Przywiązali się łańcuchami do bud na placu Zamkowym
19.09.2010
aktualizacja: 2010-09-19 22:04
Hasło niedzielnego happeningu "Zerwijmy łańcuchy" brzmiało: "Psy czują i myślą jak dwuletnie dzieci". Na plakacie reklamującym akcję dwuletnia dziewczynka siedzi na psiej budzie z łańcuchem na szyi i łzami w oczach. To fotomontaż - uspokaja Paulina Król, organizator akcji, wydawca miesięcznika "Mój pies".
Przyszli politycy - Wojciech Olejniczak przykuł się łańcuchem do psiej budy na pl. Zamkowym i zapowiedział: - Zostanę tu tak długo jak trzeba, zostanę, aż pękną wszystkie psie łańcuchy - i celebryci jak Michał Piróg i Zygmunt Chajzer. Do łańcucha były przykute i dzieci. Ośmioletni Nikodem cieszył się, że obroża nie ma kolców. Mama przyprowadziła go tu, by zrozumiał mękę zwierząt. - Sama adoptowałam psinę, która była trzymana wcześniej na łańcuchu. Przez rok nie szczekała. Bała się, chowała pod łóżkiem. Do dziś ma ślady łańcucha na szyi.
Organizatorzy akcji przypomnieli, że według Ustawy o ochronie zwierząt "trzymanie zwierząt na uwięzi, która powoduje u nich uszkodzenie ciała lub cierpienie oraz nie zapewnia możliwości niezbędnego ruchu", jest znęcaniem się.
Na happening, który odbył się już drugi raz, tym razem w 40 miastach w Polsce, przybyło wielu przeciwników łańcuchów. Były też niedowiarki: - Panie Olejniczak, a gdyby kamer nie było, też pan by tu siedział i protestował w psiej budzie? - krzyknął ktoś z tłumu.
Pani Władysława z Żoliborza przeszła obok obojętnie: - Cyrki robią. Co to zmieni? Ludzie i tak swoje wiedzą. Lepiej by posprzątali kupy po swoich psach, bo co roku po zimie między kupami muszę skakać.
Organizatorzy akcji przypomnieli, że według Ustawy o ochronie zwierząt "trzymanie zwierząt na uwięzi, która powoduje u nich uszkodzenie ciała lub cierpienie oraz nie zapewnia możliwości niezbędnego ruchu", jest znęcaniem się.
Na happening, który odbył się już drugi raz, tym razem w 40 miastach w Polsce, przybyło wielu przeciwników łańcuchów. Były też niedowiarki: - Panie Olejniczak, a gdyby kamer nie było, też pan by tu siedział i protestował w psiej budzie? - krzyknął ktoś z tłumu.
Pani Władysława z Żoliborza przeszła obok obojętnie: - Cyrki robią. Co to zmieni? Ludzie i tak swoje wiedzą. Lepiej by posprzątali kupy po swoich psach, bo co roku po zimie między kupami muszę skakać.
-
Zblazowani debile.
magic3
19.09.10, 23:39
Co innego łańcuch półtora metra, a co innego ograniczona swoboda np. 10 m, też z łańcuchem. Przeciez te psy nie są uwiązane cały czas. Uśmiech politowania dla debili na placu zamkowym.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]





