NFZ potwierdza nieprawidłowości w Czerniakowskim

Wojciech Grejciun
27.09.2010 aktualizacja: 2010-09-26 20:01
A A A Drukuj
Szpital Fot. Grażyna Jaworska / AG
Kontrola NFZ potwierdziła informacje "Gazety" o nieprawidłowościach w Szpitalu Czerniakowskim. A lecznica donosi na prawniczkę, która pomagała rodzinie zmarłej pacjentki.
Fundusz przeprowadził kontrolę po naszym tekście, w którym opisaliśmy okoliczności śmierci pacjentki szpitala Ewy Trautman. Kontrolerzy potwierdzili informacje, że w weekend w Czerniakowskim nie było radiologów, choć być powinni. Nie miał więc kto opisać zdjęcia z tomografu. W raporcie pokontrolnym czytamy, że szpital w ogóle nie posiadał umowy gwarantującej stałą obecność radiologów.

Kontrolerzy sprawdzili też późniejsze opisy zdjęć z tomografu wykonane przez prof. Jerzego Jurkiwicza, konsultanta Szpitala Czerniakowskiego. "Ze względu na niedoskonałość techniczną jest trudne do oceny" - pisał. NFZ zwrócił się do Olgierda Rowińskiego, krajowego konsultanta ds. radiologii, by sprawdził jakość techniczną zdjęcia. Odpowiedział: "Stwierdzam, że zdjęcia wykonane w Czerniakowskim mają pełną wartość diagnostyczną, postawienie właściwego rozpoznania było możliwe".

Na razie to nieoficjalne wyniki kontroli, dokumenty zostały odesłane do Szpitala Czerniakowskiego, który ma tydzień, by się do nich ustosunkować.

W ostatnich dniach dyrekcja lecznicy poskarżyła się za to do izby radców prawnych na "zachowanie" mecenas Beaty Rutkowskiej, która na prośbę rodziny Ewy Trautman zajmowała się jej sprawą. Pomagała m.in. w przeniesieniu jej do innego szpitala. "Zachowanie pani Rutkowskiej było agresywne i napastliwe" - czytamy w skardze, którą otrzymała Okręgowa Izba Radców Prawnych w Warszawie. Padł też inny zarzut - spotkanie Rutkowskiej z dyrekcją szpitala było nagrywane. Z ukrycia i bez zgody, więc i bezprawnie. - Wiemy, że środowisko lekarskie kryje swoje błędy. Baliśmy się, że bez świadków i nagrania dyrektor później wszystkiego się wyprze - tak na początku września tłumaczyła to Beata Rutkowska.

Nagranie, które posiada też "Gazeta", nie wskazuje na jej agresywne zachowanie. - To nieprawdziwe zarzuty - mówi sama Rutkowska. Skargą jest zbulwersowana. - Zostając radcą prawnym, ślubowałam, że będę przyczyniać się do ochrony porządku prawnego. Pomagam bezinteresownie, poświęcając swój prywatny czas. Robię to, bo sprawa Ewy Trautman mogłaby dotyczyć każdego z nas, np. mojej córki - mówi.

Dyrektor Szpitala Czerniakowskiego nie znalazł czasu na rozmowę z "Gazetą".

Podziel się

  • NFZ potwierdza nieprawidłowości w Czerniakowskim maksym6 27.09.10, 14:39

    Niestety moja opinia, znajomych i rodziny jest negatywna na temat tego szpitala. Przede wszystkim jest tam brudno. Szpital jest zaniedbany. Wystarczy wejść na schody, aby o tym przekonać »

Najnowsze wiadomości z Warszawy