Konserwator nie wstrzyma nadbudowy cennej kamienicy

Tomasz Urzykowski
25.09.2010 aktualizacja: 2010-09-24 18:43
A A A Drukuj
Nadbudowywany dom przy Francuskiej 12, podobna nadbudówka pojawiła się na kamienicy przy Francuskiej 35 Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
  • Główny konserwator zabytków Ewa Nekanda-Trepka
Stołeczna konserwator zabytków Ewa Nekanda-Trepka nie widzi podstaw, by wstrzymać nadbudowę domu Lachertów przy Francuskiej 12, którą sama zaakceptowała.
SERWISY
Apel o zatrzymanie prac na dachu tej przedwojennej kamienicy wystosowali w środę do stołecznej konserwator członkowie stowarzyszenia ŁADna Kępa. "Jest to wyjątkowo cenny obiekt, wpisany do ewidencji zabytków" - argumentowali. Przypominali, że dom wzniesiony został w 1934 r. według projektu wybitnych architektów Bohdana Lacherta i Józefa Szanajcę dla rodziców pierwszego z nich. "(...) Nie wolno go przebudowywać ani nadbudowywać" - stwierdzili w swoim liście.

O budzącej kontrowersje nadbudowie jednego z cenniejszych domów Saskiej Kępy pisaliśmy w czwartkowej "Gazecie". Do zmiany jego proporcji krytycznie odniosła się historyk sztuki Hanna Faryna-Paszkiewicz, autorka książek o tym willowym osiedlu. Ustaliliśmy, że podwyższenie połaci dachu, by zyskać dodatkowe mieszkania, odbywa się za zgodą wydziału architektury dzielnicy Praga-Południe. Pozwolenie na budowę prywatny inwestor otrzymał od niego już w 2008 r. Wcześniej projekt nadbudówki zyskał akceptację stołecznej konserwator zabytków. Teren historycznej Saskiej Kępy jest zabytkowy, dlatego potrzeba jej zgody na tak widoczne zmiany wyglądu budynków. Stołeczna konserwator Ewa Nekanda-Trepka tłumaczy, że kształt dachu domu przy Francuskiej 12 (Lachert i Szanajca zaprojektowali go w latach 30. jako płaski taras) już dawno został zmieniony i miał niewiele wspólnego z przedwojennym oryginałem. - Wyrastały z niego wyjątkowo brzydkie nadbudówki. My zaakceptowaliśmy projekt, który to porządkuje. Wysokość dachu pozostaje ta sama, tylko zamiast pojedynczych nadbudówek będzie jeden długi przeszklony pas - chwali nowe rozwiązanie. - Teraz będzie zdecydowanie lepiej. Sprawdzimy tylko, czy inwestycja odbywa się zgodnie z tym projektem.

Wszystko wskazuje więc na to, że apel społeczników przejdzie bez echa. A nadbudowa - jak powtarzają dzwoniący do "Gazety" mieszkańcy Saskiej Kępy - pozostanie obcym wtrętem w kamienicy Lachertów. - Ten dom był niszczony przez wiele lat. Oszpecono mu elewację, skuwając kafelki. To, co się teraz dzieje, jest "dorzynaniem" jego dobrej architektury - podsumował nasz czytelnik Krzysztof Barański.

O znakomitych proporcjach budynku i utraconych po wojnie elementach (parkan i ogródek przed domem, klinkier na elewacji) przypominają już tylko archiwalne zdjęcia.

Przeczytaj także: Naukowcy debatują jakie kolor mają mieć zabytki



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy