Spór mieszkańców z deweloperem o lufcik wart 500 zł
14.09.2010
aktualizacja: 2010-09-13 22:16
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Zamurowanie tego okienka może kosztować 300, może 500 zł. Dla międzynarodowego inwestora to mniej niż drobiazg. Koszty ma jednak ponieść ciężko chory lokator, któremu próbuje się udowodnić samowolę.
ZOBACZ TAKŻE
- Będzie okrągły stół z lokatorami? W czwartek decyzja (28-09-10, 14:56)
- Odzyskała kamienicę, chce podwyżką wykurzyć lokatorów (14-02-11, 10:00)
- Wyciekł tajny raport ratusza. Majątek do zwrotu (14-10-10, 09:00)
- Metalexport znów na Pięknej (15-09-10, 17:55)
- Wojna o apartamentowiec. Deweloper oskarża i ostrzega (17-07-10, 10:00)
- Deweloper rządzi po swojemu. Odciął wodę i kanalizację (10-07-10, 10:00)
- Ratusz uległy wobec deweloperów, ekolodzy protestują (18-06-10, 09:00)
Lufcik ma metr wysokości i 40 cm szerokości. Wybity jest w szczytowej ślepej ścianie XIX-wiecznej kamienicy przy Hożej 57. Oświetla łazienkę w mieszkaniu na pierwszym piętrze. Po drugiej stronie okna rozpościera się pusty plac przy Hożej 55, gdzie do niedawna stały zabudowania słynnej odlewni brązów Braci Łopieńskich. Rozebrał je francuski deweloper Yareal. Kupił tę działkę pod budowę apartamentowców. Jego przyszłe domy mają przylegać do szczytowej ściany starej kamienicy. Okienko łazienkowe zostanie więc zasłonięte.
- Niech będzie. Nie chcę utrudniać. Tylko dlaczego my mamy ponosić tego koszty? - pyta Małgorzata Melchior, socjolog, profesor Uniwersytetu Warszawskiego.
Komunalne mieszkanie wynajmuje wspólnie z mężem od 1994 r. Mieści się tu biuro ich niewielkiej firmy. Wiosną do drzwi zapukali przedstawiciele firmy Yawa 6, spółki należącej do Yareala. Zaproponowali zamurowanie okienka na własny koszt i dodatkową rekompensatę za utrudnienia, trzeba np. piecyk gazowy zastąpić elektryczną termą.
W oświadczeniu, które spółka przysłała do redakcji "Gazety", czytamy, że propozycja dewelopera nie spotkała się z akceptacją: "Najemca tego lokalu zerwał dalsze rozmowy i wyprosił przedstawicieli inwestora ze swojego biura".
- Państwo Melchior sami są sobie winni. Nie zgodzili się na propozycję inwestora, więc teraz żałują - wzrusza ramionami administratorka kamienicy Dorota Dulewicz.
Z inwestorem spotykał się ciężko chory na raka Zdzisław Melchior. Jego żona tłumaczy: - Doszło do nieporozumienia. Mój mąż jest w trakcie leczenia i niekiedy dziwnie reaguje. Bardzo się przejął, gdy usłyszał od tych państwa, że okienko wybiliśmy nielegalnie. A to nieprawda. Kiedy wynajmowaliśmy mieszkanie, ono już było. Powstało prawdopodobnie w latach 40. My tylko wymieniliśmy drewniane ramy na PCV.
Twierdzi, że próbowała wyjaśnić to deweloperowi i dojść z nim do porozumienia. - Zaapelowałam o ludzki gest z jego strony. Niech zamuruje to okienko i sfinansuje nam zakup termy. O nic więcej nie chodzi - zapewnia.
Ale deweloper postanowił załatwić sprawę inaczej. W wydziale architektury ustalił, że kamienica przy Hożej 57 nie ma w projekcie okna w ścianie szczytowej ani nikt nie występował o pozwolenie na jego wybicie. Jest więc samowolą. Tydzień temu do drzwi mieszkania na pierwszym piętrze zapukał inspektor budowlany. W obecności urzędników z administracji i reprezentantów wspólnoty mieszkaniowej dokładnie zmierzył lufcik i sporządził protokół: "(...) Przedstawiciele ZGN Warszawa Śródmieście oraz użytkownik lokalu nie posiadają dokumentacji wykonawczej zezwalającej na budowę [okna]".
- Niech powiatowy inspektorat nadzoru budowlanego wskaże, czyja to samowola i kto ma zamurować okienko - mówi Dorota Dulewicz.
W sporze dewelopera z lokatorem wspólnota mieszkaniowa z Hożej 57 poparła tego pierwszego. - Mamy wobec niego zobowiązania. Yareal obiecał dać pieniądze na remont elewacji naszej kamienicy i wymianę wszystkich okien. Już wyremontował nam dach - chwali francuskiego inwestora Dorota Dulewicz.
- Niech będzie. Nie chcę utrudniać. Tylko dlaczego my mamy ponosić tego koszty? - pyta Małgorzata Melchior, socjolog, profesor Uniwersytetu Warszawskiego.
Komunalne mieszkanie wynajmuje wspólnie z mężem od 1994 r. Mieści się tu biuro ich niewielkiej firmy. Wiosną do drzwi zapukali przedstawiciele firmy Yawa 6, spółki należącej do Yareala. Zaproponowali zamurowanie okienka na własny koszt i dodatkową rekompensatę za utrudnienia, trzeba np. piecyk gazowy zastąpić elektryczną termą.
W oświadczeniu, które spółka przysłała do redakcji "Gazety", czytamy, że propozycja dewelopera nie spotkała się z akceptacją: "Najemca tego lokalu zerwał dalsze rozmowy i wyprosił przedstawicieli inwestora ze swojego biura".
- Państwo Melchior sami są sobie winni. Nie zgodzili się na propozycję inwestora, więc teraz żałują - wzrusza ramionami administratorka kamienicy Dorota Dulewicz.
Z inwestorem spotykał się ciężko chory na raka Zdzisław Melchior. Jego żona tłumaczy: - Doszło do nieporozumienia. Mój mąż jest w trakcie leczenia i niekiedy dziwnie reaguje. Bardzo się przejął, gdy usłyszał od tych państwa, że okienko wybiliśmy nielegalnie. A to nieprawda. Kiedy wynajmowaliśmy mieszkanie, ono już było. Powstało prawdopodobnie w latach 40. My tylko wymieniliśmy drewniane ramy na PCV.
Twierdzi, że próbowała wyjaśnić to deweloperowi i dojść z nim do porozumienia. - Zaapelowałam o ludzki gest z jego strony. Niech zamuruje to okienko i sfinansuje nam zakup termy. O nic więcej nie chodzi - zapewnia.
Ale deweloper postanowił załatwić sprawę inaczej. W wydziale architektury ustalił, że kamienica przy Hożej 57 nie ma w projekcie okna w ścianie szczytowej ani nikt nie występował o pozwolenie na jego wybicie. Jest więc samowolą. Tydzień temu do drzwi mieszkania na pierwszym piętrze zapukał inspektor budowlany. W obecności urzędników z administracji i reprezentantów wspólnoty mieszkaniowej dokładnie zmierzył lufcik i sporządził protokół: "(...) Przedstawiciele ZGN Warszawa Śródmieście oraz użytkownik lokalu nie posiadają dokumentacji wykonawczej zezwalającej na budowę [okna]".
- Niech powiatowy inspektorat nadzoru budowlanego wskaże, czyja to samowola i kto ma zamurować okienko - mówi Dorota Dulewicz.
W sporze dewelopera z lokatorem wspólnota mieszkaniowa z Hożej 57 poparła tego pierwszego. - Mamy wobec niego zobowiązania. Yareal obiecał dać pieniądze na remont elewacji naszej kamienicy i wymianę wszystkich okien. Już wyremontował nam dach - chwali francuskiego inwestora Dorota Dulewicz.
-
Spór mieszkańców z deweloperem o lufcik wart 50...
poniedzielny
14.09.10, 10:35
I gdzie tu afera? Wygonili gościa który chciał im to sfinansować, więc teraz muszą za to zapłacić sami. Aj waj!»
-
Spór mieszkańców z deweloperem o lufcik wart 50...
jhbsk
14.09.10, 10:39
Nie rozumiem.To chyba właściciel powinien płacić, a nie najemca.»
-
mieszkanie komunalne do prowadzenia działalności?!
robot_humano
14.09.10, 17:23
Od kiedy kruwa mieszkanie komunalne służy do prowadzenia działalności gospodarczej! wypad z lokalu1Od kiedy kruwa lokator ma prawo decydować o wybijaniu lub zamurowywaniu okien! Wypad do »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]



