Aptekarz wygrywa z policją. Zażąda odszkodowania
24.09.2010
aktualizacja: 2010-09-23 20:13
Fot . Albert Zawada / Agencja Gazeta
Sąd uznał, że zatrzymanie aptekarza przed Ministerstwem Sprawiedliwości było bezzasadne, nieprawidłowe i miało cel "represyjny". - Zażądam od policji odszkodowania - zapowiada Karol El Kashif
ZOBACZ TAKŻE
- Napad na stację za 110 tys. zł. Bandyci już złapani (28-09-10, 11:10)
- Pierwszy proces o zniesławienie na Facebooku (30-03-11, 06:00)
- Mokotów. Wybory w cieniu afery z Superapteką (07-11-10, 13:30)
- Wolne Konopie z wizytą na zjeździe Platformy (26-09-10, 20:39)
- Po kontroli: cień na władzach Mokotowa. Matactwo? (18-08-10, 10:00)
- Policja nie zepchnęła aptekarza ze schodów. Sam skoczył (15-07-10, 07:00)
- Zatrzymany aptekarz złamał nogę w komendzie. Wypadek? (29-06-10, 09:00)
- Policjanci gazem potraktowali jednoosbową demonstrację (07-06-10, 09:00)
- Pijany kierowca: wpadł do rowu i nawet się nie obudził (27-09-10, 12:29)
Ten stołeczny biznesmen i aptekarz walczy przede wszystkim o odzyskanie towaru z apteki, z której wyrzucono go na początku roku, a którą prowadził od ośmiu lat. Bezradny wobec władz Mokotowa (lokal był miejski, ale podnajmowany) i nierychliwej prokuratury postanowił zaprotestować. W czerwcu dwukrotnie pikietował pod Ministerstwem Sprawiedliwości. Przykuł się nawet do płotu.
Za każdym razem protest kończył się zatrzymaniem przez policję: 4 czerwca i 25 czerwca. Za pierwszym razem za naruszenie nietykalności cielesnej (według policji miał ugryźć funkcjonariusza), za drugim razem za "naruszenie miru domowego", czyli wtargnięcie do gmachu ministerstwa. W obu przypadkach Karol El Kashif złożył do sądu zażalenie na zatrzymanie.
Śródmiejskiemu sądowi udało się na razie rozpoznać tylko jedno zażalenie, to dotyczące zatrzymania 25 czerwca. Sędzia Magdalena Dziekańska uznała, że działanie policji było "bezzasadne i nieprawidłowe".
Policjanci co prawda mieli prawo uznać, że El Kashif mógł dopuścić się przestępstwa (co może być przesłanką do zatrzymania), ale jednocześnie, co podkreślił sąd, nie została spełniona żadna z tzw. przesłanek formalnych. A są to: (obawa ucieczki; (obawa ukrycia się; (obawa matactwa (np. zacieranie śladów); (niemożność ustalenia tożsamości. Sąd uznał, że zatrzymanie zostało zastosowane przez policję "wyłącznie w celach represyjnych", ma o tym też świadczyć czas zatrzymania.
Sąd stwierdził, że nie było żadnego powodu, żeby nie przesłuchać El Kashifa od razu. Tymczasem aptekarz złożył wyjaśnienia dopiero następnego dnia. Noc spędził w celi. Zresztą, wchodząc do policyjnej izby zatrzymań, złamał rzepkę. Na zdjęciach z kamery monitoringu widać, jak skacze ze schodów. To wtedy miał doznać kontuzji - twierdzi policja. On sam przekonuje jednak, że spowodowali ją policjanci, zdejmując mu buty bez ich rozsznurowywania.
Tak czy inaczej, zamierza skarżyć policję. - Będę domagał się odszkodowania za bezzasadne zatrzymanie - zapowiada.
Sąd poinformował o swojej decyzji śródmiejską prokuraturę i komendanta stołecznego policji.
Za każdym razem protest kończył się zatrzymaniem przez policję: 4 czerwca i 25 czerwca. Za pierwszym razem za naruszenie nietykalności cielesnej (według policji miał ugryźć funkcjonariusza), za drugim razem za "naruszenie miru domowego", czyli wtargnięcie do gmachu ministerstwa. W obu przypadkach Karol El Kashif złożył do sądu zażalenie na zatrzymanie.
Śródmiejskiemu sądowi udało się na razie rozpoznać tylko jedno zażalenie, to dotyczące zatrzymania 25 czerwca. Sędzia Magdalena Dziekańska uznała, że działanie policji było "bezzasadne i nieprawidłowe".
Policjanci co prawda mieli prawo uznać, że El Kashif mógł dopuścić się przestępstwa (co może być przesłanką do zatrzymania), ale jednocześnie, co podkreślił sąd, nie została spełniona żadna z tzw. przesłanek formalnych. A są to: (obawa ucieczki; (obawa ukrycia się; (obawa matactwa (np. zacieranie śladów); (niemożność ustalenia tożsamości. Sąd uznał, że zatrzymanie zostało zastosowane przez policję "wyłącznie w celach represyjnych", ma o tym też świadczyć czas zatrzymania.
Sąd stwierdził, że nie było żadnego powodu, żeby nie przesłuchać El Kashifa od razu. Tymczasem aptekarz złożył wyjaśnienia dopiero następnego dnia. Noc spędził w celi. Zresztą, wchodząc do policyjnej izby zatrzymań, złamał rzepkę. Na zdjęciach z kamery monitoringu widać, jak skacze ze schodów. To wtedy miał doznać kontuzji - twierdzi policja. On sam przekonuje jednak, że spowodowali ją policjanci, zdejmując mu buty bez ich rozsznurowywania.
Tak czy inaczej, zamierza skarżyć policję. - Będę domagał się odszkodowania za bezzasadne zatrzymanie - zapowiada.
Sąd poinformował o swojej decyzji śródmiejską prokuraturę i komendanta stołecznego policji.
-
sprawa od początku śmierdzi korupcją, czemu
pa3dlo_z_warszawy
24.09.10, 09:58
władze dzielnicy wynajmują lokale na podnajem, a nie bezpośrednio użytkownikowi końcowemu, skoro najemca nie używa lokalu, to znaczy, że nie jest mu on potrzebny, więc pewnie chodzi o to by »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


