Dwa miesiące dla konserwator na poprawę. O dymisji cisza

Tomasz Urzykowski
22.09.2010 aktualizacja: 2010-09-21 21:20
A A A Drukuj
Barbara Jezierska Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Tyle czasu dostała wojewódzka konserwator zabytków Barbara Jezierska na "podjęcie działań w celu wyeliminowania stwierdzonych nieprawidłowości" w swoim urzędzie. O zapowiedzianej przez wojewodę dymisji urzędniczki na razie cisza.
Od ogłoszenia przez Jacka Kozłowskiego zamiaru odwołania Barbary Jezierskiej minie niebawem miesiąc. Jako główny powód dymisji wojewoda podał zburzenie praskiej parowozowni, której konserwator nie uratowała. Przedstawił też inne zastrzeżenia do pracy podwładnej: brak polityki ochrony zabytków na Mazowszu, złą współpracę z innymi instytucjami administracji, złe współdziałanie ze stołecznym konserwatorem.

- Chciałbym, by zmiana konserwatora dokonała się jak najszybciej, a następca pani Jezierskiej został wyłoniony w drodze konkursu - oświadczył w końcu sierpnia wojewoda Kozłowski.

Przeciw dymisji Jezierskiej opowiedziały się niemal wszystkie organizacje broniące zabytków. W listach, petycjach i na spotkaniu z wojewodą społecznicy przekonywali, że Jezierska jest najlepszą od lat osobą na tym stanowisku - nie ulega presji inwestorów, odblokowała wpisy cennych obiektów i obszarów do rejestru zabytków, bierze pod ochronę traktowane do tej pory po macoszemu dzieła architektury modernizmu. Ponieważ na odwołanie wojewódzkiego konserwatora potrzebna jest zgoda generalnego konserwatora zabytków, Jacek Kozłowski wystąpił o nią do sprawującego tę funkcję wiceministra kultury Piotra Żuchowskiego. Do tej pory nie ma odpowiedzi. Wiceminister Żuchowski był najpierw w rozjazdach, teraz przebywa na urlopie.

- Wróci w przyszłym tygodniu. Dopiero wtedy może zająć stanowisko - słyszymy w jego sekretariacie.

Tymczasem kilka dni temu Barbara Jezierska otrzymała dokument podsumowujący kontrolę w jej urzędzie. Jacek Kozłowski zarządził ją w reakcji na zburzenie w lipcu praskiej parowozowni. W dokumencie podpisanym przez wicewojewodę Dariusza Piątka zobowiązano "Panią Konserwator do podjęcia działań w celu wyeliminowania stwierdzonych nieprawidłowości". Niżej wyjaśniono, że chodzi o: zapewnienie współpracy z organami administracji architektoniczno-budowlanej, poprawę współpracy ze stołecznym konserwatorem, wreszcie - opracowanie i przedstawienie dokumentu określającego zasady i strategię wpisywania obiektów nieruchomych (budynków, obszarów) do rejestru zabytków. Na końcu znalazło się kolejne zobowiązanie: w terminie dwóch miesięcy od daty otrzymania pisma pani konserwator ma na piśmie poinformować wojewodę, co zrobiła w tej sprawie. Z pisma wynika, że Jezierska na razie pozostaje w urzędzie. Czy pod presją opinii publicznej wojewoda zmienił zdanie? Jego rzeczniczka Ivetta Biały nie potwierdza, ale też nie zaprzecza: - Zalecenia konserwatorskie może wykonać pani Jezierska, ale równie dobrze ktoś inny. Czekamy na decyzję min. Żuchowskiego. Pan wojewoda o swoim stanowisku w tej sprawie poinformuje niebawem.

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy