Konkurs dla gejów i lesbijek. Nagroda: ślub w samolocie
10.09.2010
aktualizacja: 2010-09-10 17:21
Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
W konkursie startują pary z całego świata. Także z Warszawy. Nagroda to ślub w samolocie. Warunek: jednopłciowość
ZOBACZ TAKŻE
- Geju, dobrze ci na Uniwersytecie Warszawskim? (01-02-11, 09:00)
- Po co dwie dziewczyny wzięły ślub? Żeby coś zmienić (01-01-11, 12:00)
- Czy parada EuroPride w Warszawie się udała? (20-07-10, 09:00)
- O co chodziło w Europride? Z "Wiadomości" nie wiadomo (19-07-10, 10:00)
- Manifestacje przeciwko EuroPride. ONR chwycił za jaja (19-07-10, 09:00)
- EuroPride: Kto i dlaczego szedł w paradzie? A kto nie? (19-07-10, 09:00)
- EuroPride - policjanci szukają kolejnych uczestników zamieszek (18-07-10, 11:34)
Plebiscyt nazywa się "Love is in the Air" od dyskotekowego hitu Johna Paula Younga, a na nagrodę, ślub na pokładzie samolotu szwedzkich linii lotniczych SAS na trasie Sztokholm-Nowy Jork, trzeba czekać do 6 grudnia. Do 10 października zarejestrowane pary lesbijek i gejów zbierają głosy internautów na specjalnej stronie: love.flysas.net . Można głosować raz dziennie, na więcej niż jedną parę. Na kilkadziesiąt zgłoszeń 15 jest z Polski, a jedno z Warszawy: Ewy Tomaszewicz i Małgorzaty Rawińskiej.
"Przyjaciele mówią o nas para idealna. No cóż, nie jesteśmy idealne, jak każda inna para mamy dobre i złe dni. I jak każda inna para chciałybyśmy mieć możliwość zalegalizowania związku. W Polsce to nierealne" - piszą w swoim profilu. Są na czwartym miejscu (1,5 tys. głosów).
- Dla zagraniczniaków, którzy mają prawo legalizacji związku we własnym kraju, to jest konkurs piękności. Dla nas - manifestacja. Jeśli wygrałaby polska para, byłby to kolejny sygnał dla polityków i mediów, że lesbijki i geje są tu traktowani jak obywatele drugiej kategorii - mówią narzeczone. - Dlatego codziennie głosujemy na wszystkie polskie pary. W pierwszej dziesiątce są aż trzy. Tuż za nami chłopcy ze Szczecina, którzy są ze sobą od 20 lat!
Ewa i Małgorzata mieszkają razem od 5 lat. Mają dwa koty i psa (znajdy).
Ewa: - Gdyby w Polsce związki jednopłciowe były legalne, to już dawno byłybyśmy po ślubie.
Małgorzata: - Oświadczamy się sobie średnio co dwa miesiące. Kiedy moi rodzice obchodzili 50-lecie pożycia w urzędzie stanu cywilnego, przyszłam z Ewą. Zażartowałyśmy przy urzędniczce, że my mamy tylko dziesięć razy mniejszy staż, a ona na to, że gdyby to od niej zależało, od razu udzieliłaby nam ślubu.
Na pokładzie Airbusa A340 ślubu udzieli szwedzki urzędnik. Zgodnie z tamtejszym prawem i tradycyjną ceremonią. W Polsce akt nie będzie miał żadnego znaczenia.
- Zgłosiłyśmy się spontanicznie. Nie spodziewałyśmy się tak gigantycznego wsparcia znajomych i nieznajomych - cieszy się Ewa. - Dopiero zaczęłyśmy się zastanawiać, co będzie, jeśli wygramy. Trzeba załatwić wizę do Stanów, opłacić przelot do Sztokholmu. I jakoś się ubrać na ten ślub.
- Ja całe życie marzę o fraku - śmieje się Małgorzata. - Ładnie mi. A do ślubu zawsze chciałam jechać tramwajem.
"Przyjaciele mówią o nas para idealna. No cóż, nie jesteśmy idealne, jak każda inna para mamy dobre i złe dni. I jak każda inna para chciałybyśmy mieć możliwość zalegalizowania związku. W Polsce to nierealne" - piszą w swoim profilu. Są na czwartym miejscu (1,5 tys. głosów).
- Dla zagraniczniaków, którzy mają prawo legalizacji związku we własnym kraju, to jest konkurs piękności. Dla nas - manifestacja. Jeśli wygrałaby polska para, byłby to kolejny sygnał dla polityków i mediów, że lesbijki i geje są tu traktowani jak obywatele drugiej kategorii - mówią narzeczone. - Dlatego codziennie głosujemy na wszystkie polskie pary. W pierwszej dziesiątce są aż trzy. Tuż za nami chłopcy ze Szczecina, którzy są ze sobą od 20 lat!
Ewa i Małgorzata mieszkają razem od 5 lat. Mają dwa koty i psa (znajdy).
Ewa: - Gdyby w Polsce związki jednopłciowe były legalne, to już dawno byłybyśmy po ślubie.
Małgorzata: - Oświadczamy się sobie średnio co dwa miesiące. Kiedy moi rodzice obchodzili 50-lecie pożycia w urzędzie stanu cywilnego, przyszłam z Ewą. Zażartowałyśmy przy urzędniczce, że my mamy tylko dziesięć razy mniejszy staż, a ona na to, że gdyby to od niej zależało, od razu udzieliłaby nam ślubu.
Na pokładzie Airbusa A340 ślubu udzieli szwedzki urzędnik. Zgodnie z tamtejszym prawem i tradycyjną ceremonią. W Polsce akt nie będzie miał żadnego znaczenia.
- Zgłosiłyśmy się spontanicznie. Nie spodziewałyśmy się tak gigantycznego wsparcia znajomych i nieznajomych - cieszy się Ewa. - Dopiero zaczęłyśmy się zastanawiać, co będzie, jeśli wygramy. Trzeba załatwić wizę do Stanów, opłacić przelot do Sztokholmu. I jakoś się ubrać na ten ślub.
- Ja całe życie marzę o fraku - śmieje się Małgorzata. - Ładnie mi. A do ślubu zawsze chciałam jechać tramwajem.
-
A ślub będzie ważny w samolotach :)
krakus_jeden
10.09.10, 10:38
Powinni jeszcze skoczyć na spadochronach nad biegunem i tam zobić sobie wielkie homoiglo. Mogą jeszcze wbić tęczową flagę w biegun północny i nazwać go homobiegunem...Co to ludziom do łbów »
-
Konkurs dla gejów i lesbijek. Nagroda: ślub w s...
anika1983
10.09.10, 13:30
a ja tam widzę więcej niż jedna parę z Warszawy Gazeto»
-
Konkurs dla gejów i lesbijek. Nagroda: ślub w s...
niezadowolenie
06.10.10, 01:40
Na Gosię i Ewę można głosować odcinając kupon klikaniem tu: love.flysas.net/?ui=123»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]



