Robią zdjęcia "pod krzyżem bez krzyża"

Joanna Nasierowska
16.09.2010 aktualizacja: 2010-09-16 13:41
A A A Drukuj
Krzyż został usunięty 16 września około godziny 8. rano Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Pod Pałacem Prezydenckim gromadzi się coraz więcej osób. Przybywa tych, którzy chcieliby powrotu krzyża, ale i gapiów.
- Dziś Lech Kaczyński został ponownie zabity - powiedziała jedna z "obrończyń krzyża", gdy ten o godz. 8 rano zniknął spod Pałacu Prezydenckiego i został przeniesiony do kaplicy wewnątrz gmachu. Sam moment przeniesienia widziało niewiele osób, połowa "obrońców" jeszcze spała. - Ja z krzyżem się budzę i codziennie znakiem krzyża się żegnam. I gdy otworzyłam oczy krzyża już nie było - wyjaśniała czuwająca tu od dwóch miesięcy 74-latka z Warszawy.



Według "obrońców" krzyż spod Pałacu zabrali ubrani na czarno mężczyźni. Trwało to minutę. Nikt go nie bronił, bo obrońcy byli odgrodzeni barierkami. Ustawili się w kręgu i zaczęli się modlić.

Na miejscu szybko pojawili się dziennikarze. Po godzinie było ich więcej niż obrońców. Przystawali też przechodnie chcący zrobić sobie zdjęcie "pod krzyżem bez krzyża". Większość cieszyła się, że krzyż znikł. - Wreszcie skończyła się szopka i obrońcy nie będą mieli pretekstu, by tu stać - mówił jeden z gapiów. Obrońcy jednak są innego zdania: - My tu stać będziemy, a krzyż nowy, własny przyniesiemy. A nawet 96 krzyży - mówią. Na godz. 21 planują demonstrację.

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy