Jezierska zostaje na stanowisku. Dzięki ministrowi
28.09.2010
aktualizacja: 2010-09-28 20:35
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
"Nie znajduję powodu, by przychylić się do wniosku o odwołanie pani Barbary Jezierskiej ze stanowiska wojewódzkiej konserwator zabytków" - oświadczył we wtorek wiceminister kultury Piotr Żuchowski. Bez jego akceptacji wojewoda Jacek Kozłowski nie może zdymisjonować urzędniczki.
Zamiar jej odwołania wojewoda ogłosił ponad miesiąc temu. Jako główną przyczynę podał zburzenie XIX-wiecznej praskiej parowozowni, któremu Barbara Jezierska nie zapobiegła. Swojej podwładnej wytknął też brak polityki ochrony zabytków na Mazowszu i złą współpracę z innymi instytucjami administracji publicznej. Tajemnicą poliszynela jest, że złe relacje konserwator ma przede wszystkim z wojewodą, który już raz chciał ją zdymisjonować w 2008 r. Wtedy urzędniczkę obronił wiceminister kultury Tomasz Merta (zginął w katastrofie pod Smoleńskiem).
Ponieważ powołanie i odwołanie wojewódzkiego konserwatora wymaga zgody generalnego konserwatora zabytków, tym razem Jacek Kozłowski zwrócił się o to do sprawującego tę funkcję po Tomaszu Mercie wiceministra Piotra Żuchowskiego. Odpowiedź długo nie nadchodziła, a w międzyczasie za Barbarą Jezierską murem stanęły organizacje społeczne. Ich zdaniem jest ona najlepszą od lat osobą na stanowisku wojewódzkiego konserwatora. Społecznicy są też przekonani, że nie była w stanie uratować praskiej parowozowni, bo decyzja o jej zburzeniu zapadła już w 2007 r., a wtedy Jezierska dopiero obejmowała swój urząd. Wczoraj wicemin. Żuchowski odpisał na wniosek wojewody i wystosował oświadczenie:
"(...) Po wnikliwym przeanalizowaniu zasadniczego powodu odwołania tj. niedopełnienia obowiązków przez mazowieckiego konserwatora zabytków w sprawie dotyczącej budynków parowozowni przy ul. Wileńskiej w Warszawie, stwierdzam, że (...) nie znajduję powodu, by przychylić się do wniosku o odwołanie pani Barbary Jezierskiej".
Co na to wojewoda? Czy wciąż będzie się starał zdymisjonować swoją podwładną?
- Gdy tylko zapozna się z pismem pana ministra, wyda oświadczenie - zapowiedziała wczoraj rzeczniczka wojewody Ivetta Biały. Późnym popołudniem rozesłała do stołecznych redakcji komunikat: "Wojewoda mazowiecki ponownie skieruje do generalnego konserwatora zabytków wniosek o odwołanie Barbary Jezierskiej z poszerzonym uzasadnieniem".
- Cieszę się, że argumenty merytoryczne zwyciężyły - komentowała pomyślny dla siebie obrót sprawy Barbara Jezierska. Wcześniej na zapowiedź swojego odwołania reagowała impulsywnie. Oskarżyła Jacka Kozłowskiego o rozpętanie nagonki na "wykwalifikowanego specjalistę i kobietę". Jak w tej sytuacji wyobraża sobie dalszą współpracę z przełożonym?
- To była reakcja obronna. Ta sprawa kosztowała mnie mnóstwo zdrowia - tłumaczyła nam swoje zachowanie. - Z wojewodą i tak współpracy ostatnio nie było, więc nic się tu nie zmieni. Kontaktować mogą się nasi zastępcy.
Ponieważ powołanie i odwołanie wojewódzkiego konserwatora wymaga zgody generalnego konserwatora zabytków, tym razem Jacek Kozłowski zwrócił się o to do sprawującego tę funkcję po Tomaszu Mercie wiceministra Piotra Żuchowskiego. Odpowiedź długo nie nadchodziła, a w międzyczasie za Barbarą Jezierską murem stanęły organizacje społeczne. Ich zdaniem jest ona najlepszą od lat osobą na stanowisku wojewódzkiego konserwatora. Społecznicy są też przekonani, że nie była w stanie uratować praskiej parowozowni, bo decyzja o jej zburzeniu zapadła już w 2007 r., a wtedy Jezierska dopiero obejmowała swój urząd. Wczoraj wicemin. Żuchowski odpisał na wniosek wojewody i wystosował oświadczenie:
"(...) Po wnikliwym przeanalizowaniu zasadniczego powodu odwołania tj. niedopełnienia obowiązków przez mazowieckiego konserwatora zabytków w sprawie dotyczącej budynków parowozowni przy ul. Wileńskiej w Warszawie, stwierdzam, że (...) nie znajduję powodu, by przychylić się do wniosku o odwołanie pani Barbary Jezierskiej".
Co na to wojewoda? Czy wciąż będzie się starał zdymisjonować swoją podwładną?
- Gdy tylko zapozna się z pismem pana ministra, wyda oświadczenie - zapowiedziała wczoraj rzeczniczka wojewody Ivetta Biały. Późnym popołudniem rozesłała do stołecznych redakcji komunikat: "Wojewoda mazowiecki ponownie skieruje do generalnego konserwatora zabytków wniosek o odwołanie Barbary Jezierskiej z poszerzonym uzasadnieniem".
- Cieszę się, że argumenty merytoryczne zwyciężyły - komentowała pomyślny dla siebie obrót sprawy Barbara Jezierska. Wcześniej na zapowiedź swojego odwołania reagowała impulsywnie. Oskarżyła Jacka Kozłowskiego o rozpętanie nagonki na "wykwalifikowanego specjalistę i kobietę". Jak w tej sytuacji wyobraża sobie dalszą współpracę z przełożonym?
- To była reakcja obronna. Ta sprawa kosztowała mnie mnóstwo zdrowia - tłumaczyła nam swoje zachowanie. - Z wojewodą i tak współpracy ostatnio nie było, więc nic się tu nie zmieni. Kontaktować mogą się nasi zastępcy.
-
Jezierska zostaje na stanowisku. Dzięki ministrowi
mamagra
29.09.10, 08:27
Warszawa, miasto bohater, w swojej historii przeżyła już wiele, a to najazdy: szwedzki, niemiecki, radziecki, śląski, poznański, to i przeżyje pomorski. Szkoda, że zawsze w jakiś sposób »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


