Trzęsienie ziemi w Warszawie. 5,5 st. w skali Richtera
10.09.2010
aktualizacja: 2010-09-09 20:25
Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
W czwartek tuż nad Wisłą miało miejsce trzęsienie ziemi, 5,5 stopnia w skali Richtera. Obyło się bez ofiar.
ZOBACZ TAKŻE
- Zatańcz na wielkim otwarciu Centrum Nauki Kopernik (08-09-10, 10:32)
- Na otwarcie Kopernika Greenaway zrobi wielki wybuch (04-09-10, 09:00)
- W "Koperniku" dzieci testowały eksponaty [ZDJĘCIA] (01-10-10, 21:07)
- Klucze od władz miasta dla Centrum Nauki Kopernik (22-09-10, 14:32)
- Nowa, świetlna wystawa w Centrum Nauki Kopernik [wideo] (17-09-10, 15:12)
- Zrób sobie portret z bąbelków w Koperniku (02-09-10, 22:00)
GALERIA ZDJĘĆ
- Najnowsze zdjęcia z Centrum Nauki Kopernik (08-09-10, 17:43)
SERWISY
Robert Firmhofer, dyrektor Centrum Nauki "Kopernik", usiadł przy stoliku. Kiedy nalewał kawę do filiżanki, nagle zatrzęsła się ziemia. Tak duży wstrząs w Polsce był ostatni raz w 1840 roku w Pieninach, miał 5,5 stopnia w skali Richtera (to na Haiti miało 7,5 stopnia). O dziwo, na ziemię nie spadła nawet filiżanka. - Byliśmy na to przygotowani - tłumaczył Firmhofer. - Filiżanka i talerzyk są przytwierdzone do stolika gwoździem.
Symulacja trzęsienia ziemi to najnowsza instalacja Centrum Nauki "Kopernik". W listopadzie, gdy Centrum zostanie otwarte, każdy z nas będzie mógł osobiście doświadczyć wstrząsów. - Stolik do trzęsienia ziemi to eksponat dla niegrzecznych dzieci. A dla grzecznych mamy zwierzęcy Disneyland - żartował dyrektor Centrum i zapraszał do zwiedzania.
Wczoraj oprowadzał dziennikarzy po nowej ekspozycji: kąciku dla małych dzieci od dwóch do sześciu lat. Z zewnątrz wygląda jak miniatura Disneylandu, bo głównym zamysłem twórców Karoliny Perin i Łukasza Wesołowskiego było uczyć poprzez zabawę. Dzieci mogą się schować, wbiec na platformę, szukać ukrytych eksponatów, które będą wprowadzały ich w świat zwierząt. Będą wchodziły do tego kącika przez wielką dziurę w plastrze miodu. Po śladach m.in. łosia i wiewiórki dotrą do wielkich okularów, przez które zobaczą na filmach, jak zwierzęta żyją. Będą miały też trzech przewodników: liska, wróbelka i kotkopieska. - Nie umieliśmy wybrać, czy ma być tam pies, czy kot, więc stworzyliśmy kotkopsa - tłumaczył Firmhofer.
W Centrum dzieci będą mogły poczuć się jak ptaki. Gdy wejdą po schodach na górę i dotkną falujących poręczy, ich ręce będą układały się tak jak skrzydła ptaków. Obok będzie źródło wody, w którym będą mogły oglądać jak woda wiruje i pokonuje przeszkody. - Co zrobić, jeśli dziecko wejdzie do wody? - pytamy. - Nie wydaje mi się, że dzieci wpadną na ten pomysł - odpowiada Robert Firmhofer. - Ale nawet jeśli, to woda jest krystalicznie czysta, mamy specjalne aparaty oczyszczające, które monitorują stale jej jakość. Jeśli pojawi się jakaś szkodliwa bakteria, usuną ją nasze filtry.
Wszystkie eksponaty zostały wykonane z ekologicznych albo naturalnych materiałów.
Jednorazowo w kąciku malucha będzie mogło przebywać 60 osób, 30 maluchów i 30 opiekunów. Będzie też dwóch animatorów.
Otwarcie Centrum Nauki "Kopernik" już 5 listopada.
Symulacja trzęsienia ziemi to najnowsza instalacja Centrum Nauki "Kopernik". W listopadzie, gdy Centrum zostanie otwarte, każdy z nas będzie mógł osobiście doświadczyć wstrząsów. - Stolik do trzęsienia ziemi to eksponat dla niegrzecznych dzieci. A dla grzecznych mamy zwierzęcy Disneyland - żartował dyrektor Centrum i zapraszał do zwiedzania.
Wczoraj oprowadzał dziennikarzy po nowej ekspozycji: kąciku dla małych dzieci od dwóch do sześciu lat. Z zewnątrz wygląda jak miniatura Disneylandu, bo głównym zamysłem twórców Karoliny Perin i Łukasza Wesołowskiego było uczyć poprzez zabawę. Dzieci mogą się schować, wbiec na platformę, szukać ukrytych eksponatów, które będą wprowadzały ich w świat zwierząt. Będą wchodziły do tego kącika przez wielką dziurę w plastrze miodu. Po śladach m.in. łosia i wiewiórki dotrą do wielkich okularów, przez które zobaczą na filmach, jak zwierzęta żyją. Będą miały też trzech przewodników: liska, wróbelka i kotkopieska. - Nie umieliśmy wybrać, czy ma być tam pies, czy kot, więc stworzyliśmy kotkopsa - tłumaczył Firmhofer.
W Centrum dzieci będą mogły poczuć się jak ptaki. Gdy wejdą po schodach na górę i dotkną falujących poręczy, ich ręce będą układały się tak jak skrzydła ptaków. Obok będzie źródło wody, w którym będą mogły oglądać jak woda wiruje i pokonuje przeszkody. - Co zrobić, jeśli dziecko wejdzie do wody? - pytamy. - Nie wydaje mi się, że dzieci wpadną na ten pomysł - odpowiada Robert Firmhofer. - Ale nawet jeśli, to woda jest krystalicznie czysta, mamy specjalne aparaty oczyszczające, które monitorują stale jej jakość. Jeśli pojawi się jakaś szkodliwa bakteria, usuną ją nasze filtry.
Wszystkie eksponaty zostały wykonane z ekologicznych albo naturalnych materiałów.
Jednorazowo w kąciku malucha będzie mogło przebywać 60 osób, 30 maluchów i 30 opiekunów. Będzie też dwóch animatorów.
Otwarcie Centrum Nauki "Kopernik" już 5 listopada.
-
Trzęsienie ziemi w Warszawie. 5,5 st. w skali R...
d1ler
10.09.10, 09:30
Tytuł newsa jak z "Faktu"»
-
No i czego łgacie?
three-gun-max
10.09.10, 14:38
Po co ten nagłówek skoro nie było żadnego trzęsienia ziemii? Szmata nie gazeta.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]



