Nowa, świetlna wystawa w Centrum Nauki Kopernik [wideo]
17.09.2010
aktualizacja: 2010-09-17 21:03
- Zależało nam, aby dorośli nie przeszkadzali dzieciom w zwiedzaniu. Eksponaty można dotykać, polizać - deklaruje Łukasz Badowski, pomysłodawca wystawy "Strefa światła" w Centrum Nauki "Kopernik". W piątek pokazano jej fragment.
Ekspozycja ma swój scenariusz i to stylizowany na komiks noir, mroczny podgatunek spod znaku "Sin City" Franka Millera. Intrygę detektywistyczną w mieście Światłobrzeg snują doktor fizyki, a jednocześnie funkcjonariusz Centralnego Biura Świetlnego Wiktor Foton i jego przeciwnik - wybitny naukowiec Arseniusz Cron, który chce pozbawić świat słońca.
Scenografia autorstwa Mathiasa Rudloffa i Britty Speer z niemieckiej firmy Hüttinger też przypomina komiks. Zadrukowane na czarno kurtyny stanowią jakby tło kadrów, które wypełniają meble z lat 50. W pierwszej sali ponuro wita nas "Przesłuchanie", czyli drewniana kabina, w której zamontowano szybę. W zależności od dawki światła, którą zaaplikujemy, widzimy albo swoje odbicie (wówczas jesteśmy przesłuchiwani), albo drugą stronę (przesłuchujemy). Świetną zabawą okazuje się oczopląs w sali poświęconej złudzeniom optycznym. Wirujące spirale oszukujące nasz wzrok umieszczono np. w kole rowerowym, oponie samochodowej i pralce Frani z pchlego targu.
Mijamy "Fabrykę kolorów", poznając przy okazji różnicę między czerwienią spektralną, czyli taką jak w tęczy, i odcieniem rosso corsa, na który przez wiele lat malowano we Włoszech samochody wyścigowe i wchodzimy do podświetlanego na fioletowo gabinetu Arseniusza Crona. Umieszczony tu projektor będzie wyświetlał obraz słońca nad Warszawą w czasie rzeczywistym, w podczerwieni. Trwają ostatnie prace nad metalową kapsułą, w której dzięki niemieckiemu specowi od oświetlenia Christianowi Breilowi, przez 9 min będziemy mogli ogrzać się w blasku imitującym światło słońca i czterech innych gwiazd.
- To nie jest wystawa o optyce, tylko o fenomenie światła, ciemności i cienkiej granicy między nimi, cienia - stwierdził poetycko Łukasz Badowski.
Gotowa jest już główna ozdoba centrum - gigantyczne wahadło Foucaulta, a także szykowana na wielkie otwarcie wystawa "Strefa światła". Jeszcze nie jest gotowa, ale większość eksponatów i elementów scenografii jest już na miejscu i robi imponujące wrażenie. W porównaniu np. z Muzeum Techniki w Pałacu Kultury wystawa w Koperniku to jak krok z prekambru do czwartorzędu. Wszystko jest interaktywne.
Otwarcie Kopernika - 5 listopada.
Scenografia autorstwa Mathiasa Rudloffa i Britty Speer z niemieckiej firmy Hüttinger też przypomina komiks. Zadrukowane na czarno kurtyny stanowią jakby tło kadrów, które wypełniają meble z lat 50. W pierwszej sali ponuro wita nas "Przesłuchanie", czyli drewniana kabina, w której zamontowano szybę. W zależności od dawki światła, którą zaaplikujemy, widzimy albo swoje odbicie (wówczas jesteśmy przesłuchiwani), albo drugą stronę (przesłuchujemy). Świetną zabawą okazuje się oczopląs w sali poświęconej złudzeniom optycznym. Wirujące spirale oszukujące nasz wzrok umieszczono np. w kole rowerowym, oponie samochodowej i pralce Frani z pchlego targu.
Mijamy "Fabrykę kolorów", poznając przy okazji różnicę między czerwienią spektralną, czyli taką jak w tęczy, i odcieniem rosso corsa, na który przez wiele lat malowano we Włoszech samochody wyścigowe i wchodzimy do podświetlanego na fioletowo gabinetu Arseniusza Crona. Umieszczony tu projektor będzie wyświetlał obraz słońca nad Warszawą w czasie rzeczywistym, w podczerwieni. Trwają ostatnie prace nad metalową kapsułą, w której dzięki niemieckiemu specowi od oświetlenia Christianowi Breilowi, przez 9 min będziemy mogli ogrzać się w blasku imitującym światło słońca i czterech innych gwiazd.
- To nie jest wystawa o optyce, tylko o fenomenie światła, ciemności i cienkiej granicy między nimi, cienia - stwierdził poetycko Łukasz Badowski.
Gotowa jest już główna ozdoba centrum - gigantyczne wahadło Foucaulta, a także szykowana na wielkie otwarcie wystawa "Strefa światła". Jeszcze nie jest gotowa, ale większość eksponatów i elementów scenografii jest już na miejscu i robi imponujące wrażenie. W porównaniu np. z Muzeum Techniki w Pałacu Kultury wystawa w Koperniku to jak krok z prekambru do czwartorzędu. Wszystko jest interaktywne.
Otwarcie Kopernika - 5 listopada.
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]








