Złota 44: opóźni się decyzja wojewody. Przez procedury

Michał Wojtczuk
22.09.2010 aktualizacja: 2010-09-22 19:07
A A A Drukuj
Projekt Daniela Libeskinda - drapacz chmur przy ul. Złotej w Warszawie Fot. Proj. Orco Property Group
W czwartek upływa termin, w jakim wojewoda mazowiecki powinien rozstrzygnąć, czy nadać prawomocność pozwoleniu na budowę 192-metrowego wieżowca Złota 44. Nie ma na to szans. Procedury opóźnią decyzję być może nawet o kilka tygodni.
- Musimy wysłać zawiadomienia do wszystkich, którzy są stronami w tej sprawie. To prawie 200 listów poleconych. Na razie dostaliśmy 110 zwrotek potwierdzających, że adresat otrzymał pismo. Musimy czekać - rozkłada ręce Ivetta Biały, rzeczniczka wojewody. Kłopot w tym, że listy polecone dostarcza poczta. Listonosz musi je wręczyć adresatowi, nie może ich odebrać żona czy mąż. A listonosze roznoszą pocztę wtedy, kiedy większość ludzi jest w pracy. Zostawiają więc w skrzynce awiza zawiadamiające, że na poczcie czeka urzędowy list. Ale wielu ludzi nie śpieszy się z tym, żeby po takie pismo pójść - jedni mają nie po drodze na pocztę, inni nie bardzo mają kiedy.

Listy polecone czekają na poczcie tydzień, potem wysyłane jest drugie awizo. Dwukrotnie nieodebrane pismo uważa się za dostarczone. - Listy wysłaliśmy pod koniec sierpnia. Lada dzień zwrotki powinny zacząć przychodzić masowo. Kilkoro zawiadomionych osób już przyszło, zapoznało się z aktami. Jeżeli nie zgłoszą uwag, decyzja zapadnie w ciągu paru dni od otrzymania wszystkich zwrotek. Trudno jednak mówić o jakimś terminie, jeżeli będą uwagi - przyznaje rzeczniczka wojewody.

Wojewoda ponownie już rozważa, czy pozwolenie na budowę 192-metrowego apartamentowca zaprojektowanego przez Daniela Libeskinda zostało wydane przez urzędników miejskiego ratusza zgodnie z procedurami. Już raz zrobił to prawie trzy lata temu. Sąd administracyjny wytknął jednak urzędnikom wojewody, że wtedy zrobił to niezgodnie z procedurami - uznał np. że dokumentacja geologiczno-inżynieryjna wieżowca spełniała wszystkie wymagania, choć urzędnicy ratusza przysłali mu tylko okładkę tego dokumentu.

Budowa Złotej 44 zatrzymała się w półtora roku temu. Najpierw powodem były kłopoty finansowe firmy Orco, inwestora budynku. Rok temu wznowienie budowy uniemożliwił wojewódzki sąd administracyjny, który po skardze siedmiorga sąsiadów inwestycji odebrał pozwoleniu prawomocność. Wznowić budowy w czerwcu nie pozwolił Naczelny Sąd Administracyjny, który argumentację sądu niższej instancji odrzucił jako błędną, ale dopatrzył się innych formalnych niedociągnięć, m.in. wspomnianej wcześniej okładki od dokumentacji. Już kilka minut po tym wyroku NSA Anna Borkowska, mecenas siedmiorga sąsiadów wieżowca zapowiadała, że przyszłą decyzję wojewody będzie zaskarżać. Nieoficjalnie wiadomo, że sąsiedzi już złożyli u wojewody wnioski o zgromadzenie kolejnych dokumentów w sprawie Złotej 44.

- Mam nadzieję, że decyzję o pozwoleniu na budowę Wojewoda Mazowiecki podejmie niezwłocznie po dopełnieniu procedury administracyjnej polegającej na zebraniu wszystkich zwrotek. Orco dostarczyło wszelkie wymagane dokumenty wiele miesięcy temu i nie może sobie pozwolić na dłuższe oczekiwania. Jesteśmy gotowi do wznowienia prac na budowie w ciągu 8-12 tygodni od decyzji Wojewody. Wierzymy, że wszelkie procedury przebiegają właściwie, a nasze pozwolenie na budowę będzie niepodważalne. - zapewnia Alicja Kościesza z Orco.

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy