Jeśli nie zmienią prawa, nie będzie piwa na Narodowym
13.09.2010
aktualizacja: 2010-09-12 19:27
materiały inwestora
Przetarg na operatora kateringu na Stadionie Narodowym ogłosi niebawem spółka nadzorująca budowę areny i zarządzająca nią. Sprzedaż hot dogów i coli ma pomóc w utrzymaniu stadionu. Dodatkowym źródłem dochodów mogłoby być piwo. Potrzebna jest jednak zmiana w prawie, o którą apeluje Ekstraklasa
ZOBACZ TAKŻE
- Otwarcie Stadionu Narodowego latem 2011 r. Za 10 mln zł (04-10-10, 15:17)
- Takie będzie logo Warszawy na Euro 2012! Fajne? (27-10-10, 14:38)
- Stadion Narodowy: przyjechał ogromny fragment iglicy (28-09-10, 11:38)
- Koniec inwestycyjnej samowoli? - felieton (24-09-10, 10:00)
- Stadion Narodowy: budują ogromną iglicę - ZDJĘCIA (09-09-10, 16:06)
- Stadion Narodowy w Warszawie Inwestycją Roku 2010 (08-09-10, 14:56)
- Druga linia metra: jest decyzja w sprawie stacji Stadion (01-09-10, 14:36)
- Tak wygląda stadion z najwyższego miejsca na trybunach (20-09-10, 15:16)
Niebawem spółka nadzorująca budowę areny i zarządzająca nią ogłosi przetarg na operatora kateringu na Stadionie Narodowym. Jedzenie będzie tam podawane w 30 kioskach gastronomicznych, Biznes Klubie na 2,6 tys. ludzi, Fan Klubie na 2 tys. oraz w 69 lożach biznesowych i VIP-owskich (pomieszczą ok. 900 osób). Do tego jeszcze ekskluzywna restauracja na najwyższym poziomie stadionu, z widokiem na centrum Warszawy.
- Chcielibyśmy, żeby wszystkie punkty gastronomiczne miały jednego operatora. Jednak zdajemy sobie sprawę, że ekskluzywna restauracja to inny segment rynku, i dopuszczamy możliwość osobnego przetargu na jej najemcę - mówi Daria Kulińska, rzeczniczka NCS.
Hot dogi i cola to towar strategiczny dla Stadionu Narodowego. - Wielkie imprezy są dla nas ważne dlatego, że będą magnesem przyciągającym klientów do wynajmowania lóż VIP-owskich, miejsc biznesowych i korzystania z naszej gastronomii. Każdy hot dog sprzedany w barze na Stadionie Narodowym oznacza dla nas zysk - mówił kilka tygodni temu w "Gazecie Stołecznej" Rafał Kapler, prezes Narodowego Centrum Sportu, które nadzoruje budowę stadionu i będzie nim zarządzać.
Nie tylko Stadion Narodowy chce zarabiać na jedzeniu. Na otworzonym niedawno stadionie Legii działają trzy kioski gastronomiczne. Kawałek pizzy kosztuje tam 9 zł, popcorn z colą - 10 zł, hamburger z colą - 15. W menu nie ma piwa, choć władze Legii chętnie by je wprowadziły - kibice lubią je pić i są skłonni zapłacić nawet dość słone ceny. Powód braku piwa: sprzedaż nawet niskoprocentowego alkoholu wyklucza uchwalona wiosną ubiegłego roku ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych. W lutym Sejm nawet dopuścił piwo, ale pod naciskiem m.in. Zespołu Apostolstwa Trzeźwości przy Konferencji Episkopatu Polski Senat wprowadził "prohibicyjną" poprawkę.
- Od dawna nakłaniamy do poprawki dopuszczającej alkohol niskoprocentowy na stadionach - mówi Adrian Skubis, rzecznik Ekstraklasy SA (to spółka, której udziałowcami są kluby grające w ekstraklasie). - Skończmy z hipokryzją: dziś wielu kibiców wypija piwo na chybcika tuż przed stadionem. Na meczach UEFA Champions League, rozgrywkach ligowych w Niemczech taki alkohol można kupić.
Rzecznik Ekstraklasy przekonuje, że karty kibica i monitoring pozwoliłyby wyłapać tych, którzy nadużyliby alkoholu. I przekonuje, że wcale nie byłoby ich dużo, choćby dlatego, że piwo na stadionie nie będzie tanie. Nie ukrywa: - Dopuszczenie piwa na stadionach dałoby poważne źródło dochodów klubom.
Inicjatywie sprzyja minister sportu Adam Giersz. - Jeśli warunki bezpieczeństwa na polskich stadionach nadal będą się poprawiały, wyjdziemy z inicjatywą ustawodawczą, by wprowadzić na nich sprzedaż piwa jeszcze przed Euro 2012 - powiedział kilka tygodni temu podczas wizytacji stadionu Lecha. - Myślimy o rozwiązaniu na wzór angielski, gdzie piwo można kupić na stadionie, ale nie wolno z nim wejść na trybuny - dodaje Jakub Kwiatkowski, rzecznik ministerstwa. Właśnie na takiej zasadzie piwo sprzedawane jest w restauracji Łazienkowska 3 wbudowanej w parter stadionu Legii: - Jesteśmy w budynku, ale osobno. Z lokalu nie ma bezpośredniego wejścia na stadion. Piwo podajemy tylko w lokalu, na trybuny nie można nawet wnieść za dużo piwa w żołądku, bo nietrzeźwego nie wpuści ochrona na bramkach - tłumaczy Paweł Muszyński, menedżer restauracji.
Ministerstwo Sportu na razie nie podaje żadnych konkretów co do terminu ewentualnej nowelizacji ustawy o imprezach masowych.
- Chcielibyśmy, żeby wszystkie punkty gastronomiczne miały jednego operatora. Jednak zdajemy sobie sprawę, że ekskluzywna restauracja to inny segment rynku, i dopuszczamy możliwość osobnego przetargu na jej najemcę - mówi Daria Kulińska, rzeczniczka NCS.
Hot dogi i cola to towar strategiczny dla Stadionu Narodowego. - Wielkie imprezy są dla nas ważne dlatego, że będą magnesem przyciągającym klientów do wynajmowania lóż VIP-owskich, miejsc biznesowych i korzystania z naszej gastronomii. Każdy hot dog sprzedany w barze na Stadionie Narodowym oznacza dla nas zysk - mówił kilka tygodni temu w "Gazecie Stołecznej" Rafał Kapler, prezes Narodowego Centrum Sportu, które nadzoruje budowę stadionu i będzie nim zarządzać.
Nie tylko Stadion Narodowy chce zarabiać na jedzeniu. Na otworzonym niedawno stadionie Legii działają trzy kioski gastronomiczne. Kawałek pizzy kosztuje tam 9 zł, popcorn z colą - 10 zł, hamburger z colą - 15. W menu nie ma piwa, choć władze Legii chętnie by je wprowadziły - kibice lubią je pić i są skłonni zapłacić nawet dość słone ceny. Powód braku piwa: sprzedaż nawet niskoprocentowego alkoholu wyklucza uchwalona wiosną ubiegłego roku ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych. W lutym Sejm nawet dopuścił piwo, ale pod naciskiem m.in. Zespołu Apostolstwa Trzeźwości przy Konferencji Episkopatu Polski Senat wprowadził "prohibicyjną" poprawkę.
- Od dawna nakłaniamy do poprawki dopuszczającej alkohol niskoprocentowy na stadionach - mówi Adrian Skubis, rzecznik Ekstraklasy SA (to spółka, której udziałowcami są kluby grające w ekstraklasie). - Skończmy z hipokryzją: dziś wielu kibiców wypija piwo na chybcika tuż przed stadionem. Na meczach UEFA Champions League, rozgrywkach ligowych w Niemczech taki alkohol można kupić.
Rzecznik Ekstraklasy przekonuje, że karty kibica i monitoring pozwoliłyby wyłapać tych, którzy nadużyliby alkoholu. I przekonuje, że wcale nie byłoby ich dużo, choćby dlatego, że piwo na stadionie nie będzie tanie. Nie ukrywa: - Dopuszczenie piwa na stadionach dałoby poważne źródło dochodów klubom.
Inicjatywie sprzyja minister sportu Adam Giersz. - Jeśli warunki bezpieczeństwa na polskich stadionach nadal będą się poprawiały, wyjdziemy z inicjatywą ustawodawczą, by wprowadzić na nich sprzedaż piwa jeszcze przed Euro 2012 - powiedział kilka tygodni temu podczas wizytacji stadionu Lecha. - Myślimy o rozwiązaniu na wzór angielski, gdzie piwo można kupić na stadionie, ale nie wolno z nim wejść na trybuny - dodaje Jakub Kwiatkowski, rzecznik ministerstwa. Właśnie na takiej zasadzie piwo sprzedawane jest w restauracji Łazienkowska 3 wbudowanej w parter stadionu Legii: - Jesteśmy w budynku, ale osobno. Z lokalu nie ma bezpośredniego wejścia na stadion. Piwo podajemy tylko w lokalu, na trybuny nie można nawet wnieść za dużo piwa w żołądku, bo nietrzeźwego nie wpuści ochrona na bramkach - tłumaczy Paweł Muszyński, menedżer restauracji.
Ministerstwo Sportu na razie nie podaje żadnych konkretów co do terminu ewentualnej nowelizacji ustawy o imprezach masowych.
-
Jeśli nie zmienią prawa, nie będzie piwa na Nar...
dr_olek
13.09.10, 15:27
Zapłać za bilet, aby za prawie obiad kupić hot-doga z colą.Boskie.»
-
PIzza 9, hamburger 15, nędza polskich kopaczy
bajbus20
14.09.10, 16:11
PIzza 9, hamburger 15, piwo 10, nędza polskich kopaczy...bezcenna. Po co mam płacic tyle za marne widowisko, Jeśli mogę mieć to samo w domu, dużą pizze za 20, piwo za 2 zl, a TV w każdej »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]



