Dmuchany radziecki czołg trafił do galerii
21.09.2010
aktualizacja: 2010-09-20 20:15
Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Dmuchany radziecki czołg i popiersie antybohatera wykonane z piasku - w galerii Raster znajdziemy alternatywę dla ciężkiej polskiej sztuki pomnikowej.
ZOBACZ TAKŻE
- Bródno: przez Park Rzeźby przeszła procesja z Madonnami (11-09-10, 13:00)
- Kolaże z Barackiem Obamą w CSW (12-11-10, 17:06)
- Ten przewodnik po Warszawie nie zabija nudą (03-11-10, 10:00)
- Z Zachęty do Narodowego. Nowa dyrektor muzeum? (26-10-10, 09:00)
- Trochę przyjemności w nieprzyjemnym centrum (04-10-10, 08:00)
- Dwa księżyce zaświeciły pod Pałacem Kultury (03-10-10, 17:59)
- Bitwa w Muzeum Narodowym w cieniu Bitwy pod Grunwaldem (08-09-10, 08:00)
- Na otwarcie Kopernika Greenaway zrobi wielki wybuch (04-09-10, 09:00)
- Zrób sobie portret z bąbelków w Koperniku (02-09-10, 22:00)
Zrób to w Warszawie: z Agnieszką Kowalską i Łukaszem Kamińskim
- W Polsce wszyscy się o pomniki kłócą i jest wokół nich mnóstwo negatywnej energii. Nasza wystawa to głos pozytywny. Próba pokazania, że mogą być też ciekawe pomniki, wykonane w innej technice, które zmuszają do głębszej refleksji. Że mogą funkcjonować w zupełnie innej przestrzeni niż ta, do której przywykliśmy - mówi Michał Kaczyński z galerii Raster.
Pomniki wciśnięto tu w nieduże pokoje kamienicy na Hożej, w której mieści się galeria. Dmuchany brezentowy czołg w skali 1:1, autorstwa niemieckiego artysty Michaela Sailstorfera, niemal rozsadza jedno z pomieszczeń. Model T-72, produkowany od lat 70. XX wieku, używany był m.in. podczas sowieckiej interwencji w Afganistanie. Cztery pompy napełniają pojazd powietrzem, by po chwili wyssać je całkowicie. Czołg "oddycha" jak wielki żywy organizm. Momentami wygląda to bardzo zabawnie, na przykład gdy lufa czołgu podnosi się i opada. - To typowy monument polski, taki, na którym od dzieciństwa się bawiliśmy. Ruskie czołgi - wszędzie się na nie dzieciaki wdrapywały, to były takie pomniki-zabawki - wspomina Michał Kaczyński i potwierdza nasze skojarzenia: - To również symbol mężczyzny z całym jego napuszeniem. Mówiący o armii i o świecie politycznym, wciąż zdominowanym przez facetów.
Stojące na cokole w pokoju obok czarne popiersie pięknego mężczyzny Rafał Bujnowski wymyślił podczas pobytu stypendialnego na Martynice. Wykonane z piasku wulkanicznego z tamtejszych plaż, przedstawia Louisa-Auguste'a Cyparisa - bohatera mimo woli, który tylko dlatego, że trafił do więzienia, przeżył w 1902 r. wybuch wulkanu w St. Pierre, który pochłonął 20 tys. istnień ludzkich. - To bardzo współczesny bohater, bo można powiedzieć, że Cyparis był celebrytą, który nie zrobił nic, a zdobył sławę. Taki bohater z przypadku. Bardzo ciekawa jest ten monument z piasku w kontekście pomników, które mamy tutaj w Polsce. Ciężaru związanych z nimi decyzji i znaczeń, które niosą - mówi Michał Kaczyński. "Cyparis" po wystawach w Reykjaviku i Rastrze stanie w St. Pierre jak konwencjonalny pomnik. Będzie miał postument i tablicę, która przypomina fragment plaży z napisanym palcem na piasku imieniem Cyparis.
To może być podobny przypadek jak "Pan Guma" Pawła Althamera, gdy na ulicy staje figura antybohatera i wywołuje więcej dyskusji i refleksji niż niejeden konwencjonalny pomnik.
Alternatywne pomniki w Warszawie
Pan Guma
Podobiznę lokalnego menela, który zmarł z przepicia w wieku 35 lat, postawił przed sklepem na Stalowej artysta Paweł Althamer i młodzi podopieczni tutejszych streetworkerów. Wykonany z nietypowego tworzywa - z gumy - kiwa się tam od 2009 r. Ku przestrodze.
Palma
To jeden z symboli Warszawy, choć nie jest pomnikiem z brązu, ale projektem artystycznym. 15-metrową sztuczną daktylową palmę Joanna Rajkowska ustawiła na rondzie de Gaulle'a w 2002 r. Dla większości warszawiaków jest zabawnym gadżetem miejskim, niewielu dostrzega jakikolwiek jej związek z historią, np. Alej Jerozolimskich.
Pomnik z mgły
To pomysł architekta Marcina Kwietowicza na upamiętnienie ofiar kwietniowej katastrofy smoleńskiej. Mgła miałaby być rozpylana o konkretnej godzinie, przez kilka minut dziennie, na placu przed Pałacem Prezydenckim. - Jednym przypominałoby to mgłę nad smoleńskim lasem w dniu katastrofy. Innym - niemożliwość wyjaśnienia jej przyczyn. Byłoby próbą odpowiedzi na pytania, które się w tym miejscu nagromadziły - wyjaśnia architekt.
-
Re: Ee tam, a u nas jest pomnik prącia gen. Maczka
drojb
22.09.10, 00:14
wyrobiony baaaaaaaardzo realistycznie, w trakcie wytrysku - a zamiast genitaliów ma skwaszonego orła cierpiącego na biegunkę. I jest jeszcze pomnik Hallera, wyskakującego na koniu z fal »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]



