie urlopy - zachwala Agnieszka. Wspomina pewną siedemdziesięciolatkę. Bardzo chciała zaangażować się w igrzyska. Będzie rozdawać posiłki zawodnikom. Właśnie trwają szkolenia wolontariuszy. Każdy dostanie specjalny podręcznik, firmowe koszulki igrzysk, kurtkę przeciwdeszczową. W środę szkoliła się kilkuosobowa grupka. Będą pomagać na stadionach i boiskach, w centrach informacyjnych.
- Zgłosiłam się przez przypadek. Namówiła mnie koleżanka z roku - mówiła Paulina Piekarska, studentka informacji naukowej i bibliotekoznawstwa na UW.
- To dla nas taka lekcja tolerancji - stwierdziła Krystyna. - Pomaganie wzmacnia. Mogę coś z siebie dać. To sama radość.
Agnieszka Moskwa, studentka animacji kulturalnej w Akademii Pedagogiki Specjalnej: - Zgłosiłam się, bo to duże doświadczenie.
Tomek, student psychologii i architektury krajobrazu: - To była spontaniczna decyzja. Pomyślałem: warto pomóc.
Sonja Marczewski, licealistka: - Osoby z niepełnosprawnością intelektualną są radosne, pozytywnie patrzą na świat.
Swoja decyzję o zostaniu wolontariuszką podczas igrzysk podjęła po obejrzeniu hiszpańskiego filmu "Ja też". Opowiada on historię Daniela, chłopaka z zespołem Downa. Skończył studia i jest pierwszym Europejczykiem, który cierpi na to schorzenie i ma wyższe wykształcenie. Zakochał się w zdrowej koleżance z pracy.
- Uświadomiłam sobie, że osoby niepełnosprawne intelektualnie rozwijają się tak samo jak my, ludzie zdrowi. Mają podobne problemy, podobnie je przeżywają - opowiadała licealistka.
Wolontariusze będą pomagać przez osiem godzin dziennie. Lada dzień wszyscy wybiorą się na wizje lokalne miejsc, w których będą pracować.
- Zgłosiła się masa ludzi. Bez żadnych pieniędzy chcą dać coś z siebie. To budujące - podsumowuje Agnieszka Kasicka. A wolontariusze podkreślają, że te igrzyska to szansa, by warszawiacy lepiej poznali osoby niepełnosprawne intelektualnie i przestali się ich bać.
Zwłaszcza że taka impreza pierwszy raz odbywa się w tej części Europy. Zjedzie do nas 1,5 tys. zawodników i 600 trenerów z 56 krajów.
- Pod koniec sierpnia coś się przełamało - cieszy się Agnieszka Kasicka z Centrum Wolontariatu, studentka psychologii. - W ciągu kilku dni zgłosiło się ponad 500 osób! Byłam optymistką, wierzyłam, że znajdziemy wystarczająco dużo ludzi do pomocy, ale nie sądziłam, że w tak krótkim czasie zgłosi się tak wielu.
Zgłaszali się wszyscy: niezależnie od wieku i wykształcenia. Ostatnio dopisali warszawiacy. - Cały przekrój społeczeństwa: dużo licealistów, studentów. Ale i tacy, którzy pracują. By pomagać przy igrzyskach, biorą specjalnie urlopy - zachwala Agnieszka. Wspomina pewną siedemdziesięciolatkę. Bardzo chciała zaangażować się w igrzyska. Będzie rozdawać posiłki zawodnikom. Właśnie trwają szkolenia wolontariuszy. Każdy dostanie specjalny podręcznik, firmowe koszulki igrzysk, kurtkę przeciwdeszczową. W środę szkoliła się kilkuosobowa grupka. Będą pomagać na stadionach i boiskach, w centrach informacyjnych.
- Zgłosiłam się przez przypadek. Namówiła mnie koleżanka z roku - mówiła Paulina Piekarska, studentka informacji naukowej i bibliotekoznawstwa na UW.
- To dla nas taka lekcja tolerancji - stwierdziła Krystyna. - Pomaganie wzmacnia. Mogę coś z siebie dać. To sama radość.
Agnieszka Moskwa, studentka animacji kulturalnej w Akademii Pedagogiki Specjalnej: - Zgłosiłam się, bo to duże doświadczenie.
Tomek, student psychologii i architektury krajobrazu: - To była spontaniczna decyzja. Pomyślałem: warto pomóc.
Sonja Marczewski, licealistka: - Osoby z niepełnosprawnością intelektualną są radosne, pozytywnie patrzą na świat.
Swoja decyzję o zostaniu wolontariuszką podczas igrzysk podjęła po obejrzeniu hiszpańskiego filmu "Ja też". Opowiada on historię Daniela, chłopaka z zespołem Downa. Skończył studia i jest pierwszym Europejczykiem, który cierpi na to schorzenie i ma wyższe wykształcenie. Zakochał się w zdrowej koleżance z pracy.
- Uświadomiłam sobie, że osoby niepełnosprawne intelektualnie rozwijają się tak samo jak my, ludzie zdrowi. Mają podobne problemy, podobnie je przeżywają - opowiadała licealistka.
Wolontariusze będą pomagać przez osiem godzin dziennie. Lada dzień wszyscy wybiorą się na wizje lokalne miejsc, w których będą pracować.
- Zgłosiła się masa ludzi. Bez żadnych pieniędzy chcą dać coś z siebie. To budujące - podsumowuje Agnieszka Kasicka. A wolontariusze podkreślają, że te igrzyska to szansa, by warszawiacy lepiej poznali osoby niepełnosprawne intelektualnie i przestali się ich bać.
Zwłaszcza że taka impreza pierwszy raz odbywa się w tej części Europy. Zjedzie do nas 1,5 tys. zawodników i 600 trenerów z 56 krajów.
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]



