Muzeum Historii Żydów Polskich nabiera kształtów

Michał Wojtczuk
13.09.2010 aktualizacja: 2010-09-12 18:31
A A A Drukuj
Budowa Muzeum Historii Żydów Polskich Fot. Fot . Krzysztof Miller / Agencja Gazeta
  • Budowa Muzeum Historii Żydów Polskich
  • Budowa Muzeum Historii Żydów Polskich
  • Budowa Muzeum Historii Żydów Polskich
  • Budowa Muzeum Historii Żydów Polskich
Widać już kontury krętego tunelu, który będzie przebijać gmach na wylot. Już dziś jest atrakcją Muranowa.
Uczestnikom zagranicznych wycieczek, które przyjeżdżają przed pomnik Bohaterów Getta, przybył dodatkowy punkt programu. Najwięcej uwagi przyciąga szkielet konstrukcji tzw. ścian krzywoliniowych budynku. Jego projektanci, fińscy architekci Ilmari Lahdelma i Rainer Mahlamäki zaplanowali, że muzeum będzie przecięte na wskroś pęknięciem czy wąwozem. Wysokie na 20 m i długie na prawie 70 m ściany będą się wić zarówno w pionie, jak i w poziomie, w niektórych miejscach będą wybrzuszone, w innych - wklęśnięte. Mają wyglądać jak ściany kanionu wyrzeźbionego w miękkiej skale przez płynący przez tysiąclecia potok.

Żeby te ściany zbudować, najpierw trzeba było postawić ażurowy ruszt ze stalowych rur. Dwie trzecie konstrukcji już stoi i można sobie wyobrazić kontury przyszłego wąwozu. Turyści tak często go fotografowali, że budowlańcy z firmy Polimex Mostostal, która stawia muzeum, poszli im na rękę - część ogrodzenia przed wąwozem wymienili na ażurową siatkę, która ułatwia zrobienie dobrych zdjęć.

Każda rura ma zagięcia pod innym kątem. - Ich przycinanie i spawanie wymaga precyzji nieosiągalnej na placu budowy. Powstają w specjalistycznym zakładzie w Siedlcach. Na Muranów przyjeżdżają w kawałkach. Tu są składane. Wszystko pasuje jak puzzle - mówi Paweł Barański, dyrektor Stołecznego Zarządu Rozbudowy Miasta, który nadzoruje budowę muzeum.

W podziemiach budynku ściany krzywoliniowe z ażurowej kratownicy zamieniają się już w płaszczyzny. Na rusztowaniu przypinane są płyty powyginanej sklejki, na niej montowane są siatki z prętów zbrojeniowych, które następnie zalewane są betonem. Zawiera on domieszki, które nadają mu fakturę i kolor jasnego trawertynu (odmiana piaskowca).

Muzeum niebawem osiągnie pełną wysokość. - Wiechę planujemy w październiku - informuje Paweł Szymaniak, rzecznik Polimeksu. Potem będą trwały prace wykończeniowe, które zakończą się wiosną 2012 r.

Podziel się

  • Brunatni znów podnoszą łeb? zebu43 15.09.10, 17:45

    @cyniczne_oko&jeruzalem51: ślicznie! Dam głowę, że właśnie tacy jak Wy najgłośniej ujadają, iż wnioski J. T. Grossa zawarte w "Sąsiadach" i "Strachu" to "szkalowanie Narodu Polskiego" »

Najnowsze wiadomości z Warszawy