Konserwator nie wstrzyma nadbudowy cennej kamienicy
25.09.2010
aktualizacja: 2010-09-24 18:43
Stołeczna konserwator zabytków Ewa Nekanda-Trepka nie widzi podstaw, by wstrzymać nadbudowę domu Lachertów przy Francuskiej 12, którą sama zaakceptowała.
ZOBACZ TAKŻE
- Znana kamienica doczekała się książki o sobie (20-09-10, 11:00)
- Zabytkowa kamienica w centrum jak nowa. Zobacz zdjęcia (11-08-10, 10:00)
- Piwnice pod rynkiem będą piękne. A co z kamienicami? (08-07-10, 10:16)
- Światowa sztuka w parku Traugutta. Po latach negocjacji (09-10-10, 18:00)
- Koparka znowu wjechała w zabytek na Saskiej Kępie (02-10-10, 14:00)
- Spółdzielnia buduje bloki na gruzach ubeckiego więzienia (28-09-10, 08:00)
- Kotwica "Rudego" wróciła na pomnik Lotnika (26-09-10, 21:00)
- Zobacz najbardziej tajemnicze miejsce w mieście [foto] (26-09-10, 15:00)
- Szpecą kamienicę na Saskiej Kępie. Znowu nadbudówka (23-09-10, 10:00)
SERWISY
Apel o zatrzymanie prac na dachu tej przedwojennej kamienicy wystosowali w środę do stołecznej konserwator członkowie stowarzyszenia ŁADna Kępa. "Jest to wyjątkowo cenny obiekt, wpisany do ewidencji zabytków" - argumentowali. Przypominali, że dom wzniesiony został w 1934 r. według projektu wybitnych architektów Bohdana Lacherta i Józefa Szanajcę dla rodziców pierwszego z nich. "(...) Nie wolno go przebudowywać ani nadbudowywać" - stwierdzili w swoim liście.
O budzącej kontrowersje nadbudowie jednego z cenniejszych domów Saskiej Kępy pisaliśmy w czwartkowej "Gazecie". Do zmiany jego proporcji krytycznie odniosła się historyk sztuki Hanna Faryna-Paszkiewicz, autorka książek o tym willowym osiedlu. Ustaliliśmy, że podwyższenie połaci dachu, by zyskać dodatkowe mieszkania, odbywa się za zgodą wydziału architektury dzielnicy Praga-Południe. Pozwolenie na budowę prywatny inwestor otrzymał od niego już w 2008 r. Wcześniej projekt nadbudówki zyskał akceptację stołecznej konserwator zabytków. Teren historycznej Saskiej Kępy jest zabytkowy, dlatego potrzeba jej zgody na tak widoczne zmiany wyglądu budynków. Stołeczna konserwator Ewa Nekanda-Trepka tłumaczy, że kształt dachu domu przy Francuskiej 12 (Lachert i Szanajca zaprojektowali go w latach 30. jako płaski taras) już dawno został zmieniony i miał niewiele wspólnego z przedwojennym oryginałem. - Wyrastały z niego wyjątkowo brzydkie nadbudówki. My zaakceptowaliśmy projekt, który to porządkuje. Wysokość dachu pozostaje ta sama, tylko zamiast pojedynczych nadbudówek będzie jeden długi przeszklony pas - chwali nowe rozwiązanie. - Teraz będzie zdecydowanie lepiej. Sprawdzimy tylko, czy inwestycja odbywa się zgodnie z tym projektem.
Wszystko wskazuje więc na to, że apel społeczników przejdzie bez echa. A nadbudowa - jak powtarzają dzwoniący do "Gazety" mieszkańcy Saskiej Kępy - pozostanie obcym wtrętem w kamienicy Lachertów. - Ten dom był niszczony przez wiele lat. Oszpecono mu elewację, skuwając kafelki. To, co się teraz dzieje, jest "dorzynaniem" jego dobrej architektury - podsumował nasz czytelnik Krzysztof Barański.
O znakomitych proporcjach budynku i utraconych po wojnie elementach (parkan i ogródek przed domem, klinkier na elewacji) przypominają już tylko archiwalne zdjęcia.
O budzącej kontrowersje nadbudowie jednego z cenniejszych domów Saskiej Kępy pisaliśmy w czwartkowej "Gazecie". Do zmiany jego proporcji krytycznie odniosła się historyk sztuki Hanna Faryna-Paszkiewicz, autorka książek o tym willowym osiedlu. Ustaliliśmy, że podwyższenie połaci dachu, by zyskać dodatkowe mieszkania, odbywa się za zgodą wydziału architektury dzielnicy Praga-Południe. Pozwolenie na budowę prywatny inwestor otrzymał od niego już w 2008 r. Wcześniej projekt nadbudówki zyskał akceptację stołecznej konserwator zabytków. Teren historycznej Saskiej Kępy jest zabytkowy, dlatego potrzeba jej zgody na tak widoczne zmiany wyglądu budynków. Stołeczna konserwator Ewa Nekanda-Trepka tłumaczy, że kształt dachu domu przy Francuskiej 12 (Lachert i Szanajca zaprojektowali go w latach 30. jako płaski taras) już dawno został zmieniony i miał niewiele wspólnego z przedwojennym oryginałem. - Wyrastały z niego wyjątkowo brzydkie nadbudówki. My zaakceptowaliśmy projekt, który to porządkuje. Wysokość dachu pozostaje ta sama, tylko zamiast pojedynczych nadbudówek będzie jeden długi przeszklony pas - chwali nowe rozwiązanie. - Teraz będzie zdecydowanie lepiej. Sprawdzimy tylko, czy inwestycja odbywa się zgodnie z tym projektem.
Wszystko wskazuje więc na to, że apel społeczników przejdzie bez echa. A nadbudowa - jak powtarzają dzwoniący do "Gazety" mieszkańcy Saskiej Kępy - pozostanie obcym wtrętem w kamienicy Lachertów. - Ten dom był niszczony przez wiele lat. Oszpecono mu elewację, skuwając kafelki. To, co się teraz dzieje, jest "dorzynaniem" jego dobrej architektury - podsumował nasz czytelnik Krzysztof Barański.
O znakomitych proporcjach budynku i utraconych po wojnie elementach (parkan i ogródek przed domem, klinkier na elewacji) przypominają już tylko archiwalne zdjęcia.
Przeczytaj także: Naukowcy debatują jakie kolor mają mieć zabytki
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]




