Słynny pisarz odwiedził Warszawę
08.09.2010
aktualizacja: 2010-09-08 21:48
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Ponad 200 czytelników uzbrojonych w powieści Johna Irvinga czekało w Empiku w Juniorze na spotkanie z autorem, jednym z najbardziej znanych współczesnych powieściopisarzy amerykańskich. Międzynarodowy rozgłos przyniosła mu wydana w 1987 r., a później zekranizowana, powieść "Świat według Garpa". Pisarz jest również laureatem Oscara za scenariusz do filmu "Wbrew regułom" na podstawie jego własnej powieści "Regulamin tłoczni win".
ZOBACZ TAKŻE
- Koncert dla dziecka, któremu grozi utrata wzroku (08-09-10, 17:33)
- Woda opada - alarm powodziowy odwołany (08-09-10, 16:22)
GALERIA ZDJĘĆ
- Najnowsze zdjęcia z Centrum Nauki Kopernik (08-09-10, 17:43)
Gość przyjechał do Warszawy na dwa dni w ramach kampanii promującej jego najnowszą, dwunastą już, książkę pt. "Ostatnia noc w Twisted River", którą "Financial Times" okrzyknął Książką Roku 2009. W Polsce powieść ukazała się w tym roku nakładem wydawnictwa Pruszyński i Spółka. - Ta książka czekała na napisanie już od 20 lat. Jednak długo nie byłem przekonany co do ostatniego zadania, a żeby opowiedzieć historię, najpierw trzeba znać jej zakończenie - tłumaczył pisarz.
Opowiadał o swoich młodzieńczych fascynacjach powieściami XIX-wiecznych gigantów gatunku: - Dickens, Hardy, Melville - to od nich nauczyłem się, jak konstruować fabułę.
Irving uczęszczał na wykłady Güntera Grassa i Kurta Vonneguta. Od czasów studenckich miał dwie pasje - pisanie i zapasy. - W obu dziedzinach trzeba wiele cierpliwości, aż pewne ruchy i zachowania staną się naturalne i automatyczne - tłumaczył.
I rozbawiał publiczność: - W mojej karierze zapaśniczej udało mi się połamać chyba wszystkie palce, teraz, niestety, daje mi się to we znaki i zgodnie z zaleceniami lekarza wielokrotnie zmieniane wersje swoich powieści piszę długopisem. To lepsze dla powieści i lepsze dla moich dłoni.
Jego ostatnia powieść liczy - bagatela - 576 stron. Niestety, na spotkaniu prowadzonym przez Beatę Sadowską zabrakło obiecanej części z pytaniami od publiczności, ale niezrażeni fani i tak ustawili się w bardzo długim ogonku po autograf mistrza.
Opowiadał o swoich młodzieńczych fascynacjach powieściami XIX-wiecznych gigantów gatunku: - Dickens, Hardy, Melville - to od nich nauczyłem się, jak konstruować fabułę.
Irving uczęszczał na wykłady Güntera Grassa i Kurta Vonneguta. Od czasów studenckich miał dwie pasje - pisanie i zapasy. - W obu dziedzinach trzeba wiele cierpliwości, aż pewne ruchy i zachowania staną się naturalne i automatyczne - tłumaczył.
I rozbawiał publiczność: - W mojej karierze zapaśniczej udało mi się połamać chyba wszystkie palce, teraz, niestety, daje mi się to we znaki i zgodnie z zaleceniami lekarza wielokrotnie zmieniane wersje swoich powieści piszę długopisem. To lepsze dla powieści i lepsze dla moich dłoni.
Jego ostatnia powieść liczy - bagatela - 576 stron. Niestety, na spotkaniu prowadzonym przez Beatę Sadowską zabrakło obiecanej części z pytaniami od publiczności, ale niezrażeni fani i tak ustawili się w bardzo długim ogonku po autograf mistrza.
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Nowy outlet na Białołęce. Największy w Warszawie
- Walentynkowy wtorek w Warszawie [NA ZYWO]
- O męża najłatwiej w Rembertowie. O dziecko w Wilanowie
- Walentynki w Warszawie w restauracjach i klubach. Dla par i singli
- Tutaj wyjdziesz z metra. Dokładne lokalizacje [ZDJĘCIA]
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Nowe tanie loty z Modlina. Osiem kierunków od 99 zł
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?




